Q2 - Czy rzeczywiście warto ?

Zonkil

ZBANOWANY
Rejestracja
Paź 9, 2010
Postów
780
Lokalizacja
Usa
Auto
mgsexGD
Takiego tematu nie było a przynajmniej po wpisaniu "Q2" do wyszukiwarki pokazało... nic

Od dłuższego czasu przeszkadza mi wyrzucanie przodu na zakrętach i tak się zastanawiam czy nie warto by było zainwestować w takiego Torsen'a...

I tu pytanie do tych którzy mają wiedzę lub doświadczenia w tej kwestii:
Czy Q2 rzeczywiście pomaga niwelować efekt wyrzucanego przodu na zakrętach ???
I jakie w ogóle są odczuwalne korzyści po założeniu ???
 
Słyszałem i czytałem o Elektronicznej szperze Q2 to system niczym z rodu ferrari i podobno świetny. Nie prowadziłem nigdy auta z czymś takim ale dziennikarze z naszej Polskiej edycji Top Gear (polecam ten miesięcznik) zachwycali się tym niezmiernie.
 
Ideą szpery jest to aby przenosiło moc na koła nawet wtedy gdy jedno koło na łuku traci przyczepność (normalnie gdy jedno zaczyna się ślizgać drugie traci napęd). Dzięki temu auto jedzie nie zwalnia. Nie przeceniałbym wpływu na podsterowność auta, masa przodu robi swoje. Ja przynajmniej nie zauważyłem czegoś takiego po właczeniu eQ2 ale moje gówienko jest z natury nadsterowne.
 
Ostatnia edycja:
Po wpisaniu "q2" nie pokazał nic ze względu na zbyt krótkie słowo ;)

np:



Tyle że ja nie pytałem gdzie kupić bo to nie jest dla mnie problem tylko CZY WARTO... a w tym akurat temacie nic nie ma interesującego dla mnie...

Pytanie jest głownie do tych, którzy mają to założone/jeździli w jakiejś V6, czy to 156, 166 czy też GT... prosiłbym o jakieś konkretne opinie...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mito i Giulietta mają Q2 elektroniczne.

Do 156,147,166 wchodzi szpera mechaniczna.

Jeździłem bez i teraz z Q2. Różnica jest ogromna. Z tym, że w moim przypadku ciężki przód i dużo mocy ciężko opanować jak się ma przepustnicę otwartą na 100%

Krótko mówiąc. Jak przesadzisz z gazem to i tak wyjedziesz przodem, ale jak się nauczysz operować przepustnicą to różnica jest powalająca.

Bierz i się nawet nie zastanawiaj. Tylko wymień również łożyska i oczywiście nowy olej.
 
O, i o taką właśnie odpowiedź mi chodziło :D
Czyli dopiszę sobie Q2 do listy rzeczy do zrobienia na wakacjach :D

Jak przyjadę w sierpniu to może jakiegoś małego spota zrobimy. Nawet nie wiedziałem, że tak blisko mnie ma ktoś GTA :D

A mógłbyś jeszcze powiedzieć gdzie dokładnie to zakładałeś i ile to się w sumie wyniosło ???
 
W ogole nie ma o czym dyskutowac - WARTO :) + jest jeszce taki ze seryjny dyferencjal lubi zrobic dziure w skrzyni. No i jeszcze warto wymienic uszczelki ;) Nowa szpera niestety kosztuje jakies 2300 brutto. Nie wiem czy jest to juz z kompletem lozysk i uszczelek czy cena jest za sam dyfer.

Zeby wymienic dyfer nie ma potrzeby wyciagania skrzyni.
 
Ostatnia edycja:
No słyszałem właśnie, że seryjny dyfer lubi czasem zaskoczyć niemile... i wiadomo jak robić coś to robić to kompletnie więc pewnie od razu poszłyby na wymianę wszystkie konieczne elementy co by nie było później zgrzytów że tak powiem :D

Cena 2300PLN hmmm słyszałem że w ASO za 1500 + uszczelki, łożyska i założenie... no to pewnie tyle by w sumie wyszło :)
jest myśl, będzie działanie :D
 
Aha, no to pewnie jest to cena za caly komplet. Albo podali ci netto ;)
 
W ASO ponad 2000zł powiedzieli a i za montarz Uwaga 800zł "bo musza skrzynie wyciagać" jak im powiedziałem że nie musza to oni żę musza bo tak jest to opisane w jakiejs ich ksiązce napraw, załozenie Q2 mnie kosztowało 200zł za robocizne, nowe oringi i nowe 2 simeringi 35zł za dyfer uzywke wyszlo mnie 1200zł stan idealny.
Róznice czuć ale że kompleksowo wymieniałem Bilsteiny B6 wahacze i takie tam to nie umiem powiedziec ile sam dyfer pomogł w prowadzeniu w zakrecie , jak w kazdym razie mam duuuuuzo lepiej.
 
Potwierdzam opinie kolegów. Oczywiście warto. Dodatkowo dodam, że wyjście z zakrętu jest nieporównywalne z Q2 i bez. Gazem można operować jeszcze w zakręcie, kontrując uślizgi. Kilka let temu na płycie poślizgowej na Bemowie były testowane GT ze szperą przez instruktorów jazdy. Czasy przejazdów były o kilka sekund na plus dla Q2.
 
No to bardzo fajnie :)
A teraz pytanie jaki mechanik da sobie radę z założeniem takiego dyfra? U mnie idiotów dostatek dlatego zastanawiam się, czy któryś dał by sobie z tym radę...
I ile powinna trwać taka wymiana ???
 
Ja robiłem u M. Boczara w Rzeszowie. Jak chcesz namiary to pisz na priv.
 
W aso to niezle debile sa, widze ze Aso Konrys Bialystok nie jest w tej kwestii lepsze. Ja jak pytalem o uszczelki pod kolektor wydechowy do glowicy i na dol kolektora to mowie panu ze potrzeba mi wersji 156 ale po lifcie, to pan sie zapieral przez kilka dobrych minut ze takiej nie ma :D :D :D Ale udalo mi sie jakos. Jak zalatwialem sobie Q2 to tez dzwonilem do tego pana i tez mnie wypytywal jakim ja cudem chce to wlozyc itp. Ogolnie musialem spasowac i nie udalo mi sie z nim w ogole dogadac, nie potrafil mi znalezc czesci. Musialem wrocic do niego z nr czesci. Zenada na maksa.

Co do wymiany to mechanik powinien sobie poradzic, radze jeszcze kupic zestaw podkladek do prawidlowego zdystansowania dyfra i sa gdzies podane dokladne wartosci, zeby potem nie bylo jakiegos lomotania. Nr czesci nie pamietam, ale moglbym pogrzebac jesli bylaby taka potrzeba.
 
Do TS i tak chyba nie da rady założyć Q2 z tego co wiem, można jedynie w V6 i JTD.
 
Oczywiście do swojej 147, która ma tylko 120KM bym raczej tego nie chciał montować, ale zastanawia mnie od jakiej mocy realnie zaczyna być sens montowanie takiego układu?

Bo przy 250KM w GTA sens na pewno jest, ale gdzie byście upatrywali tą granicę od której zaczyna się szpera przydawać? 200KM?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra