Rozrusznik - kupić używany, nowy czy regenerować obecny?

Scuderia

Nowy
Rejestracja
Cze 10, 2009
Postów
366
Wiek
43
Lokalizacja
Mrozy
Auto
Alfa Romeo 33 1.7 8v 1991r, Alfa Romeo 164 3.0 V6 24v Q4 1994r
Pytanko jak w temacie. Zimą ujawniło się, że mój rozrusznik nie jest już w najlepszym stanie. Po głosie przeczuwam zużyty bendiks/zębnik. W jakim stanie są pozostałe elementy szczotki, wirnik zobaczy się po wymontowaniu.
I teraz pytanko co najbardziej opłaca się z rozrusznikiem robić, przy czym nie chodzi tutaj głównie o punkt ekonomiczny tylko o trwałość. Czy rozrusznik nowy (ok 350zł) pochodzi tyle dłużej od używanego/regenerowanego (100-200zł), ze warto dopłacić tą różnicę? Czy najlepiej oddać własny do regeneracji?
 
Czy rozrusznik nowy (ok 350zł) pochodzi tyle dłużej od używanego/regenerowanego (100-200zł), ze warto dopłacić tą różnicę?

jeżeli kupisz używany w takim stanie jak masz obecnie, to sam zadaj sobie pytanie czy warto było zaoszczędzić:)


przy czym nie chodzi tutaj głównie o punkt ekonomiczny tylko o trwałość.
Więc nie rozumiem po co ten temat, skoro nie chodzi o kasę a o trwałość - przecież jasne, że używany czy regenerowany nie będzie trwalszy od nowego :eek: kupuj nowy
 
Więc nie rozumiem po co ten temat, skoro nie chodzi o kasę a o trwałość - przecież jasne, że używany czy regenerowany nie będzie trwalszy od nowego :eek: kupuj nowy

Tak no jasne, nie będzie trwalszy. Ale mi chodzi czy warto np. za cenę nowego kupię 2-3 po regeneracji i czy te 2-3 posłużą dłużej niż 1 nowy?
 
Tak no jasne, nie będzie trwalszy. Ale mi chodzi czy warto np. za cenę nowego kupię 2-3 po regeneracji i czy te 2-3 posłużą dłużej niż 1 nowy?

Ja już 4 lata jeżdzę na regenerowanym, wydaję mi się że jak się regeneruje rozrusznik to się wyjmuję zużyte elementy i montuje nowe, tak więc nie widzę powodu żeby wydawać 300 czy 400 zł na nowy, który też przecież się zużywa.
 
Trzy tygodnie temu stanąłem przed podobnym dylematem .W jednym z moich domowych aut ( Punto II ) padł rozrusznik . Nowy koszt 250 pln , regeneracja połowę tej sumy .Uznałem ,że to niewielka różnica dla mnie i wziąłem nowy .
 
Szczerze to REGENERUJ :) a najlepiej będzie jak go wyciągniesz i sam ocenisz jakie jest z zużycie . Nowego oryginalnego nie kupisz , kupisz jakiś zamiennik który ponoć "jest prawie jak oryginał , klepany z jakiś oszczędniejszym materiałów - bo od lat świetności kiedy robiło się porządnie przeszło się do minimalizowania kosztów . I pewnie będzie jak z innymi zamiennikami ze wytrzyma Ci 3-4 lata i szlak go trafi .
Wymień szczotko trzymacz , bendiks i załóż z powrotem :) ewentualnie łozysowakonie :P i śmigaj :)
 
Co prawda nie znam cen rozruszników ale czytając ten temat czegoś nie rozumiem bo najpierw :

Czy rozrusznik nowy (ok 350zł) pochodzi tyle dłużej od używanego/regenerowanego (100-200zł), ze warto dopłacić tą różnicę?

Wniosek nasuwa się taki że pomiędzy regenerowanym ( ok 200 zł) a nowym ( ok 350 zł) jest tylko 150 zł różnicy.

a później :

Ale mi chodzi czy warto np. za cenę nowego kupię 2-3 po regeneracji i czy te 2-3 posłużą dłużej niż 1 nowy?

A później sam temu zaprzeczasz bo z wyliczenia powyżej wynika że za jeden nowy nie kupisz nawet 2 regenerowanych a tu piszesz nawet o 3 - coś nie tak z ta matematyką.
 
najlepiej jest regenerować. Zajmuje się takimi rzeczami więc masz porade od kogoś kto zna ten temat :) i moja rada zrób to jak najszybciej ponieważ im dłużej bedziesz zwlekał tym większych kosztów sie nabawisz. a tak to zmieni sie szczotki tuleje i bendix i wyjdzie cię to okolo 120 do 150 zl z robotą i przetoczeniem komutatora :P
 
Ja kupilem ostatnio uzywany - pochodzi tydzien czasu i bendix padl, tak wiec kupno uzywki to zawsze ryzyko. W Warszawie w Radosci pytalem o nowy do mojego bylego 2.0 T.S. to kosztowal 300 pln, za uzywke dalem 100.
 
rozruszniki w naszych alfach są dosyć żywotne,przeważnie jak coś się sypie to tylko bendix i nieraz mechanizm redukujący obroty.
wirnik,szczotki i tulejki nie zużywają sie tak bardzo.

warto więc regenerować swój stary rozrusznik,bo są to nie wielkie koszta i wiemy co mamy.
 
156 2.4 JTD 1999 rok jak miałem jeszcze. Padł mi całkiem rozrusznik, auto na lawecie pojechało do ASO (miałem Asistance, a auto nie odpaliło poza miejscem zamieszkania). Krzykneli mi za nowy Magnetii 1600 za Boscha 1700 PLN. W końcu udało się, że sami go wymontowali i zawieźli do regeneracji. Koszt w tym przypadku ostateczny w ASO wyniósł 500 zł. A każdy musiał zarobić.
Moim zdaniem nalepiej, jeśli masz warunki samemu wymontować i zawieść do regeneracji.
 
w moim byłym aucie siadł rozrusznik kupiłem regenerowany za 150PLN i po tygodniu padł, teściu kupił używke za 100PLN i teraz chodzi jak ta lala

a więc moje zdanie brzmi następująco: NIE MA REGÓŁKI
 
Juz to przerabialem
Auto z 2002 roku Poprzedni wlasciciel kupil uzywke niestety nie wiem kiedy. Ja w 2009 r musialem ten rozrusznik znow wyciagac
W zasadzie wszystko wygladalo jak nowe Nawet szczotki mialy jeszcze ponad polowe
Zabralem rozrusznik do speca ocenil tulejki itp i powiedzial ze albo go wyczyscic i skladac albo wymienic na upartego bendix Bendix wymieniony Koszt 120zl Puki co dziala

Moral z tego taki zeby nie kupowac zadnych uzywek Wyjac to cholerstwo ciezko a nie wiadomo na ile taki rozruch starczy Radze go wyjac i samemu zregenerowac

http://www.forum.alfaholicy.org/zrob_to_sam/16355-156_rozrusznik_1_8_ts.html
 
Powiem wam ze ja bym bral albo nowy albo używke.. nie bawił bym sie w jakies regeneracje.

wyjasnie dlaczego... Ktoś napisał że kiedys robili duzo lepsze czesci, byly z lepszych materiałów. NO TAK racja ! ale to było KIEDYŚ ! dajac do regeneracji dostajecie wlasnie te nowe czesci z gorszych materiałow.. wiec macie stary rozrusznik w starej dobrej obudowie z kiepskimi czesciami w srodku - jak to sie odnosi jedno do drugiego nie wiem zazwyczaj w fizyce jest tak ze siada najslabsze ogniwo.

koszt regeneracji to tak naprawde 70% nowego wiec lepiej juz kupic to nowe i wiedziec ze ma sie gwarancje w razie czego... albo kupić uzywke z miare mlodego rocznika i liczyc na to ze sie ma stare dobre jakosciowo czesci w starej dobrej obudowie i obnizyc koszt do 20% wartosci nowego. w razie czego kupic inny za kolejne 20% wartosci nowego - i wtedy oddac jeden do regeneracji

CZEMU jestem na nie jezeli chodzi o regeneracje ..a to dlatego ze znajomy kiedys robil to z rozrusznikiem z passata 00' ... dostal niby gwarancje 2 lata od firmy ktora go zregenerowala, tyle ze rozrusznik rozkraczyl sie po pol roku a firma ktora dala gwarancje oczernila najpierw warsztat ze zle go zamontowali (pytanie źle to jak ?) a pozniej wykrecali sie ze moglo to nastapic z winy uzytkowania badz innych starszych pozostawionych elementow (kolejne pytanie.. jakim cudem przeciez to oni sprawdzali wszystko i uznali ze nie trzeba czegos wymieniac)

-MOIM ZDANIEM prawda jest taka ze uzyli po prostu jakichs chinskich zamiennikow a te zdechly , bo jak to wpolsce jest zasada w kazdej firmie - trzeba isc po najmniejszej lini oporu i kosztow a skasowac jak za zboze.

wiec rownie dobrze mogl kupic chinski zamiennik i to jeszcze w niżeszej cenie i reklamowac nowy produkt w sklepie..

wyszlo na to ze sprawa ciagnela sie kolejne pol roku a zeby moc w tym czasie jezdzic autem trzeba bylo kupic inny rozrusznik... wiec zaplacil za regeneracje ktora byla niewypalem + warsztat skasowal za wyciagniecie i postoj auta + kupił uzywke zeby moc ruszyc auto w sumie wyszlo tyle co za nowy a nawet i lepiej a na uzywanym jezdzi do dzis ...
 
Ostatnia edycja:
Dlatego ja regenerowałem rozrusznik osobiście, tam oprócz szczotek, tulejek i bendiksu nic się nie zużywa i to najlepsza opcja z możliwych. Nowe to chłam robiony po kosztach a używka cholera wie ile posłuży.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra