[155] Problemy z pracą silnika

Koledzy właśnie o diodzie coś wspominali.
Co do dymu - dziś jest ciepło u mnie, nie padało. Dlatego się dziwię.
 
Postawiłem Alfę do garażu i okazało się, że pali bez żadnych problemów. Odpalam i chodzi aż miło, bez gazowania.
Kable jeszcze dziś postaram się sprawdzić metodą znalezioną na forum:
"Wieczorem otwórz maske i spróbuj takim psik - psikiem do okien popsikać kable wodą.
Jak zobaczysz latające iskierki - kable powiedziały papa"

Świece, szczelność układu dolotowego, czyszczenie przepustnicy oraz sprawdzenie silniczka krokowego - u mechanika jak tylko nazbieram gotówki :)
Póki co jeżdżę troszeczkę - silnik pracuje nie do końca równo (sekundę lekko trzęsie, sekundę nie - tak cały czas na postoju), a na gazie częściej niż zwykle strzela.
 
Auto znów zaczęło normalnie pracować, czasami tylko gaz strzelał (już się przyzwyczaiłem). Jeździłem, ponieważ pojechałem do mechanika i on powiedział, że nic z tego nie sprawdzi. Po prostu mam kupić kable i wymienimy. Jak to nic nie da to wymienimy świece itd.
A więc jeździłem, było ok. W mieście, zaraz przed parkowaniem gaz mi strzelił i auto zaczęło znów się trząść, zwłaszcza na postoju. Zgasiłem, postał. Odpalam i nadal to samo, ale nie gaśnie, jednak wróciłem do domu jadąc na benzynie, spokojnie. Przed chwilą nagrałem jak wygląda u mnie odpalanie silnika i uspokojenie go (wyraźnie widać, że chce zgasnąć i jakby strzela - wszystko na PB95). Pod koniec filmiku zgasiłem silnik.

A tutaj odpaliłem drugi raz, nie gaśnie, ale trzęsie i chyba mocniej niż zwykle śmierdzi spalinami - aż młody drze jape :P Ale to pewnie po wcześniejszym dość mocnym przygazowaniu na postoju

Wymiana przewodów na pewno pomoże? Nie psikałem płynem do mycia szyb (ponoć iskry są jak przewody lipne), bo jednak silnik nieciekawie pracuje i wolę go zbyt długo nie utrzymywać w tym stanie.
 
Na pierwszym filmie wyraźnie Ci go przelewa paliwem i przygasa. Na drugim chodzi chyba na 3 gary, czyli któryś cylinder zalewa.

Ja obstawiam sondę albo lejący wtryskiwacz. Generalnie dobry fachman bez Twoich podpowiedzi i innych wymian powinien dojść do źródła problemu - toż wystarczy wyjąć wtryski i pokręcić rozrusznikiem i widać który leje, a sondzie mierzy się napięcie pracy. Świece też sprawdzi przy okazji, bo tam gdzie leje, będzie mokra.
 
Wyczyść skrzynkę, bo nie mogę Ci PM pchnąć :P
Mechanik z mojej okolicy powiedział, że nic nie będzie robił w tym silniku...
 
Przykro mi to mówić, ale tacy mechanicy to idioci i wstydziliby siebie nazywać mechanikiem.
 
Ja go nazywam mechanikiem - on jest tylko zwykłym facetem, który ma dwa kanały, na których naprawia ludziom auta za symboliczne pieniądze :)
 
Aha, to spoko w tym przypadku. Gorzej jakby prowadził działalność.
 
Co ciekawe - dziś poprawiałem przewody od świec (sporo z nich jest luźnych) - teoretycznie nic to nie dało, bo dalej silnik się trząsł i chodził nierówno. Przejechałem około 20km na gazie - nadal trochę trzęsło przy mniejszych obrotach. Ale jak już dojechałem na miejsce okazało się, że silnik pracuje tak jak wcześniej - obroty równe, nie skaczą. I tak aż do wieczora jeździłem i w sumie zrobiłem około 50km.
Wychodzi na to, że mam przeczyścić świece i wymienić kable? Wygląda na to, że powinno wystarczyć...
 
Skoro tylko na zimnym, to silnik krokowy jeszcze wyczyść przy okazji - instrukcja jest w dziale zrób to sam na stronie głównej :)
 
A to dławienie po odpaleniu? Tak jak na filmiku pierwszym (nadal tak się dzieje).
 
Człowieku !!!!!!!!!!!
wymień świece i przewody bo od tych strzałów rozwalisz wszystko co jeszcze jest w miarę sprawne.
Tyle pisaniny a wystarczy wykonać podstawowe wymiany tym bardziej że masz silnik zagazowany. Jeszcze trochę i zamknę ten temat, piszesz ciągle o tym samym problemie a nic z tym nie robisz
 
Nic nie robię, bo obecnie kasy nie mam.
Strzały były zawsze - poprzedni właściciel także tak miał, a świece i kable były wymieniane bodajże w grudniu.
Możesz zamknąć, jeśli Ci przeszkadza.
 
Strzały były zawsze - poprzedni właściciel także tak miał, a świece i kable były wymieniane bodajże w grudniu.
Mając zagazowane auto trzeba dbać o świece i czy są odpowiednio dobrane, trzeba wymieniać je częściej niż w "przyzwoitym" silniku. Druga sprawa jeśli wymiana świec nie pomoże trzeba się zająć wyregulowaniem i przegladem tej instalki lpg
 
Też tak myślałem, ale co ciekawe auto teraz pali i jeździ tak jak wcześniej! Odpalam, kilka razy dodam gazu, przełączam na LPG i mogę spokojnie jechać. Zatankowałem nieco droższy gaz i okazało się, że niespodziewanych wystrzałów nie ma (tylko po "nerwowym" dodaniu gazu poniżej 1500 obrotów, ale tak już było od zawsze w tym egzemplarzu).
Spalanie gazu mam takie jak zawsze - obecnie przejechałem już ponad 300km na jednym tankowaniu (do pełna wychodzi mi zawsze ~25l).

Wtedy, gdy nie palił na jeden gar i cały się trząsł to wystarczyło uspokoić nieco silnik i przejechać 20km. Po tych 20km spokojnej jazdy silnik pracuje tak jak wcześniej (czyli dobrze).

O kablach i świecach nie zapominam. Jak tylko uda mi się nazbierać odpowiednią kwotę to od razu wymieniam. Zastanawiam się tylko czy brać tańsze, czy nieco droższe (np. Bosch). Znajomy polecił mi, abym sprawdził jakie mam obecnie i kupił takie same.
 
Kable byle nie jakies sentech i janmar ... nic nie warte wymiana zaraz z olejem a jak nie to maja odrazu przebicia ;)
 
Chodziło mi raczej o NGK :)
Jak tak patrzę na allegro to Janmar są najdroższe...
 
Ja obstawiam krokowy albo ostre przelewanie (z naciskiem na drugie) - zwykła telepawa z przygasaniem - przynajmniej na filmikach tyle widać. I jeszcze benzyną czuć. Mógł nie palić na 1 gar bo go zalewało - przerabiałem w samochodzie ojca.
Sprawdzenie świec jest proste, przewodów proste, krokowca w aluminiowym TSie też banalne, jeśli go przelewa to z sondy każdy to pod kompem odczyta, wtryski to też nie jest coś z kosmosu. A przez neta nikt diagnozy na 100% nie postawi, można najwyżej ustalić ścieżkę.

Do roboty: masz sprawdzić (w dowolnej kolejności): krokowca, świece, kable, sondę, wtryski. Jak te wszystkie rzeczy będą ok, to można dalej kminić, a nie 4 strony dokoła matoła. Wszystko możesz sprawdzić sam, możesz mnie pytać na PW jak nie wiesz co i jak.
 
Ostatnia edycja:
A ja ci powiem co ci się dzieje, masz rozjechaną instalację gazową (jeśli sekwencja to masz kijowe mapy, jeśli inna to już parownik wymięka) przez co ci rozwala mapę od benzyny. Rada aby pocieszyć się trochę osiągami...odepnij klemy na 20 min, później podłącz i przewieź się ale tylko na benzynie...no i oczywiście daj znać czy było lepiej...;)
Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra