Przypchany katalizator?

oosia

Nowy
Rejestracja
Sty 17, 2015
Postów
102
Auto
Giulietta 1.4 170KM, 2014
Hej,
Miał ktoś z Was problem z przypchanym katem? Tydzień temu zapalił mi się check, po podłączeniu do komputera okazało się, że to problem z katalizatorem. Generalnie auto chodzi normalnie, nic się nie dzieje. Mechanik stwierdził, że od mojej spokojnej jazdy mógł on się przypchać i zamiast od razu go wymieniać polecił pojechać w trasę min. 100 km utrzymując obroty w granicach 4 tys. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Ponadto, jeżeli bylibyście tak mili i mnie oświecili:

1) Ile katalizatorów i gdzie ma AR 147 z 2002 r., 105 KM?
2) Ile kosztuje taka zabawa w wymianę? W grę wchodzą zamienniki, wpakowałam już tyle kasy, że nie zamierzam rzucać się na oryginał...
 
Ostatnia edycja:
Mi też wywylało błąd katalizatora, po miesiacu padł katalizator. Najlepszym i najtańszym sposobem jest wybić katalizator, rozkręcasz wydech, wybijasz środek z katalizatora (który dodatkowo mozesz sprzedac bo to drogie jest), skręcasz wydech, a pod sonde lambda za katem wsadzasz emulator ktory kosztuje 20-30zł i masz swiety spokoj z checkiem i katalizatorem.

A co do ilości katów, to zalezy czy masz wersję 105 czy 120KM.
 
Mi też wywylało błąd katalizatora, po miesiacu padł katalizator. Najlepszym i najtańszym sposobem jest wybić katalizator, rozkręcasz wydech, wybijasz środek z katalizatora (który dodatkowo mozesz sprzedac bo to drogie jest), skręcasz wydech, a pod sonde lambda za katem wsadzasz emulator ktory kosztuje 20-30zł i masz swiety spokoj z checkiem i katalizatorem.

A co do ilości katów, to zalezy czy masz wersję 105 czy 120KM.

105KM. A jak wtedy z przeglądem? Gdyby zmierzyli emisję spalin to chyba coś wyjdzie?
 
Wiele razy byłem na przeglądzie i ani razu mi nie sprawdzali spalin, a chocby ci sprawdzili to jedziesz do innego który nie sprawdzi i gitara :) Ogólnie diagnosta gołym okiem nie jest w stanie sprawdzic czy jest wnetrze katalizatora czy nie, dlatego nie sprawdzaja spalin bo wchodzac pod auto widza ze katalizator jest, a to ze nie ma srodka to tego juz nie widza :) Jeśli się nie mylę to 105KM miały 2 katy, a 120KM 3.
Ale cb interesuje tylko ten co jest przed samą sondą lamba, nie ten wcześniejszy.
 
Wiele razy byłem na przeglądzie i ani razu mi nie sprawdzali spalin, a chocby ci sprawdzili to jedziesz do innego który nie sprawdzi i gitara :) Ogólnie diagnosta gołym okiem nie jest w stanie sprawdzic czy jest wnetrze katalizatora czy nie, dlatego nie sprawdzaja spalin bo wchodzac pod auto widza ze katalizator jest, a to ze nie ma srodka to tego juz nie widza :) Jeśli się nie mylę to 105KM miały 2 katy, a 120KM 3.
Ale cb interesuje tylko ten co jest przed samą sondą lamba, nie ten wcześniejszy.

A jak ze spalaniem? Nie wzrasta?
 
Nie, bo za spalanie odpowiedzialne są sondy przed katalizatorem, tak zwane regulacyjne, ta za katalizatorem jest jedynie diagnostyczna (sprawdza czy katalizator jest sprawny czy tez nie).
 
Jeżeli to błąd P0420-katalizator to on nie ma nic wspólnego z katalizatorem! Jak coś się dzieje z katalizatorem to "CHECK" miga a nie pali się stale. Polecam czytać instrukcję obsługi za nim niepotrzebnie wywalisz kasę na nowy katalizator. A i wersja 105KM posiada jeden katalizator.
 
Jeżeli to błąd P0420-katalizator to on nie ma nic wspólnego z katalizatorem! Jak coś się dzieje z katalizatorem to "CHECK" miga a nie pali się stale. Polecam czytać instrukcję obsługi za nim niepotrzebnie wywalisz kasę na nowy katalizator. A i wersja 105KM posiada jeden katalizator.

Kontrolka pali się na stałe. Nie wiem jaki błąd, ale na pewno pokazało problem z katem. Instrukcję przeczytałam, nie raz nie dwa. Wierzę jednak diagnoście, który auto sprawdzał, dodatkowo nadzorował to jeszcze znajomy (również mechanik), który w bambuko mnie nie zrobi. Stąd pytanie czy faktycznie katalizator mógł się przytkać od mojej babcinej jazdy i czy można go przegonić na trasie.

Wiesz, w którym miejscu znajduje się ten kat.? Słyszałam, że w zależności od miejsca jest to tańsza albo droższa zabawa.
 
Ostatnia edycja:
Ja walczę z tym błędem od lipca zeszłego roku. Pierwsza diagnoza była taka, że to sonda lambda przed katem. Wymieniłem, po 90km błąd wrócił z powrotem. W końcu sugerując się, że to błąd katalizatora wymieniłem go i niestety po wymianie przejechałem 100km i błąd powrócił :) Wielu mechaników już to próbowało zdiagnozować i nic. Wszystko jest w porządku, auto jeździ bez zarzutów, spalanie w normie a błąd jest i jest.
Na pewno nie wymieniaj katalizatora bo to nie pomoże, gdyby to jego problem dotyczył to check by Ci migał.
A katalizator jak otworzysz maskę to z przodu pod silnikiem zobaczysz taką puszkę, to właśnie katalizator.
 
Ja walczę z tym błędem od lipca zeszłego roku. Pierwsza diagnoza była taka, że to sonda lambda przed katem. Wymieniłem, po 90km błąd wrócił z powrotem. W końcu sugerując się, że to błąd katalizatora wymieniłem go i niestety po wymianie przejechałem 100km i błąd powrócił :) Wielu mechaników już to próbowało zdiagnozować i nic. Wszystko jest w porządku, auto jeździ bez zarzutów, spalanie w normie a błąd jest i jest.
Na pewno nie wymieniaj katalizatora bo to nie pomoże, gdyby to jego problem dotyczył to check by Ci migał.
A katalizator jak otworzysz maskę to z przodu pod silnikiem zobaczysz taką puszkę, to właśnie katalizator.

Niby instrukcja tak mówi, że jak miga kontrolka to oznacza katalizator, ale z kolei jak mi migała rok temu to komputer pokazał wypadanie zapłonów, haha ;D Z tym umiejscowieniem mnie zmartwiłeś trochę, miałam nadzieję, że jednak znajduje się pod autem, bo przy silniku to ponoć większy wydatek... :(
 
Ostatnia edycja:
To co pisze instrukcja, a to jak jest naprawdę to co innego. U mnie check cały czas świecił, podpiąłem pod kompa a błąd sondy za katalizatorem (nie pamiętam już jaki numerek bo to z rok temu było), ok skasowałem jeździłem dalej, po tygodniu znów błąd ale już o nazwie "Niska sprawność katalizatora", po miesiącu w końcu katalizator się rozleciał i zaczął grzechotać w wydechu więc go wywaliliśmy.

Co innego jeśli wywala błąd grzałki, wtedy wymieniasz sondę. NA początek wstaw sam emulator pod sondę bez wywalania kata, koszt niewielki a przeważnie emulator likwiduje większość checkow związanych z sonda za katalizatorem.
 
To co pisze instrukcja, a to jak jest naprawdę to co innego. U mnie check cały czas świecił, podpiąłem pod kompa a błąd sondy za katalizatorem (nie pamiętam już jaki numerek bo to z rok temu było), ok skasowałem jeździłem dalej, po tygodniu znów błąd ale już o nazwie "Niska sprawność katalizatora", po miesiącu w końcu katalizator się rozleciał i zaczął grzechotać w wydechu więc go wywaliliśmy.

Co innego jeśli wywala błąd grzałki, wtedy wymieniasz sondę. NA początek wstaw sam emulator pod sondę bez wywalania kata, koszt niewielki a przeważnie emulator likwiduje większość checkow związanych z sonda za katalizatorem.

W tym tygodniu jadę w trasę, jak to nie pomoże to szepnę słówko mojemu mechowi :-) Dzięki za pomoc :-)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra