Regeneracja pompy wspomagania

  • Autor wątku Autor wątku gumis_kiler
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
26043126 sm hightemp

Witam jestem nowy i mam mały problem gdzie kupic taki uszczelniacz do pompy 26043126 SM HIGHTEMP. Z góry dziękuję
 
Cóż, przyszła zima, pompa mi zaczęła jęczeć.
Czy ktoś próbował reanimować taką pompę? Co tam tak rzęzi po odpaleniu zimnego silnika, to wina samego łożyska, czy może coś jeszcze? Poza wyciekiem z pompy i tego jęczenia wspomaganie działa jak powinno, więc jeśli to tylko kwestia łożyska i uszczelniacza, to czemu by nie spróbować własnych sił? O ile tam jest łożysko, bo spotkałem się z pompami gdzie była tuleja, a nie łożysko kulkowe.
 
podłączam się pod temat a najlepiej jak by ktoś foty porobił i wstawił
 
Rozebrałem w końcu swoją pompę. I niestety, wałek pracuje w panewce, nie ma tam łożyska.
Cieknąć może w dwuch miejscach, albo na przednim simeringu pompy, albo na łączeniu przedniego i tylnego dekielka pompy, który uszczelniony jest dużym oringiem. Ewentualnie śruba na dole pompy na imbus, służy chyba do spuszczania oleju. Nieszczelności na przewodach oczywiście pomijam.
Czemu wyje kiedy jest mróz? Czort wie. Jednak zauważyłem, że wycie występuje w dwóch przypadkach- kiedy jest mróz i mamy zimny olej, albo kiedy jest tego oleju za mało. Być może na zimnym, gęstym oleju pompa łapie gdzieś powietrze i stąd to wycie.

Albo przepracowany olej.
 
Mi też wyła pompa na mrozie i przy niskich temperaturach ale pomogła wymiana płynu na inny. U mnie wyło na płynie Prestone (żółta butelka) teraz mam jakiś inny, niestety nie pamiętam jak się zwał. Był w czarnej butelce ale takich jest pewnie więcej:rolleyes:
 
Ostrzegam przed płynem prestona do wspomagania. o ile do chłodnic jest świetny to przez wlanie płynu preston do wspomagania z uszczelniaczem naraziłem sie na koszty i lawete. Płyn zrobił się tak gęsty, że wywaliło mi wąz od chłodnicy wpomagania. Jak wziołem do ręki butelkę z resztą tego płynu, która stała w garażu to ledwo z butelki wyleciał taki gęsty kisiel.
 
Odgrzeję temat, pompa mi cieknie i wyje na zimno, więc chcę kupić używkę albo starą zregenerować. Na Ebayu znalazłem kilka pomp do v6, ale każda ma inny numer seryjny, stąd pytanie, czy obojętnie jaka, byle do v6? Drugie pytanie odnośnie regeneracji- co potrzeba do tego i gdzie te cusie dostać? Mieszkam we Włoszech, więc raczej tylko sklepy online. Samochod 166 v6 3.0 sportronic z 2001. Dzięki z góry!
 
We wszystkich AR 166 V6 pompa wspomagania była ta sama nr OE 60813339 lub 60610863 firmy ZF
 
Właśnie też bym był zainteresowany dostaniem zestawu naprawczego. Mam jedną zużytą pompę, rozkręciłem ją sobie, nawet zrobiłem manuala, tylko że użycie "uniwersalnych" uszczelek nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Nadal przepuszcza i brak wspomagania.
 
Regeneracja poprzez wymianę oferowanego zestawu naprawczego (parę uszczelek i uszczelnienie wałka) prawie nic nie daje, ja w ubiegłym roku kupiłem pompę po fabrycznej regeneracji z gwarancją (zwracając starą), niestety koszt ok. 400 zł.
 
Aha, czyli dobrze robiłem ale to po prostu nie ma sensu. Fabryczna regeneracja pewnie obejmuje elementy niedostępne dla normalnego użytkownika. Jak dobrze pamiętam (bo to sporo czasu minęło a nie chce mi się jej znowu rozkręcać) to jest pompa łopatkowa i coś mi się wydaje że za wydajność odpowiada zużycie łopatek lub korpusu a nie uszczelnienia.
To szkoda.....
 
Aha, czyli dobrze robiłem ale to po prostu nie ma sensu. Fabryczna regeneracja pewnie obejmuje elementy niedostępne dla normalnego użytkownika. Jak dobrze pamiętam (bo to sporo czasu minęło a nie chce mi się jej znowu rozkręcać) to jest pompa łopatkowa i coś mi się wydaje że za wydajność odpowiada zużycie łopatek lub korpusu a nie uszczelnienia.
To szkoda.....
Zużyciu ulegają powierzchnie boczne i nic się ztym nie zrobi trzeba dać nowy korpus.
 
Czyli pozamiatane, a szkoda. Można jedynie uszczelnić jak przecieka. Ale jak jest słabe wspomaganie (zanikające czasem przy manewrach) to pozostaje tylko nowa.
 
Jeśli pompa wspomagania w v6 jest choć trochę podobna w budowie do tych z 2,4 to da się ją śmiało zregenerować - kilka godzin żmudnego szlifowania papierem wodnym, prawidłowe złożenie do kupy i jest jak nowa - przerabiane 2 lata temu; do dziś hula pięknie.
 
To co Ty tam szlifowałeś? I jakie miałeś objawy? Mi nie cieknie, po prostu mam słabe, zanikające wspomaganie. Mi się wydaje że jest tak jak stan pisze. Wyciera się już korpus w którym pracują łopatki. A tego nie zrobisz papierem ani niczym innym.
 
Nie sądzę, żeby korpus się w istotny sposób wycierał gdyż łopatki są maciupkie i chodzą swobodnie (tzn powinny) dociskane siłą odśrodkową a wszystko jest zanurzone w oleju. W regeneracji zdaje się chodziło właśnie o rozruszanie tych łopatek aby bardzo swobodnie wysuwały się i dociskały do korpusu i pomimo tego, że wyglądają na oko na symetryczne to musiały być włożone z powrotem w takiej samej pozycji; nie szlifowało się w ogóle korpusu, tylko z tego co pamiętam wałek i klapkę.
Robiłem to dawno i według tutoriala z innego forum, zdaje się golfa, ale link przepadł wraz ze śmiercią starego laptopa.
To najbardziej wyraźne zdjęcie jakie mam z tamtej operacji:
IMG_4067.jpg.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra