• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

Przerywające światła

iron91

Nowy
Rejestracja
Lut 27, 2016
Postów
8
Witam wszystkich

Jestem tu nowy. Dopiero co zakupiłem 156 1.9 JTD 2002 po liftingu i mam problem. Na wysokich obrotach przerywają mi światła mijania i słychać trzeszczenie z regulatora świateł, a przynajmniej z tej lokalizacji. Ktoś wie o co może chodzić?
 
Miałem coś podobnego - xenony mrugały przy przyspieszaniu, później przestał działać rozrusznik czasem - okazało się, że odkręciła/poluzowała się śrubka przy rozruszniku. Nie zbadane są myśli projektantów instalacji w Alfach
 
Witam wszystkich

Jestem tu nowy. Dopiero co zakupiłem 156 1.9 JTD 2002 po liftingu i mam problem. Na wysokich obrotach przerywają mi światła mijania i słychać trzeszczenie z regulatora świateł, a przynajmniej z tej lokalizacji. Ktoś wie o co może chodzić?
mnie jak migały światła to alternator się kończył.
 
Pieprzysz głupoty. Zapytaj lepiej tego co tam grzebał.



Napisane z komóreczki!
Tak mi powiedział mechanik, który znalazł przyczynę. Ja posprawdzałem masy, bezpieczniki, mocowania przewodów itp. - wszystko co mogłem bez kanału. Wcześniej nikt przy aucie przez 3 miesiące nie grzebał. Pojechałem na narty i było ok, jak wracałem to światła zaczęły mrugać przy mocniejszym wciśnięciu gazu.
Gdzie byś szukał przyczyny?

Poszło z Z1C
 
W moim przypadku altek sprawny. Kiedy rozrusznik padł (przy odpalaniu zakręcił dwa obroty i zamilkł - później zero reakcji na przekręcenie stacyjki w pozycję rozruchu) światła również przestały działać - kontrolki na desce działały, klima też, wentylatory, kierunki, szyby, szyberdach - działały bez problemu. Podczas holowania auta do warsztatu postanowiliśmy odpalić na zaciąg - samochód zapalił normalnie ale światła pojawiły się dopiero po przejechaniu jakichś 2 kilometrów. Po dojechaniu do warsztatu próbowaliśmy zapalać auto - paliło bez problemu, światła działały. Po kilku/kilkunastu próbach znowu rozrusznik przestał kręcić i jednocześnie światła zgasły. Mechanik zaczął wyjmować rozrusznik, żeby go sprawdzić (łatwiej wyjąć niż alternator - mam 2.4 20v) a ja pojechałem do domu. Za pół godziny czy godzinę dzwoni, że mogę odebrać bellę. Powiedział, że jak wyjął rozrusznik to się okazało, że śrubka jakaś była odkręcona i kabel nie łączył (sterujący elektromagnesem chyba). Po założeniu rozrusznika problemy z odpalaniem i światłami zniknęły. Nic mnie za to nie skasował - jakby padł regulator to koszty by były. Poza tym sprawdzałem prądy multimetrem wcześniej i było ok. Już chciałem pruć dechę i szukać przerwy w instalacji ale mechanik (znajomy) namówił mnie na transport do warsztatu najpierw bo nie mogłem za bardzo pod blokiem czołgać się pod autem - jak widać słusznie... Uff - się rozpisałem...

Poszło z Z1C
 
Amortyzatory
Powrót
Góra