Prostowanie alusów

Rigidigi

Aktywny
Rejestracja
Kwi 9, 2006
Postów
1,095
Lokalizacja
SB oraz WX..Y
Auto
166 Q2 2.5 V6, była 145 1.6TS, była 147 1.6TS
Dzisiaj założyłem w swojej Alfie zimowe kapcie i jednocześnie poprosiłem wulkanizatora, aby sprawdził mi stan moich alusó.
I niestety okazało się, że dwie alufelgi mam krzywe. Jedna trafiona centralnie a druga od środka. Na oko nic nie widać, ale jak się felge położył ona maszynę i zakręci to bicie jest ewidentne.

I teraz moje pytanie. Czy prostowanie ma sens :?: Czy można doprowadzić felge do pierwotnego stanu :?:
Wulkanizator powiedział mi taką rzecz, że skrzywienia nie są jakieś ogromne i że na pewno można to wyprostować, ale dodał też, że alufelgi mają to do siebie, że po jakimś czasie skrzywienie może się samoistnie nawrócić. Prawda to czy mi kit pociskał :?:

Czym się kierować wybierając zakład prostujący felgi :?:
A może ktoś taki może polecić w Warszawie, albo w Bielsku-Białej :idea:
 
Sam orientowałem się w tym temacie. Prostowanie ma sens w przypadku gdy wgięcie nie jest duże. Przy większym uszkodzeniu zawsze jest ryzyko pękniecia felgi. Koszt w Katowicach to przedział 60-120 zł (zależne od stopnia uszkodzenia plus oczywiście ryzyko zniszczenia felgi...)
 
Sam niedawno zmagalem sie z tym problemem.
Jesli bedziesz w Bielsku to takie rzeczy robiu Tu
Ja zaplacilem jakies 50- 60 zl, robota na poczekaniu,jezli Ci zalezy.
 
Robiłem to już 4 razy. Nie tylko w Alfie. Teraz też jeżdżę z jedną lekko skrzywioną.
Nie odczułem jakiś ujemnych skutków.
Choć naprawa jest według prawideł sztuki jest nie dopuszczalna.
Możesz to zrobić z AC i zaliczą ci na pewno felgi do wymiany.
Lub próbować tym obciążyć Zarząd Dróg ale to dość trudne i mozolne.
Pozdrawiam i powodzenia.
 
mozna tez samemu wziąć gumowy młotek i kilka razy przydzwonic jak to tylko lekkie uszkodzenie... :mrgreen:
 
Alfista napisał:
mozna tez samemu wziąć gumowy młotek i kilka razy przydzwonic jak to tylko lekkie uszkodzenie... :mrgreen:
To też. Ale trzeba uważać żeby nie odbiło.... :mrgreen:
Mi jak raz odbiło to mi się młotek na plecach zatrzymał. 8(((
 
Prostowanie - jak najbardziej.Inne rzeczy również mają sens jeśli masz dobrego speca.Ja takiego mam pod Krosnem.Lesio czyni cuda.Gdybyście zobaczyli jaki złom mu przywożą i co z tego gościu potrafi zrobić to ho,ho.Wiem,wiem - zaraz będą głosy krytyki,że się nie spawa,nie prostuje.A figa.Kuzyn jak rozdymał fele na rajdzie /może słyszeliście o Robercie Szelcu - mistrz Polski w Wyścigach Górskich/ dał do Lesia i zrobione.Potem jeszcze długo na nich startował.Sprawdzona robota.
Wracając do tematu.Warto,ale musisz mieć sprawdzonego gościa a nie partacza,który coś pomajstruje,kasiorę weźmie,a Ty po paru kilometrach coś sobie zrobisz bo "mu niewyszło". ;//
 
Amortyzatory
Powrót
Góra