[Giulietta] Raport spalania

Gumowe węże dolotu są zaciskane opaskami (wewnątrz węza jest jeszcze uszczelka) - często się luzują, warto fabryczne zastąpić skręcanymi. Nieszczelność dolotu to tzw. "lewe powietrze" i stąd problemy
 
Po uruchomieniu Start&Stop spalanie miejskie w dół o 1 literek. Pomogła wymiana akumulatora (gwarancja)
 
1.4 MA, 150 KM, benzyna.
Pali jak szalona.
W mieście: około 10.5 l/ 100 km/h. Bez Start&Stop (jeszcze na dotarciu), z klimatyzacją.
W trasie: Warszawa-Praga, 700 km, na odcinku, na którym jechaliśmy z przelotowymi 160-80 spaliła 10.9 l/100
Na odcinku, na którym zwolniliśmy do 140-160: 10.0l/100. Łącznie 10.3 l/100 km
Większość trasy w trybie Dynamic.

Swoją drogą utrzymać te 140-150 w tym samochodzie wymaga żelaznej dyscypliny...

Na trasie Praga - okolice Kłodzka, duża część trasy po autostradzie, z prędkościami 180-200 km/h (tryb "D"), ale sporo też po zaśnieżonych górskich drogach i ścieżkach (tryb "A"), łącznie 205 km, spalanie 13.4 l/100 km :(

Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km

Masakra :(
No, fakt, zapakowana była w 5 osób i bagaże, ale to i tak dużo za dużo...
Czy coś jest nie tak, czy tak już będzie ???

Czy coś może być nie tak?
 
A temp zew jaka moja 120 po wirusie przy tych ten wetnie 9 l

Wysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
 
...
W mieście: około 10.5 l/ 100 km/h. Bez Start&Stop (jeszcze na dotarciu), z klimatyzacją.
...
Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km

Masakra :(
No, fakt, zapakowana była w 5 osób i bagaże, ale to i tak dużo za dużo...
Czy coś jest nie tak, czy tak już będzie ???

Czy coś może być nie tak?
Wszystko ok - to w dużej mierze zależy od nogi...
 
Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km
Spoko jak to nowy silnik to będzie więcej spalał.
Turbo benzyna jest niewdzięczna jeśli chodzi o spalanie kiedy często przyspieszasz - nawet na pusto wystarczy podejrzeć jak leci w kosmos spalanie po depnięciu gazu. Jak byś jechał płynnie to spalanie było by o wiele niższe.
 
A temp zew jaka moja 120 po wirusie przy tych ten wetnie 9 l

na trasie do Pragi jakieś ok. 10 stopni
na pozostałych już zima: około -10 C

- - - Updated - - -

Spoko jak to nowy silnik to będzie więcej spalał.
Turbo benzyna jest niewdzięczna jeśli chodzi o spalanie kiedy często przyspieszasz - nawet na pusto wystarczy podejrzeć jak leci w kosmos spalanie po depnięciu gazu. Jak byś jechał płynnie to spalanie było by o wiele niższe.

no wiesz, większość trasy była jednak płynna...
Owszem, podejrzałam, jak to wygląda, lekkie przyspieszenie i skacze w kosmos...
 
180 km/h na dotarciu? Jak na taki styl jazdy spalanie jest bardziej niż przyzwoite
Jak szybko będziecie jeździć jak się dotrze?
 
1.4 MA, 150 KM, benzyna.
Pali jak szalona.
W mieście: około 10.5 l/ 100 km/h. Bez Start&Stop (jeszcze na dotarciu), z klimatyzacją.
W trasie: Warszawa-Praga, 700 km, na odcinku, na którym jechaliśmy z przelotowymi 160-80 spaliła 10.9 l/100
Na odcinku, na którym zwolniliśmy do 140-160: 10.0l/100. Łącznie 10.3 l/100 km
Większość trasy w trybie Dynamic.

Swoją drogą utrzymać te 140-150 w tym samochodzie wymaga żelaznej dyscypliny...

Na trasie Praga - okolice Kłodzka, duża część trasy po autostradzie, z prędkościami 180-200 km/h (tryb "D"), ale sporo też po zaśnieżonych górskich drogach i ścieżkach (tryb "A"), łącznie 205 km, spalanie 13.4 l/100 km

Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km

Masakra
No, fakt, zapakowana była w 5 osób i bagaże, ale to i tak dużo za dużo...
Czy coś jest nie tak, czy tak już będzie ???

Czy coś może być nie tak?

Koleżanko powiedz jakie wg Ciebie powinno być spalanie?? Przy prędkościach o jakich piszesz (nie mówiąc już o komplecie na pokładzie) spalanie na poziomie 10l/100km należy uznać za normalne z lekkim wskazaniem na niskie. I nie ma znaczenia, że jazda była płynna. Fizyki nie oszukasz, od 120/130 km/h opór powietrza zaczyna gwałtownie podnosić spalanie. Proponuję przejechać się w trasie z prędkościami 90-110km/h bez tzw. butowania a spalanie ledwo przekroczy 7l/100km.

Ewentualnie trzeba zamienić na diesla :P ten nie spali więcej niż 8l/1000km ;)
 
1.4 MA, 150 KM, benzyna.
Pali jak szalona.
W mieście: około 10.5 l/ 100 km/h. Bez Start&Stop (jeszcze na dotarciu), z klimatyzacją.
W trasie: Warszawa-Praga, 700 km, na odcinku, na którym jechaliśmy z przelotowymi 160-80 spaliła 10.9 l/100
Na odcinku, na którym zwolniliśmy do 140-160: 10.0l/100. Łącznie 10.3 l/100 km
Większość trasy w trybie Dynamic.

Swoją drogą utrzymać te 140-150 w tym samochodzie wymaga żelaznej dyscypliny...

Na trasie Praga - okolice Kłodzka, duża część trasy po autostradzie, z prędkościami 180-200 km/h (tryb "D"), ale sporo też po zaśnieżonych górskich drogach i ścieżkach (tryb "A"), łącznie 205 km, spalanie 13.4 l/100 km :(

Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km

Masakra :(
No, fakt, zapakowana była w 5 osób i bagaże, ale to i tak dużo za dużo...
Czy coś jest nie tak, czy tak już będzie ???

Czy coś może być nie tak?


Wg mnie to normalne wartości, praktycznie mam tak samo i wydaje mi się że większość tu kolegów.
 
W trasie: Warszawa-Praga, 700 km, na odcinku, na którym jechaliśmy z przelotowymi 160-80 spaliła 10.9 l/100
Na odcinku, na którym zwolniliśmy do 140-160: 10.0l/100. Łącznie 10.3 l/100 km
Większość trasy w trybie Dynamic.

Na trasie Praga - okolice Kłodzka, duża część trasy po autostradzie, z prędkościami 180-200 km/h (tryb "D"), ale sporo też po zaśnieżonych górskich drogach i ścieżkach (tryb "A"), łącznie 205 km, spalanie 13.4 l/100 km :(


Cóż, przy takich prędkościach benzyna będzie tyle palić... Pomijam już to, że gdybyś natknęła się na czeską policję, to wydatki na paliwo nie byłyby Twoim największym zmartwieniem... Ten samochód ma deklarowaną prędkość maksymalną 208 km/h (czyli pewnie tylko z kierowcą) - jazda nim po 200 km/h to praktycznie wykorzystywanie 100% mocy samochodu, więc trudno się dziwić.
Mniej przy takim pałowaniu spali diesel. Możesz lać Pb98, powinno być MINIMALNIE lepiej (ale na cuda bym nie liczył, poniżej pół litra wyjdzie).

Żeby Cię pocieszyć, ja byłem Julką 170 KM w Chorwacji i we Włoszech, przy prędkościach autostradowych rzędu 130 km/h spaliła wg komputerka 7,2 - 7,3 litra na setkę średnio z całych wyjazdów.
 
Ostatnia edycja:
Żeby Cię pocieszyć, ja byłem Julką 170 KM w Chorwacji i we Włoszech, przy prędkościach autostradowych rzędu 130 km/h spaliła wg komputerka 7,2 - 7,3 litra na setkę średnio z całych wyjazdów.
Jakie tu pocieszanie :) autko jest efektywne ekonomicznie silnik ma dużą sprawność i nie bierze mocy z wody. 11l/100km to nie jest dużo - to jest tyle ile trzeba.
 
1.4 MA, 150 KM, benzyna.
Pali jak szalona.
W mieście: około 10.5 l/ 100 km/h. Bez Start&Stop (jeszcze na dotarciu), z klimatyzacją.
W trasie: Warszawa-Praga, 700 km, na odcinku, na którym jechaliśmy z przelotowymi 160-80 spaliła 10.9 l/100
Na odcinku, na którym zwolniliśmy do 140-160: 10.0l/100. Łącznie 10.3 l/100 km
Większość trasy w trybie Dynamic.

Swoją drogą utrzymać te 140-150 w tym samochodzie wymaga żelaznej dyscypliny...

Na trasie Praga - okolice Kłodzka, duża część trasy po autostradzie, z prędkościami 180-200 km/h (tryb "D"), ale sporo też po zaśnieżonych górskich drogach i ścieżkach (tryb "A"), łącznie 205 km, spalanie 13.4 l/100 km :(

Na trasie Kłodzko-Warszawa, większość ekspresówką i kawałek autostradą: 11.4l/100 km

Masakra :(
No, fakt, zapakowana była w 5 osób i bagaże, ale to i tak dużo za dużo...
Czy coś jest nie tak, czy tak już będzie ???

Czy coś może być nie tak?

Rozumiem że to żart? a na jakie spalanie przy jeździe na złamanie karku z pełnym bagażnikiem i 5-cioma osobami liczyłaś? 5 litrów?
Trzeba było kupić paska kombi w tedeiku to palibły 4/100 km ON nie turbobenzynę. Zacznij jeździć z normalnymi prędkościami to zacznie palić wartości przyzwoite choć - jeśli to prawda co napisałaś- to i tak palił w mojej ocenie mało!
 
Wystarczy zwolnić do 140 i spalanie wroci na 7-8l na 100.
Szybki przykład - jadąc trase 700km przy 160-180 km/h zakładam ze pokonasz ja w 4,5 h. Spalisz 77l benzyny.
Zwalniając do 130kmh potrzebujesz nie więcej niż 6h. Zużywasz 50l - oraz mniej auto i jest spokojniej i ciszej w aucie.
27l po 4.5 to 120pln. Czyli jakieś 80pln/h - stawka całkiem niezła.
Ale ja do portfela nie zaglądam - z doświadczenia wiem ze jazda powyżej 150kmh jest sporo droższa a niewiele na czasie sie zyskuje. Najlepiej jechać tak jak wszyscy lub trochę szybciej. Wyprzedzać ciagle auta przez 5h tez meczy.
 
To prawda cisza w aucie jest bezcenna, a urywanie 5 minut kosztem szaleństwa nudzi :P
 
Żeby Cię pocieszyć, ja byłem Julką 170 KM w Chorwacji i we Włoszech, przy prędkościach autostradowych rzędu 130 km/h spaliła wg komputerka 7,2 - 7,3 litra na setkę średnio z całych wyjazdów.

Tyle tylko, że utrzymać te 120 km/h na autostradzie jest mega trudne. Nie wiem, jak to zrobić, słowo daję, a tempomatu nie mam, niestety.

- - - Updated - - -

Chodzi o to, że można tym jeździć ekonomicznie. I można szybko. Oba ciężko połączyć ;).

Otóż to! :/
 
Ewa_C - bądź kobieta i płac na stacji albo jednak jezdzij wolniej :)
 
8,81 l/km - nowe auto tj. przejechane 1700 km - Julka SPRINT MAir 150 manualna - 1/2 miasto+1/2 trasa
 
Amortyzatory
Powrót
Góra