[159] Przegrzanie 2.4jtdm

  • Autor wątku Autor wątku KuASY
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja osobiście nie wierzę w coś takiego jak "ostatnie problemy" w 159. Jedną rzecz naprawisz, dwie inne się zepsują.

Czarnowidz :P i pesymista...

A tak na marginesie, to pompa wodna też była u mnie na "tapecie" w pierwszej kolejności ;)

P.S. Zrobiłeś od razu wszystko? Tzn. pompa + wymiana rozrządu?
 
Czarnowidz :P i pesymista...

A tak na marginesie, to pompa wodna też była u mnie na "tapecie" w pierwszej kolejności ;)

P.S. Zrobiłeś od razu wszystko? Tzn. pompa + wymiana rozrządu?


Tak cały komplet.

- - - Updated - - -

Ja osobiście nie wierzę w coś takiego jak "ostatnie problemy" w 159. Jedną rzecz naprawisz, dwie inne się zepsują.

Dlaczego jeździsz alfą?
 
Inna opcja nie wchodziła w grę, mimo iż rozrząd miał ledwo 30tyś km, pompa też i widać dla niej to za dużo :/
 
Dlaczego jeździsz alfą?

Jeżdżę? Hmn. W tym roku jeszcze mi się nie udało. Chwilowo straciłem cierpliwość do tego auta. Przez jakiś czas sprawowało się nawet nieźle, ale tylko przez jakiś czas.
 
Jeżdżę? Hmn. W tym roku jeszcze mi się nie udało. Chwilowo straciłem cierpliwość do tego auta. Przez jakiś czas sprawowało się nawet nieźle, ale tylko przez jakiś czas.

Nie psuj sobie nerwów kup sobie VW albo AŁDI :)
 
Jeżdżę? Hmn. W tym roku jeszcze mi się nie udało. Chwilowo straciłem cierpliwość do tego auta. Przez jakiś czas sprawowało się nawet nieźle, ale tylko przez jakiś czas.

Może trafiłeś na zmęczony egzemplarz, lub ze sporą ilością km?
Nie jest to auto idealne, ale które się nie psuje?
 
Może trafiłeś na zmęczony egzemplarz, lub ze sporą ilością km?
Nie jest to auto idealne, ale które się nie psuje?

Nie chcę ciągnąć tutaj OT, więc na temat: policz ile pękniętych głowic pojawiło się w tym wątku – całkiem sporo jak na niezawodny silnik. Pewnie, że mogłem trafić na zmęczony egzemplarz i to najłatwiejsze wytłumaczenie. Ale autem jeżdżę półtora roku, na początku sprawował się nawet nienajgorzej. A teraz coraz to dziwniejsze rzeczy nawalają. Faktem jest że jeżdżę sporo, więc kilometry szybko przybywają. Mniejsza już o o to. Nie ciągnijmy tego tematu. Auto odbieram niedługo z serwisu i do końca roku nie mam możliwości jego zmiany, więc musimy się na razie z nim pogodzimy.
 
Wiesz ja nie bronie Alfy, bo nie jestem fanatykiem żadnej marki, ale wina pompy wody to nie alfa, tylko podwykonawca.
 
w alfie sprawdza się jedna zasada: nie stosuj tanich lub niesprawdzonych zamienników. Od czasu kiedy zacząłem stosować tylko części z ASO lub zamienniki z pierwszego montażu zero wtopy. Kilka razy próbowałem przyoszczędzić i niestety często koszt ponownych napraw kilkukrotnie przekraczał opcję zastosowania oryginału.
Swoją drogą nie wiem czy warto wymieniać pompę za każdym razem... w 156 2.4 jtd przejechała bez problemu prawie 300 tys. km
 
Swoją drogą nie wiem czy warto wymieniać pompę za każdym razem... w 156 2.4 jtd przejechała bez problemu prawie 300 tys. km

Jeśli potrafisz samemu wymienić rozrząd w każdej chwili i masz na to czas (i jeździsz wokół komina), to może nie warto :sarcastic:
Nie ma co porównywać części z pierwszego montażu (156) do dobrych zamienników.
 
Ja bym jednak wymieniał, ale na dobrą pompę, zależy jak trafisz, jedna przejedzie 300tyś a druga jak u mnie ledwo 30tyś...
 
Znam 159 z 1.9 jtdm 16v, w której oryginalna pompa wody padła przy przebiegu około 130 kkm. Rozrząd był wymieniony ale bez pompy wody i niestety oszczędność skończyła się zdejmowaniem głowicy. Niestety pompy wody w dzisiejszych autach są z plasteliny i nie można ich porównywać do pomp wody stosowanych w latach 90. Dotyczy to wielu marek.
 
Ostatnia edycja:
Jak zresztą wiele części... Moja teoria jest taka że jakiej marki część zamienną byśmy nie kupowali i tak przyjedzie do nas z chin. Niestety tak jest ze wszystkim.
 
Niestety, dzisiaj rządni cena...
Czy korek od zbiorniczka jest taki sam w 1.9 i 2.4?
 
Poczytaj sobie jak pękają głowice w innych modelach z silnikami na ON temperatura,drgania coraz większe ciśnienia i moc silników a głowice dalej z poczciwego aluminium.Niestety jest to najbardziej termicznie obciążony elemęt silnika dlatego pada jako pierwszy własciciele samochodów z silnikiem 2.0 tdi wiedzą o tym najlepiej.
Nie chcę ciągnąć tutaj OT, więc na temat: policz ile pękniętych głowic pojawiło się w tym wątku – całkiem sporo jak na niezawodny silnik. Pewnie, że mogłem trafić na zmęczony egzemplarz i to najłatwiejsze wytłumaczenie. Ale autem jeżdżę półtora roku, na początku sprawował się nawet nienajgorzej. A teraz coraz to dziwniejsze rzeczy nawalają. Faktem jest że jeżdżę sporo, więc kilometry szybko przybywają. Mniejsza już o o to. Nie ciągnijmy tego tematu. Auto odbieram niedługo z serwisu i do końca roku nie mam możliwości jego zmiany, więc musimy się na razie z nim pogodzimy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra