Regeneracja sworzni wahaczy

Moje wahacze regenerowałem w Warszawie na ul.Szumnej 7. Zrobiłem przednie dolne, i banany. Mam prawie 30kkm. Z przodu wszędzie poliuretan z tyłu tylko 2 tulejki. Wahliwe zostały na swoim miejscu. Zawieszenie sztywne bez zastrzeżeń. Mieszkam z dala od cywilizacji a każdy wyjazd to ok 400m leśnymi/ polnymi drogami następnie 8 progów zwalniających i dopiero warszawskie drogi. Z perspektywy czasu jak dla mnie tylko poliuretan.
 
Jeżeli sworznie w fastach padają ci po 5 miesiącach to znaczy, że masz całkowicie skopane zawieszenie w swoim samochodzie i żadne wahacze nie wytrzymają dłużej. Podstawą długowieczności elementów zawieszenia jest porządny, nowy amortyzator (KYB/Sachs itd...) i sprężyna, od tego trzeba zaczynać remont zawieszenia. Górnym wahaczom fast, trzeba zarzucić tragicznej jakości tuleje, ale sworzeń wytrzyma spokojnie 30 tyś. Dolne trzymają się lepiej.

Dziwne teorie prawisz Na oryginalnych wahaczach autko przekulało 200 tyś i dopiero je wymieniłem. Założyłem fasty bo dużo ludzi pisało że się sprawdzają ale też dużo pisało że szybko padają no i kupa. Poza tym amory mają po 70% więc nie są jakoś super zużyte. Mówisz do danusa że założył TRW i miał spokój ale też bardzo dużo ludzi narzeka na te wahacze że się szybko wybijają.

Danus poleciały i sworznie i tuleje.
 
W kwestii tego co założyłem, to dolne mam teknoroty i na razie bez zastrzeżeń. Górne mam Fasty i jedyne co zrobiłem to wymieniłem 2 razy tulejki. Raz założyłem Boge, które padły tak samo szybko jak fasty, a teraz mam PU i święty spokój. Sworzeń zdrowiutki. A ty swoje jeśli nie masz dłużej niż 6 miesięcy ślij na reklamację. W takim przypadku jak odrzucą to musza Ci pokazać ekspertyzę. Po tym czasie to dupa i ty będziesz musiał udowadniać.
A wypocinami Pana z cytatu się nie sugeruj, mi już ręce opadły i nie zamierzam się z nim dochodzić zgodnie z pewnym przysłowiem...
 
Niestety mają więcej niż 6 miesięcy Ale i tak pójdą do reklamacji bo 5 tyś kilometrów to śmieszny przebieg i chodź by były z gumy balonowej to powinny wytrzymać trochę dłużej.
 
Górne mam Fasty i jedyne co zrobiłem to wymieniłem 2 razy tulejki. Raz założyłem Boge, które padły tak samo szybko jak fasty, a teraz mam PU i święty spokój. Sworzeń zdrowiutki.

Czyli teraz sam sobie przeczysz. Pisałem, że górne fasty mają całkiem dobre sworznie, tylko bardzo kiepskie tuleje i teraz co, sam przyznajesz, że również masz wahacze tej firmy, które zjeździły już 3 pary nowych tulejek i sworzeń jest nadal w świetnym stanie. Właśnie wystawiłeś jedną z najlepszych opinii o faście, bo tyle to nawet sworzeń w TRW nie wytrzymuje. Normalnie komedia.

Danus poleciały i sworznie i tuleje.

Danus już się tak pogubił w zeznaniach, że nie wiadomo co mu padło. Na pewno padły mu śruby, przez tuleje tedgum. Słyszałem nawet o takim przypadku, że komuś po założeniu tylko jednej tuleji tedgum, wyleciał tłok z silnika i trafił go w oko. I chyba też miał jeden wahacz fasta założony w tym samochodzie, ale tego już nie jestem pewien.
 
Ostatnia edycja:
Ale ty piedr... bo innaczej się tego nazwać nie da. A tym tłokiem to chyba ty dostałeś.
Gdzie ja człowieku pisałem, że mam TRW. To ty to napisałeś. Pisałem o dolnych Fastach, że to kupa nieziemska i reklamacji nie uznają. I nie poleciał mi w żadnym z Fastów sworzeń a tuleje. Jutro pójdę chyba do garażu i Ci pogięte śruby drążków pocztą wyślę, jak je jeszcze mam i nie poszły do huty.
Jak zrobisz tyle aut i tyle zawieszeń co ja to, będziesz dla mnie partnerem do dyskusji. Na chwilę obecną zachowujesz się jak gimbus, który zamiast rzeczowych argumentów potrafi tylko obrażać innych. Z mojej strony EOT (jeśli wiesz co to znaczy) a admin niech zrobi porządek w tym temacie bo to o pomstę do nieba woła.
 
Nie przejmuj się. Dominik to taki troll forumowy. Lubi pobredzic. Namieszać, pomędrkować. Zaraz Ci wmówi ze w ogóle nigdy auta nie podnosiles. W swojej szklanej kuli to zobaczył.
 
Gdzie ja człowieku pisałem, że mam TRW. To ty to napisałeś. I nie poleciał mi w żadnym z Fastów sworzeń a tuleje. Na chwilę obecną zachowujesz się jak gimbus, który zamiast rzeczowych argumentów potrafi tylko obrażać innych.


A gdzie ja napisałem, że ty masz TRW? Naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem, ciebie o kupno porządnych części nigdy bym nie podejrzewał. No proszę w żadnym z fastów nie padł ci sworzeń, a w TRW padają... To ty zawsze drwisz z innych użytkowników i teraz sam zostałeś wyśmiany. Głównie przez brak czytania ze zrozumieniem i choćbyś milion razy przeczytał jakiś tekst, dalej nie będziesz go rozumiał. Ja od ciebie nie wymagam rzetelnej wiedzy na temat budowy zawieszenia w 166 bo wiem, że jej nie masz, tylko użycia odrobiny rozumu przy czytania moich i innych osób wypowiedzi.
 
Tak się dla Ciebie nieszczęśliwie składa ze co jak i ile danus robi to wielu tutaj wie i widziało. A ty? tylko siejesz wirtualny ferment twierdząc ze wiesz lepiej. choć czasami zdarza ci się mieć racje
Ale przecież nie pierwszy i nie ostatni raz twierdzisz ze lepiej z za ekranu wiesz co kto w rzeczywistości robi.

Tak się dla Ciebie nieszczęśliwie składa ze co jak i ile danus robi to wielu tutaj wie i widziało. A ty? tylko siejesz wirtualny ferment twierdząc ze wiesz lepiej. choć czasami zdarza ci się mieć racje
Ale przecież nie pierwszy i nie ostatni raz twierdzisz ze lepiej z za ekranu wiesz co kto w rzeczywistości robi.
 
Jutro pójdę chyba do garażu i Ci pogięte śruby drążków pocztą wyślę, jak je jeszcze mam i nie poszły do huty

Widzę, że lubisz takie rzeczy kolekcjonować, to mam dla ciebie nie lada gratkę. Mam w piwnicy pękniętą sprężynę przedniego zawieszenia, która pękła po zatankowaniu paliwa na stacji Lotos. Straszne gówno tam mają... Za cenę wysyłki jest twoja.
 
Edit.
Zdublowalo mi post
 
Ostatnia edycja:
ja 2 lata temu w szwagrowej alfie robiłem przednie zawieszenie. Górne wahacze siedza jeszcze ori TRW, wiec zostały. a dolne poszły fasta . Tyle ze pod gumę każdego sworznia aplikowałem strzykawką konkretną ilosć rozgrzanego oleju z tawotem. 2 tygodnie temu na diagnostyce i szarpakach zauważalny luz na cukierku z prawej strony. pozatym sworznie i reszta bez luzów. przebieg ok 35tysi
 
Dzisiaj wymiana kół ma letnie i chyba mam problem.. Na podniesionym samochodem ruszyłem kołem na boki i jest lekki luz tam gdzie przykrecony jest sworzeń górnego wahacza. Żadnych innych problemów, nic nie stuka puka itp ostatnio nawet nie skrzypi :P
166.jpg


Wahacz niedługo do wymiany?
4 lata mam to auto i póki co w zawieszeniu zrobiłem tylko gumy tylnego stabilizatora i łączniki.
 
No cóż, bywa i tak, prawdopodobnie obie strony pójdą do wymiany.
Ciekawe jak bardzo rozjechało to zbieżność i od kiedy ten problem występuję, zimówki wyglądały ok a letnie szkoda zajechać.
Dzięki za odp.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra