• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Przesiadka z 159 na 166

Ostatnia rozsądna 166 jaką kojarzę to była ta [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION], ale nie pamiętam za ile ją wystawił.

Wystawiałem za 16500, a i tak uważam, że nie była to wygórowana cena, nawet jak za pół roku wysrało się turbo. Żeby to auto ze stanu średniego doprowadzić do dobrego trzeba dyche wyłożyć przez pierwszy rok użytkowania.

Ja tam gdybym miał teraz wybierać, to nadal wolałbym 166 niż 159, za ten klimat, którego po prostu nowszy model nie ma :) Kwestia tylko, czy masz cierpliwość albo kasę, żeby raz na dwa miesiące w aucie dłubać, albo kupić zadbany egzemplarz/zrobic potezny pakiet startowy.
 
Tzn ze sa ludzie ktorzy jeszcze doceniaja ile kosztuje inwestowanie w samochod.Tu nie chodzi o to zeby zarobic, bo na tych zabawkach zawsze sie plynie, tylko zdrowy rozsadek i szacunek za wklad pracy ktora zostala wykonana przy samochodzie.Ostatnio widzialem ze 2 sztuki 166 w swoim miescie w stanie naprawde tragicznym i zastanawiam sie dlaczego ludzie kupuja te samochody nie majac kasy na ich utrzymanie.Widocznie te 5tys zlotych za ktore je kupuja, to wiele taniej niz oferuje konkurencja.
 
Ostatnio widzialem ze 2 sztuki 166 w swoim miescie w stanie naprawde tragicznym i zastanawiam sie dlaczego ludzie kupuja te samochody nie majac kasy na ich utrzymanie.Widocznie te 5tys zlotych za ktore je kupuja, to wiele taniej niz oferuje konkurencja.

Jak to dlaczego? zastaw się a postaw się, lymuzyna panie, somsiadowi trza sie pokazać. Jednymi z najchetniej kupowanych używanych samochodów w Polsce są BMW i Audi. W Polsce, gdzie większość ludzi pracuje za minimalną krajową :) a później zdziwienie, jaka to bieda w kraju. Że ludzie oszczędności nie mają, na kredytach żyją.
 
W tym stanie raczej one byly nie do pokazania sasiadowi.Wolalbym 20-letnim Puntem smigac i byc nie zauwazonym , ale wiem o co Ci chodzi.
 
Postaw się, bo zastaw średnio widzę. Nikt w te wozy nie wkłada pieniędzy. Kupi, pojeździ rok i pchnie dalej. Albo nawet szybciej jak coś padnie i koszt naprawy przekroczy możliwości. A wóz trafi do następnego który to coś naprawi podjarany posiadaniem limuzyny i będzie zajeżdżał do następnej poważnej awarii. I tak Alfy przechodzą z rąk do rąk dopóki ich ostatecznie szlag nie trafi to trafiają na żyletki - ostatni właściciel który kupi taką za 4-5 tysięcy odzyska na złomie z tysiaka.

W tym stanie raczej one byly nie do pokazania sasiadowi.Wolalbym 20-letnim Puntem smigac i byc nie zauwazonym , ale wiem o co Ci chodzi.

Nie ten kraj, nie ta mentalność. Jeden z dyrektorów pewnej szwajcarskiej firmy zegarmistrzowskiej śmiga pierwszą wersją 307 SW i nawet nie myśli o zmianie. 20 lat ta 307 nie ma, ale mimo wszystko. Jak z nim kiedyś rozmawiałem to mówił, że jeździ, specjalnie się nie psuje a naprawy nie są drogie to po co ma zmieniać :confused: Zamieni dopiero na elektryka, ale to jak w CH rozbudują odpowiednio sieć szybkiego ładowania czyli pewnie z 5 lat jeszcze się nim pobuja.
 
W tym stanie raczej one byly nie do pokazania sasiadowi.Wolalbym 20-letnim Puntem smigac i byc nie zauwazonym , ale wiem o co Ci chodzi.

e tam stan, ałdi albo bmw jest? jest. Jakiś czas temu byłem w jakims miasteczku pod samą wschodnią granicą, typowa Polska B, to 80% samochodów to były rozklekotane audice, chociaż bida aż piszczy.
 
Eee no chłopaki...zapomnieliście o ulubionym aucie naszych rodaków:-)Passseratttti:-) Myślę że to on jest królem

Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
 
Postaw się, bo zastaw średnio widzę. Nikt w te wozy nie wkłada pieniędzy. Kupi, pojeździ rok i pchnie dalej. Albo nawet szybciej jak coś padnie i koszt naprawy przekroczy możliwości. A wóz trafi do następnego który to coś naprawi podjarany posiadaniem limuzyny i będzie zajeżdżał do następnej poważnej awarii. I tak Alfy przechodzą z rąk do rąk dopóki ich ostatecznie szlag nie trafi to trafiają na żyletki - ostatni właściciel który kupi taką za 4-5 tysięcy odzyska na złomie z tysiaka.



Nie ten kraj, nie ta mentalność. Jeden z dyrektorów pewnej szwajcarskiej firmy zegarmistrzowskiej śmiga pierwszą wersją 307 SW i nawet nie myśli o zmianie. 20 lat ta 307 nie ma, ale mimo wszystko. Jak z nim kiedyś rozmawiałem to mówił, że jeździ, specjalnie się nie psuje a naprawy nie są drogie to po co ma zmieniać :confused: Zamieni dopiero na elektryka, ale to jak w CH rozbudują odpowiednio sieć szybkiego ładowania czyli pewnie z 5 lat j=jersey;1995036eszcze się nim pobuja.

Znam to ze Szkocji ,dlatego lubie tam przebywac wlasnie z tych wzgledow.
 
Ostatnia rozsądna 166 jaką kojarzę to była ta [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION], ale nie pamiętam za ile ją wystawił.

Przesadzasz. No, chyba że na bieżąco oglądasz na żywo te najdroższe sztuki z Allegro/ OLX to szacun. Bo teraz widzę co najmniej cztery warte zainteresowania, jedno V6 i trzy Diesle - cały czas mowa o FL.
 
Ja tam gdybym miał teraz wybierać, to nadal wolałbym 166 niż 159, za ten klimat, którego po prostu nowszy model nie ma Kwestia tylko, czy masz cierpliwość albo kasę, żeby raz na dwa miesiące w aucie dłubać, albo kupić zadbany egzemplarz/zrobic potezny pakiet startowy.

Szczerze chętnie sprzedał bym nudnego Opla Astrę III mojej żony i zamienił na 166 w średnio - dobrym stanie i dołożył te 5 czy 10k żeby zrobić ją na tip top i mieć na dłuższe rodzinne trasy zamiast 159SW.
Nie wiem czemu jakoś mnie do tej 166 ciągnie, choć 159 też uwielbiam. Po prostu chciałbym mieć 2 Alfy ;)

Niestety żona jest z ludzi praktycznych. Jej argument to: Astra nie generuje kosztów więc po co ruszać?
Poza tym ona nie z tych co rozumieją że auto trzeba doprowadzić do stanu, po zakupie i nie ma auta które kupisz jeździsz i nic nie robisz. Żona miała kiedyś VW w stanie mocno średnim które fakt faktem jakoś jeździło - choć miało dziesiątki usterek które mnie doprowadziły by do szału. No ale żona uważa że jak auto dojeżdża od punktu A do B to przecież po co inwestować....
 
Wszystkie kobiety tak mają, za to wydanie 2tyś miesięcznie na buty i kosmetyki nie stanowi problemu...

Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Ja w swoja 166 wpakowalem juz troche kasy (z 6 tysi lekko) a nie ruszalem jeszcze zawiasu z przodu, dwumasy, wtryskow, turbo i sprzegla. Z tych drozszych rzeczy.Po prostu nie ma takiej potrzeby jeszcze.

Ale wiem, ze przyjdzie na nie czas. Czy zmienilbym 166 na inne auto? Tak. Czy na 159? Nie.
166 to samochod niemal idealny moim zdaniem. Mimo swoich mankamentów. Dlaczego bym zmienil na inny?

Bo wiem, ze rynek czesci sie kurczy i coraz trudniej jest naprawic pewne rzeczy. To raz. Dwa, ze w moim przypadku diesel traci sens (glownie po miescie smigam).

Dlaczego nie zmieniam teraz auta? Bo sporo juz w 166 wlozylem, to raz. A dwa, ze zeby kupic cos co bedzie mi dawalo rownie duza przyjemnosc z posiadania danej furmanki i bedzie odpowiednie mocowo, to musze wylozyc minimum 30 tysi. Ktorych obecnie nie mam i raczej w najblizszym czasie nie bede mial, bo sa wazniejsze wydatki.

159 jechalem dwa razy (jako kierowca). I imho 166 jest lepsze, mimo ze brak jej nowoczesnych rozwiazan.
 
Przymierzam się do zakupu 166 fl jako 2 auto obok 159 2,4. Obecnie drugie auto to Bravo 2 które planuję sprzedać że względu na rozmiar. Choć wysłużyło dzielnie. 166 tylko V6. Pytanie o ile zauważalnie jest więcej miejsca na tylnej kanapie w 166 w porównaniu do 159. Czy z tylu występowała kanapa z isofix? (WAŻNE). Jak wyglada kwestia audio? W „9” nie mam bose ale jestem w miarę zadowolony z dźwięku, tragedii nie ma. Czy w „6” z dsp jest lepiej? Czy było coś z wyposażenia czego 166 nie miała w stosunku do 159? Mówię o takich kwestiach wygody i bajerow bo w kwestii bezpieczeństwa czyli systemów to wiadomo że 9 może lepiej wypadać. 159 mam przedlift, więc wersja dość wypasiona, praktycznie z tego co wychodziło nie ma szyberdachu, czujników w oponach, systemu sos. Czy w 166 można liczyć na podobne wyposażenie? Bo widziałem sporo wypasionych 6 po lifcie i każda jak jeden mąż nie miała sterownia z kiery? Występowało? Z tego co się orientuję klima była jedna strefa tylko? Jakie największe felgi względnie do jazdy wypadają w 166? Ti miała fabrycznie 18 a jeździ ktoś na 19 i jak to wygląda? W „9” mam 19 TI. To takie pytania ogólne, raczej bez związku z kupnem ale chciałbym wiedzieć jak się sprawy mają.
Jakieś jeszcze inne spostrzeżenia użytkowników jednej i drugiej?
 
Ostatnia edycja:
Pytanie o ile zauważalnie jest więcej miejsca na tylnej kanapie w 166 w porównaniu do 159
Bardzo duża różnica. Ale najlepiej się przymierz.
Czy z tylu występowała kanapa z isofix? (WAŻNE)
Nie.
Jak wyglada kwestia audio? W „9” nie mam bose ale jestem w miarę zadowolony z dźwięku, tragedii nie ma
Seria 159 gra dużo lepiej niż seria w 166 ale gorzej niż DSP. Tylko ze to leciwe auto i może się okazać że fabryczne audio już jest tak zużyte że nie będziesz zadowolony. A duża różnica potrafi być po samej regeneracji tylnych głośników basowych. Ale to jest do ogarnięcia.
Czy było coś z wyposażenia czego 166 nie miała w stosunku do 159?
Tak.... Nie było polskiej navi, nie było pamięci lusterek (tylko fotela), nie było czujnika zmierzchu (to chyba zbędne), nie było wypasionej multifunkcji (tylko podstawowe przyciski), nie było B&M z gadaczką, nie było uchwytu na kubek :D, nie było domykania/otwierania szyb z pilota, nie było mp3 (trzeba emulator zmieniarki), nie było tak rozbudowanego komputera pokładowego z komunikatami na wyświetlaczu, nie było dwustrefowej klimy, nie było czujników ciśnienia powietrza. I chyba coś jeszcze bym znalazł :)

Odnośnie felg w 166 największe to 18" ale uwierz, że wygląda to lepiej niż 19" w 159. Dlatego bo 166 ma inną linię i nie trzeba tam 20" żeby wypełnić wnękę.

Pozostałe spostrzeżenia to masz już w tym wątku. Poczytaj, nic się nie zmieniło.
 
Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi. Pewne rzeczy trzeba będzie przeboleć ale tragedii nie ma. Trzeba tylko znaleźć dobrą sztukę.
 
I tu będzie słabo. V6 po lifcie było mało (większość to diesle). Do tego jak już jest coś na rynku to ponoć w kiepskim stanie. To stare auta. Nie będzie tak łatwo jak z kupnem 159. W polifcie były w manualu 2,5 i 3,2. 3.0 tylko w czterobiegowym automacie.
 
No właśnie to będzie trudne. Zobaczymy co z tego wypali. Diesel odpada, jednego już mam. I choć jestem zadowolony z r5 to jednak tylko diesel. Taką 166 z v6 fajnie byłoby mieć, tym bardziej że to powoli ostatni gwizdek na kupno czegoś sensownego z Busso.
 
Panowie, porównując 166 z 159... niby różnica klas, jednak czas płynie nieubłaganie. Dla mnie na ten moment wygrywa 159, choć miałem krótko i sprzedałem, a 166 V6 jeździłem długo, tanio i namiętnie. 159 sprawiała mi problemy natury technicznej, czyli dziwne błędy, wyłączające się turbo. Ogólnie diesel jest bardziej problemowy i nie wiem czy aż tak rekompensuje to spalaniem. Dla mnie 166 po lifcie jest szatan.
 
Fajna dupka w avatarze. A tak w temacie - 159 nowsza. 166 więcej frajdy z jazdy ;)
 
Panowie stoje wlasnie przed takim wyborem jak w temacie.
Obecnie jezdze alfa 159 TI 2.0 JTdm 170@200KM z 2010r, wczesniej mialem 156 1.9 140KM ale zawsze chcialem tez miec 166. Nie powiem Bo wyglad 159 w Ti a 166 to kosmos ale potrzebuje teraz czegos tanszego i tak rozmyslam na 166 w 2.4 175KM przynajmniej 2004r. Warto robic taka zamianę kusi mnie ten silnik 2.4, moc bedzie porownywalna wiece wiele nie strace. CO o tym myslicie. Na co ewentualnie zwracać uwagę? A może pchać się w automat czy lepiej w pancerny manual?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra