I zwykle tę pomoc otrzymują.
A gdyby słuchali takich pomocników, jak Ty to musieliby wymienić pół samochodu.
---------- Post added at 08:04 ---------- Previous post was at 07:57 ----------
A ja zrobiłem 70 000 km, po tym jak 7 lat temu podciągnąłem śrubę i chodzi idealnie.
Natomiast co do wahacza, to kiedyś, gdy były kłopoty z zakupem części zamiennych, wielu tak robiło z konieczności.
Wystarczy zwykłym młotkiem walnąć w miseczkę zamykającą sworzeń i zwykle pomaga.
Nie jest to metoda godna polecenia z wiadomych względów, ale czasami wystarcza, żeby doraźnie przejść przegląd techniczny.
A gdyby słuchali takich pomocników, jak Ty to musieliby wymienić pół samochodu.
---------- Post added at 08:04 ---------- Previous post was at 07:57 ----------
Hmmm to jest dobra myśl bo zawsze można wyjać wahacz i ścisnąc sworznia w imadle.
Podtrzymuję to co koledzy wyzej pisali. Sam na sobie przerabiałem temat przekładni. Miała byc do regeneracji ale... po dokręceniu śruby o kilka stopni maglownica juz była ok. Zrobiłem na tam zabiegu jakies 30000km i nic sie nie pogorszyło
A ja zrobiłem 70 000 km, po tym jak 7 lat temu podciągnąłem śrubę i chodzi idealnie.
Natomiast co do wahacza, to kiedyś, gdy były kłopoty z zakupem części zamiennych, wielu tak robiło z konieczności.
Wystarczy zwykłym młotkiem walnąć w miseczkę zamykającą sworzeń i zwykle pomaga.
Nie jest to metoda godna polecenia z wiadomych względów, ale czasami wystarcza, żeby doraźnie przejść przegląd techniczny.
