[MiTo] Problem z zapięciem pasów kierowcy .

cross099

Nowy
Rejestracja
Mar 2, 2014
Postów
103
Wiek
31
Lokalizacja
Opole
Auto
Alfa Romeo Mito
Witam
Przeglądałem forum ale żaden problem nie dotyczył Mito i dlatego mam pytanko od niedzieli mam problem z pasami bezpieczeństwa kierowcy. Pasy się zapinają i wszystko jest ok. Na konsoli widać zielone światełko pasy zapięte. Problem pojawia sie po ruszeniu. Najpierw na większych wybojach lampka zaczynała świecić na czerwono i zaczynał piszczeć o odpiętych pasach. Po chwili wracało do normy ale w dniu dzisiejszym problem jest taki ze juz nawet na prostej drodze potrafi zacząć piszczeć i nie przestaje. Kostka pod siedzeniem kierowcy zawiera w sobie i poduszkę więc odłączenie całości i podłaczenie kilkukrotne wykonałem nic to nie dało. Wydaje mi się że problem istnieje w samym zapięciu a raczej w jego gnieździe. Bo po tym jak zaczyna świecić na czerwono i piszczy gdy mocno docisnę pasy i tak chwilę potrzymam czasami przestaje piszczeć i zaczyna świecić na zielono. Ale to krótkotrwale zazwyczaj. Zaraz po puszczeniu dzieje się to samo. Co zrobić? Rozebrać te zapięcie i szukać problemów z czujnikiem? Na allegro nie widzę żadnych zapięć do mito dla kierowcy. Pomocy drażniący problem..
 
Pewnie przewód się poluzował, będzie trzeba rozebrać i sprawdzić.
 
Ok znaczy ze mogę te gniazdo rozebrać? Słyszałem że później są duże problemu aby je spowrotem złożyć bo niby jak się je zdejmie to sprężyna przy skręcaniu nie chce jakoś super wrócić na swoje miejsce..
 
Ktoś coś wie :) Bo właśnie jutro chcę z tym coś podziałać i nie wiem czy warto rozkręcać te samo gniazdo czy coś się nie popsuje :)
 
A teraz pytanko z innej beczki wie ktoś może jak wyciągnąć fotel z tego mito.? Oczywiście fotel kierowcy? Bo chce sobie tak z tym jakoś poradzić ale nie chciałbym nic uszkodzić :) lub jak wykręcić samą klamerkę z samochodu bo naprawianie jej w samochodzie jest dość nie wygodne ze względu na małą ilość miejsca...
 
Ostatnia edycja:
Ok fotel wyciągnięty teraz pytanie jak tą klamerkę rozebrać żeby za wiele nie naszkodzić ktoś ma instrukcje? Bo teraz mi to wygląda jakby to była jedna całość choć wiem że tak nie jest bo przecież musiało to być jakoś złożone no więc teraz powinno się dać to rozłożyć. No i czy po takim zabiegu da się to złożyć znów..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra