Problem ze spryskiwaczami

GGienek

Użytkownik
Rejestracja
Maj 18, 2020
Postów
152
Lokalizacja
Trzebnica
Auto
159 sw 2.4 jtdm 210km 2009
Ostatnio w trasie były fatalne warunki, szyba co chwilę strasznie brudna, coś tak mi się wydawało, że kończy się płyn do spryskiwaczy.. Ale chyba z dwa razy jeszcze spróbowałem i okazało się pusto ( a jak wiadomo 166 zamiast pojedynczego psikniecia wali strumieniem co jest bezsensu..). Dolałem płynu i lipa, spryskiwacze dalej nie działają, na szczęście byłem już w miarę niedaleko i przemyłem szybę ręcznie na stacji. Słychać jakby spryskiwal ale nic nie leci, jak się do tego zabrać? Co tam się mogło przytkac?
 
A końcówki Ci nie zamarzły? Jeżeli słyszysz pompkę,to powinno działać. Ewentualnie zdejmij wężyk z pomki,czy też bliżej podszybia,gdzie idzie na trójnik i wtedy zobacz.Do pompki dostaniesz się od dołu błotnika,lub po zdjęciu nadkola.
 
Jedziesz po kolei od zbiornika do dysz i sprawdzasz gdzie jest przytkane.
 
Ostatnio w trasie były fatalne warunki, szyba co chwilę strasznie brudna, coś tak mi się wydawało, że kończy się płyn do spryskiwaczy.. Ale chyba z dwa razy jeszcze spróbowałem i okazało się pusto ( a jak wiadomo 166 zamiast pojedynczego psikniecia wali strumieniem co jest bezsensu..). Dolałem płynu i lipa, spryskiwacze dalej nie działają, na szczęście byłem już w miarę niedaleko i przemyłem szybę ręcznie na stacji. Słychać jakby spryskiwal ale nic nie leci, jak się do tego zabrać? Co tam się mogło przytkac?[/QUO

Nie jest bez sensu jak zrozumiesz jak działają.
Szybkim pociągnięciem manetki spryskiwacza uruchamiasz pełny cykl mycia, czyli duuużo leci płynu na lampy i szybę (za każdym razem tyle samo) i nie jesteś w stanie tego wyłączyć/ zmienić, póki nie skończy psikać.
Natomiast przytrzymując manetkę chwilkę dłużej, masz możliwość przerwania i za dozowania odpowiedniej dla Ciebie ilości ;-)
Ot takie włoskie udogodnienie

Ps. Uzupełnij płyn i przytrzymaj trochę dłużej, daj mu chwilę niech zaciągnie;-)
No chyba że podczas psikania wypięła się rurka, co jest raczej mało prawdopodobne.
 
Ostatnia edycja:
Chyba muszę spróbować z tym przytrzymaniem, ale wtedy nadal nie da się psiknac delikatnie? :D spryskiwacze u mnie zaczęły same działać po kilku dniach, raz w drodze do innego miasta spróbowałem z ciekawości i zaczęło psikac normalnie :)
 
U mnie było podobnie po zakupie auta. Zbiorniczek pełny a nic nie leciało. Pompka pompowała bo słyszałem...podniosłem maskę i okazało się że zagnieciony jest wężyk.[emoji846] Poprawiłem i psika jak aż miło. Może robiłeś coś ostatnio przy podszybiu i źle złożyłeś? Lub coś tam zostało i po zamknięciu maski zagniata przewód?

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
 
No i temat powrócił. Zapach plynu czuje.. Wychodzę a tu mokro tam gdzie jechałem. Zajrzałem tylko na szybko pod maskę i widziałem mokrą maglownice.. Przewody od zbiorniczka idą gdzieś w miarę z wierzchu czy gdzies zabudowane bardziej? Muszę chyba ściągnąć podszybie i zobaczyć jak to wygląda, czy jest tam jakieś dojscie, czy trzeba auto podnosić.. Co mi się nie uśmiecha, na dworze jeszcze zimno..
 
Hej, ja bym zaczął od podszybia, bo pośrodku podszybia jest odpływ z klimatyzacji właśnie w okolice maglownicy, wiec jeżeli strzelił wężyk między spryskiwaczami to nadmiar płynu wyleci pewnie przez ten odpływ lub okolice. Mówię to na zasadzie doświadczeń z polifta nie wiem czy przed było coś inaczej w tym temacie.
 
Gość przy wymianie szyby pewnie nie zauważył, że spadł wężyk z trójnika i faktycznie pewnie płynęło do odpływu i leciało na maglownice
 
Amortyzatory
Powrót
Góra