• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Przeszywający pisk!

oosia

Nowy
Rejestracja
Sty 17, 2015
Postów
102
Auto
Giulietta 1.4 170KM, 2014
Witajcie :)
Szukałam wcześniej informacji na podobny temat na forum, ale w 100% nie znalazłam odzwierciedlenia...

Piszczy. Coś cholernie piszczy, aż uszy bolą.
Podczas baaardzo wolnej jazdy <30km/h cały czas, przy skręcaniu kół pisk zazwyczaj ustaje, natomiast przy szybkiej jeździe raz na jakiś czas delikatny pisk się pojawi. W momencie gdy nacisnę hamulec - cisza. Dźwięk dochodzi jakby od koła. Tylko nie mogę zdiagnozować czy to przód czy tył... Zazwyczaj rano po odpaleniu jest cisza...

Klocki: przód jeszcze na ok. 5 tys.; tył nowe.
Tarcze: z przodu lekki rowek (?), mechanik mówi, że przy następnej wymianie klocków trzeba będzie założyć nowe.
Zawieszenie: nowe wahacze góra+dół, nowe gumy stabilizatora, na dniach będą robione drążki kierownicze+łączniki (bo dalej stuki..).

Czy ktoś ma pomysł co to może być? Bo już opadam z sił, co chwilę coś nowego...
 
Sama sobie odpowiedziałas na pytanie, trzeba sie przejechać na stacje, niech wezmie go na rolki i pohamuje delikatnie, skrecajac to wyjdzie co gdzie i jak. Jezeli klocki sie koncza, to mozliwe ze to przez nie.

Czesci eksploatacyjne bym nie nazywal "co chwile cos nowego", po prostu wszystko sie konczy. A zwieszenie to wystarczy przed kupnem przejechac sie na stacje, tam od razu wszystko sie odezwie, a jak sie widzi nierownosci to zwolnic, w alfie jak w passacie z aluminowym zawieszeniem, wieksza dziura i pozamiatane.
 
Sama sobie odpowiedziałas na pytanie, trzeba sie przejechać na stacje, niech wezmie go na rolki i pohamuje delikatnie, skrecajac to wyjdzie co gdzie i jak. Jezeli klocki sie koncza, to mozliwe ze to przez nie.

Czesci eksploatacyjne bym nie nazywal "co chwile cos nowego", po prostu wszystko sie konczy. A zwieszenie to wystarczy przed kupnem przejechac sie na stacje, tam od razu wszystko sie odezwie, a jak sie widzi nierownosci to zwolnic, w alfie jak w passacie z aluminowym zawieszeniem, wieksza dziura i pozamiatane.

Z tą stacją to tak nie do końca.. W marcu byłam na jednej cieszącej się bardzo dobrą opinią i wywnioskowali tylko, że górne wahacze do wymiany. Nic o pisku nic nie wspomnieli. Nie zauważyli natomiast padniętych dolnych wahaczy, lekko luźnego drążka, ani padniętych gum stabilizatora. A na drugiej stacji próbowali mi wcisnąć, że stuki są od maglownicy i już chcieli wymontowywać :) O pisku również cisza. Naczytałam się na forach, że może to rozrząd... Chociaż według mnie to ewidentnie idzie od koła. Na 90% od przedniego. Auto od nowości w rodzinie, przejęłam je jako "następca", także jest z pewnej ręki, aczkolwiek nie mogę się doszukać, co i kiedy było wymieniane...

Co chwilę po prostu wychodzi coś nowego, ot co, dzisiaj wysiadł mi bas w głośnikach. Żyć nie umierać. Przez to auto spać w nocy nie mogę, bo myślę jaką niespodziankę mi rano sprawi :)

P.S. Mówisz zwalniać na nierównościach. :D Czyli na co dzień musiałabym jeździć po moim ukochanym mieście 20km/h :D Unreal.
 
W takim razie czeka Cie inny samochod, lepiej jakis miejski suv, albo dobry stary suv, polecam autka z forda, mozna brac progi zwalniajace 80km/h i nawet nie czuc.

Anyway ja bym zobaczyl na klocki, czasem az nie dowierzam, ze ludzie maja tyle problemow, bo ja moim juz przecisnalem 70kkm odkad go mam i... w sumie pierdoły, ktore mogłem sam w garazu naprawic, ale czego sie spodziewac po prawie 14sto letnim aucie...
 
W takim razie czeka Cie inny samochod, lepiej jakis miejski suv, albo dobry stary suv, polecam autka z forda, mozna brac progi zwalniajace 80km/h i nawet nie czuc.

Anyway ja bym zobaczyl na klocki, czasem az nie dowierzam, ze ludzie maja tyle problemow, bo ja moim juz przecisnalem 70kkm odkad go mam i... w sumie pierdoły, ktore mogłem sam w garazu naprawic, ale czego sie spodziewac po prawie 14sto letnim aucie...

Może poprzedni właściciel dbał.. :) Wychodzę z założenia, że jak podstawy doprowadzi się do ładu to służyć będzie, zwłaszcza, że ma dopiero 106 tys. przejechane... Czyli obaj Panowie stawiacie na klocki? Niby przód jeszcze na 5. tys... Ale zaufam tym, którzy bardziej się znają. :)

Ford ma beznadziejne blachy - podziękuję :D
 
Wymień klocki i koniecznie sprawdź stan zacisków, bo jak ktoś napisał - może są zapieczone i nie odbijają do końca
 
Czyli nie mam się bać, że to rozrząd? :)
 
Nie uwierzysz, ale na innych forach przy tego typu tematach było: rozrząd, pasek klinowy, no i klocki.. Bo chyba nic innego poza tym piszczeć nie może. W każdym razie na odpalonym silniku na luzie, przy silniku żadnych pisków nie słychać... Dlatego raczej to od kół i według mnie to właśnie z tych okolic..
 
alfa 147 ma tak często w tylnych klockach, że zachodzi syfem, i klocek nie wraca do swojej pierwotnej pozycji - przez co ciągle lekko trze i grzeje koło (razem z piastą - co może przy dłuższych trasach doprowadzić do przyspieszenia zużycia łożyska - jak ktoś pisał kiedyś na forum).
Sprawdź ręką tylną felgę, czy się nie nagrzewa. Będziesz wiedział na 100%, że to klocki.

Dodatkowo u mnie było tak, że jak lekko przyhamowałem, to piszczenie ustępowało (można bardzo delikatnie pociągnąć hamulec ręczny - ale wówczas komputer zacznie piszczeć).


Rozwiązanie - podjechać do mechanika, żeby przeczyścił zaciski i nasmarował jakimś smarem wysokotemperaturowym prowadnice. W miarę szybka i tania robota.
 
Tak jak koledzy piszą trzeba zajrzeć do zacisków czy dobrze odbijaja. Podczas jazdy gdy piszczą zaciągnij delikatnie ręczny jak ustanie to znaczy że klocki na którymś tylnym kole. Ja będzie dalej piszczało to przód. Przejedz się, przyhamuj kilka razy i auto na podnośnik do góry. Kręcisz kołem jeśli któreś idzie zdecydowanie ciężej albo się delikatnie blokuje w trakcie kręcenia to masz prawdopodobnego winowajcę. Czyszczenie zacisków i jarzm, plus smarowanie powinno załatwić sprawę. Jako ciekawostkę mogę podrzucić przypadek z mojej 166. Piszczało tylko w trakcie jazdy, bez względu ma prędkość ale totalnie losowo. Nasilało się przy skręcaniu i po długotrwałej jeździe w korku. Szukałem przyczyny na stacji diagnostycznej ale jak na złość nie dawało o sobie znać. Koniec końców znalazłem winowajcę, padło łożysko podpory półosi. Wymieniłem i nastała błoga cisza :)
 
Ostatnia edycja:
Panowie z ręcznym nic nie zrobię, bo jest zapieczony i nie mam kiedy się za niego zabrać... Bo cały czas się bujam z zawieszeniem i teraz jeszcze z tym piskiem..
 
Jeśli masz zapieczony ręczny to możesz mieć przyczynę piszczenia. Ale najlepiej będzie podnieść każde koło i sprawdzić które ociera.
 
Jeśli masz zapieczony ręczny to możesz mieć przyczynę piszczenia. Ale najlepiej będzie podnieść każde koło i sprawdzić które ociera.

Zapieczony jest od października, a piski zaczęły się koło stycznia/lutego... Chyba, że może piszczeć po jakimś czasie dopiero :) W każdym razie jutro jestem umówiona do mechanika :)
 
alfa 147 ma tak często w tylnych klockach, że zachodzi syfem, i klocek nie wraca do swojej pierwotnej pozycji - przez co ciągle lekko trze i grzeje koło (razem z piastą - co może przy dłuższych trasach doprowadzić do przyspieszenia zużycia łożyska - jak ktoś pisał kiedyś na forum).
Sprawdź ręką tylną felgę, czy się nie nagrzewa. Będziesz wiedział na 100%, że to klocki.

Dodatkowo u mnie było tak, że jak lekko przyhamowałem, to piszczenie ustępowało (można bardzo delikatnie pociągnąć hamulec ręczny - ale wówczas komputer zacznie piszczeć).


Rozwiązanie - podjechać do mechanika, żeby przeczyścił zaciski i nasmarował jakimś smarem wysokotemperaturowym prowadnice. W miarę szybka i tania robota.

Potwierdzam. Miałem 147, która pewnego pięknego dnia zaczęła piszczeć niemiłosiernie. Metaliczny, głosny pisk, jakby metal tarł o metal. Podczas hamowania - cisza. U mnie była to kwestia tylnych klocków i problemu, o którym piszą koledzy powyżej.
 
Ok, dziś po podróży będę macała felgi :) Czyli wychodzi na to, że jutro mam mu zasugerować przeczyszczenie zacisków :)
 
Zapieczony jest od października, a piski zaczęły się koło stycznia/lutego... Chyba, że może piszczeć po jakimś czasie dopiero :) W każdym razie jutro jestem umówiona do mechanika :)

Zmiana temperatury. U mnie zaczely piszczec klocki z przodu przy hamowaniu jak wymienilem tarcze i klocki na nowe, ofc z wyzszej polki, przez zime nie piszczy ani troche, w lato przy temperaturach 17-20*C+ to jakbym pociągiem hamował, temperatura robi swoje. Jezeli reczny jest zapieczony to mozesz ciagle jezdzic z zacisnietymi lekko klockami, kij wie, ze tam nie nabralo sie syfu i Ci trze jakims piaskiem...
 
Sprawdzałam felgi - tył zimne, przód ciepłe, ale delikatnie...
 
Mechanik stwierdził, że to kończące się klocki. W przyszłym miesiącu wymiana razem z tarczami :-) Zlecę przy okazji czyszczenie zacisków... Piszczy już nawet przy 60 km/h :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra