Przepływomierz problem

Podlacz wezyk od zaworu vgt bezpośrednio do gruchy i przejedz się
 
Podlacz wezyk od zaworu vgt bezpośrednio do gruchy i przejedz się
Chyba odłącz ;), bo on jest przecież podłączony cały czas ;). Jak to odłączę to jakie ma być prawidłowe zachowanie przy sprawnym zaworku a jakie przy niesprawnym ?.

- - - Updated - - -

Dziś zaobserwowałem jeszcze pewną zależność tzn. po wyłączeniu silnika, grucha przez chwilę ją słychać że idzie, potem jest "puf" i sztangla opada - wyczytałem że to dobry objaw świadczący o tym że gruszka jest ok. Jednak jeżeli już uruchomię silnik to sztangla nie chodzi tak szybko jak na tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v=KmDmi_e7ozY ale chodzi o wiele wolniej. Więc powiedzcie mi czy jest możliwe że np. poprzez zły przewód grucha źle sterowała zmienną geometrią turbiny?. Ogólnie to w tym tygodniu zakupię sobie wszystkie nowe wężyki, przeprowadzę testy z odpięciem przewodu z gruchy oraz odpięciem przepływomierza - zobaczymy co z tego wyniknie. Ogólnie to przewody również wydają mi się podejrzane - czy przewód ciśnieniowy wchodzący do gruchy ma do nią wchodzić bardzo lekko - bo u mnie nawet niewielki dotyk powoduje jego obluzowanie się i wypadnięcie, czy ten przewód do gruchy ma wchodzić ciężko?. Dzięki za porady ;)
 
Ostatnia edycja:
Wezyk z silnika do gruszki. pomijając zawór vgt.

- - - Updated - - -

podałem numer tel jak coś to dzwoń .
 
Czyli ten z pompy Vacum ?, bo tam są tylko dwa - będę dzwonił ale najprędzej koło wtorku ;)
 
Jest duża szansa, że przez nieszczelności sterowanie łopatkami kuleje i wymiana ich może zlikwidować problem.
 
Ja u siebie wczoraj zauważyłem podobny problem, po odpaleniu grucha się chowa ale podczas pracy silnika, przegazówce na postoju wcale nie pracuje. Byłem przekonany ze to działa tylko podczas jazdy.

Do tej pory nie byłem tym w ogóle zainteresowany, u mnie nie ma żadnych problemow podczas jazdy, nie ma szarpnięć czy trybu awaryjnego. Jedynie przepływomierz który zaniża wartości powietrza.
 
Ostatnia edycja:
Jest duża szansa, że przez nieszczelności sterowanie łopatkami kuleje i wymiana ich może zlikwidować problem.
Tylko zastanawiam mnie jedna rzecz, chcący zmienić wężyki, muszę rozłupać tą poksylinę, którą obklejony jest zawór VGT - więc teoretycznie istneje duże prawdopodobieństwo wymiany overboosta na nowy bo np. stary zaworek może być gdzieś pęknięty stąd to obklejenie ;). Chciałbym się także dowiedzieć jakie dokładnie wężyki i w jakiej ilości kupić do mojej belli ?.
 
Ja u siebie własnie podłączyłem te wężyk bezpośrednio do gruchy, jedyna różnica jest taka ze minimalnie głębiej się chowa po odpaleniu silnika.
W dalszym ciągu nie ma reakcji na gaz.. co dalej ?
 
Druga próba którą możecie zrobić to odpięcie płepływki może tam jest problem. Ogólnie trza się podłączyć pod Fes zrobić logi i wtedy można coś powiedzieć a nie szukać w ciemno. Gruszka na postoju nie będzie się ruszać tak jak na filmie bo silnik nie jest obciążony . Poza tym oni robili próbę gruchy gdzie przez laptopa sterował tylko on- off.
 
Przy odpiętej przepływce to samo.
Czyli przy samym gazowaniu na postoju gruszka ma się nie ruszać i jej praca zależna jest od obciążenia.. czyli wychodzi na to ze dobrze myślałem przez cały ten czas..
 
Gruszka na postoju ma się ruszać - ale odrobinę, jeżeli ci się nie rusza to według mnie nie jest dobry objaw, przepływomierz chyba nie ma powiązania z gruszką, jeżeli go odepniesz i masz go zepsuty to auto powinno śmigać jak szatan, i przestać mulić jeżeli muliło.

- - - Updated - - -

Zobacz czy przy sztangla w gruszce da się poruszać przy zgaszonym silniku, jeżeli nie dasz rady ją poruszyć kciukiem to znaczy że jest z nią coś nie tak.
 
Na zgaszonym można ruszać bez problemu.
Poczekam aż się warunki na drogach poprawią i pojeżdżę,
 
Będą w tym tygodniu, bo narazie święta to za bardzo nie ma kiedy grzebać przy belli ;)
 
Zobacz czy przy sztangla w gruszce da się poruszać przy zgaszonym silniku, jeżeli nie dasz rady ją poruszyć kciukiem to znaczy że jest z nią coś nie tak.

Po uchwyceniu sztangi w palce ma się ona ruszać? Ja po chwycie kombinerkami mam problem z jej ruszeniem.
 
Ogólnie to sprawa dalej się ciągnie, otóż ostatnio źle przeczyściłem EGR (temu nie miałem poprawy w działaniu belli) bo zrobiłem to tylko pobieżnie tzn wyczyściłem tylko dolot, bo instrukcja z forum nie w pełni mi się wydrukowała ;), skutkowało to tym że EGR już całkowicie się zapchał i wyskoczył błąd P0404 czyli błąd recyrkulacji spalin. Dziś jeszcze raz wszystko rozebrałem tym razem jednak już porządnie, gdy zobaczyłem co było w dolocie aż mi włosy dęba stanęły :0, zresztą sami zobaczcie http://www.image-share.com/ijpg-2155-29.html, auto po czyszczeniu to istny czerwony szatan, na całej długości obrotomierza przyśpiesza równiutko, chodzi o wiele płynniej i w ogóle jest bez porównania no ale nie ma róży bez kolców, problem przeładowania pozostał bo jak sobie tak szalałem bellą w ramach testów to na 5 biegu przy prędkości 120 km/h wywaliło błąd MSCF czyli ogólnie przeładowanie. Przepływomierz odpiąłem jeszcze dziś w ramach testów auto chodzi tak samo jak z nim, czyli przyśpiesza jak szatan, czujnik doładowania przeczyszczony alkoholem Izo. Problem wydaje mi się że tkwi w overbooscie, bo on jest cały poklejony i wężykach podciśnienia bo on też nie wiadomo skąd są, średnice są za duże, łatwo wypadają. Logów niestety nie mam bo testowałem Bellę u kolegi na Boschu i tylko wiem że wartości zmierzone masy powietrza przy gazowaniu są za duże w stosunku do wartości oczekiwanych. Jak myślicie co to może być czy moje przypuszczenie jest właściwe. Bo ogólnie to Bella teraz pokazuje pazur przyśpiesza jak oszalała, ale przy ostrzejszej jeździe wywala MSCF (czyli żółty znaczek silnika na desce) - który znika po np. dłuższym postoju.
 
Ostatnia edycja:
Jak overboost masz poklejony i spadające wężyki to czego oczekujesz - ktoś ci ma je wymienić czy co?
 
Ja tylko tak na marginesie dodam, że uwielbiam te jakże szczegółowe informacje "wywaliło błąd MSCF czyli ogólnie przeładowanie".
Kaszle mnie, więc mam ogólne przeziębienie :)

I jak tu człowiekowi pomóc...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra