Pytanko do właścieli 156-ek.

phantom71

Nowy
Rejestracja
Lip 25, 2006
Postów
670
Lokalizacja
Radom
Auto
AR 156 1.8TS 16V 10.1998
Czy ktoś wymieniał przy przednim drążku stabilizatora same poduszki gumowe???
W oryginale drążek występuje jako cała nierozbieralna część.
Na rynku pojawiły się same gumy prod. Vema.
Widząć drążek, klamra spinająca gumy jest zgrzana razem z nakrętkami natomiast od strony koła występuje zgrubienie, które uniemorzliwia wysunięcie całości.
Pytanko podstawowe, jak to wymienić i czy jest sens.
Stabilizator cena ok. 250 zł vs gumy 2x 12 zł + robocizna.
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
 
no w alfie jeszcze tego nie robilem ale jak mialem praktyki to tez takie cos robilimy troche kombinacji i sie udawalo
 
phantom71 napisał:
Sens jest jak najbardziej, wymieniając gumy zamiast calego stabilizatora zostaje w kieszeni jakies +/- 300 PLN większość włascicieli 156tek tak robi a efekt wymiany jest taki sam jak byś założył nowy stabilizator pod warunkiem że gumy nie będą od Pana Czesia :lol: tylko naprawde dobrej jakości to samo się ma jesli Pan Czesio zabierze sie za wymiane nie mając bladego pojęcia co i jak, od razu warto tez wymienić łączniki stabilizatora przy tej operacji.


p.s ale siem tego Pana Czesia czepiłem..... :mrgreen: :mrgreen:
 
No dzięki Panowie, bo właśnie się zastanawiałem jak to można wymienić , na sklepie mam gumy (dobrej jakości) ale pamiętam budowę drążkka stabilizatora i jakoś nie widziałem możliwości łatwej wymiany :)
Gumy są nacinane, ale cholercia obejmy zgrzewane i bądź chłopie mądry co tu powiedzieć klientom :)
 
phantom71 napisał:
No dzięki Panowie, bo właśnie się zastanawiałem jak to można wymienić , na sklepie mam gumy (dobrej jakości) ale pamiętam budowę drążkka stabilizatora i jakoś nie widziałem możliwości łatwej wymiany :)
Gumy są nacinane, ale cholercia obejmy zgrzewane i bądź chłopie mądry co tu powiedzieć klientom :)

Jezeli masz gumy to proponuje zdjac stabilizator i zawiez go do warsztatu ,ktory zajmuje sie regeneracja-za przełozenie wezma pare złotch i bedzie git ,no chyba,ze masz jakis migomat i lubisz sie meczyc,ale wedug mnie nie warto i raczej niemozliwe na nie wymontowanym stabilizatorze.
 
jeśli chodzi o przedni stabilizator to wyciągnięcie skończy sie odkreceniem całej kołyski co juz sie nie opłąca(da sie zrobic na aucie własnie skończyłem to robic(pije juz browarka))
a tył da sie zrobic bez odkrecania łączników:]
alez ja jestem sprytny

Nie wiem gdzie widzicie problem bez nalotu bez kłopotu (dąze do niemozliwego nie stukające zawieszenie w alfie jeszcze prawy górny wachac.....)

pozdrawiam
 
same gumki sie wymienia to zadna nowosc zawsze tak robie i lączniki cala impreza kosztuje 200 zeta robocizna gumki chyba ze 30 a laczniki z 50 do 100 Fakt ze trzeba opuscic sanki i jest troche pracy na dodtek nowy stb kosztuje juz sam 400 jeszcze robocizna to sie nie oplcało by nikomu :mrgreen:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra