• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Problem z wysoką temperaturą

brokenik

Nowy
Rejestracja
Sie 10, 2021
Postów
10
Auto
Alfa Romeo Giulietta QV TBI
Witam wszystkich Alfaholików.

Ostatnio stałem się posiadaczem przybytku w postaci Giulietty GV 1.75 TBI i po tygodniu jej użytkowania od zakupu pojawił się dość poważny problem. Auto ma przejechane z górki ok. 99 tysiaków. Było generalnie serwisowane w ASO przez poprzedniego właściciela który z tego co widać było całkiem dobrze o samochód dbał. W każdym bądź razie - problem jest następujący. Dzisiaj pokonywałem trasę z Wrocławia do Poznania i po krótkim postoju w okolicach Żmigrodu przy podjeździe po górę zaświeciła się kontrolka od wysokiej tempratury. Czym prędzej autem zjechałem na pas awaryjny i zgasiłem silnik. Po otwarciu maski zauważyłem, że płyn chłodzacy się zagotował i wyleciał przez zbiornik wyrównaczy robiąc przy okazji ładną fontannę. Z uwagi, że już nie raz miałem doczynienia z takimi ciekawostkami w innych samochodach - zwykle powodem takich awarii był albo przegryziony wąż od chłodnicy, albo odpięty wężyk/pęknięty krociec w elementach łączenia. Ale tutaj w odróżnieniu od moich poprzednich doświadczeń nie zauważyłem żadnego wycieku czy też rozszczelnienia (chociaż ciężko jest to zauważyć kiedy stoi się na pasie awarynym). W każdym bądź razie odczekałem aż silnik ostygnie i delikatnie dolewałem płyn do zbiornika wyrównawczego (akurat miałem wcześniej kupiony Petrygo 6L). Okazało się, że brakowało ok. 1.5L. Uzupełniłem płyn do wartości max. Odpaliłem silnik na jakieś 2-3 minuty aby pompa trochę rozmieszała i po chwili dolałem dosłownie 0.2-0.3L żeby uzupełnić płyn do wartości pomiędzy MIN/MAX. I co ciekawe... z auta nie pociekła ani kropla już płynu. Poziom oleju pozostał póki co w normie - oczywiście pewnie sporo z niego spływa po czasie ale powiedzmy nic więcej nie przybyło więc zakładam, że nic się nie uszkodziło.

Chętnie bym auto odholował do warsztatu, ale niestety z przyczyn czysto rodzinno-zdrowotnych podróż musiałem kontynuować do Poznania. Po odpaleniu auta i przejechaniu do najbliższego MOPu uzbroiłem się w więcej płynu do chłodnicy (o ile faktycznie wycieka) i obserwowałem jak szybko rośnie temp. Przy włączonym ogrzewaniu na maksa temp. rosła skokowo do 90 stopni po czym na chwilę spadła i potem znowu utrzymywała się na pozomie 90 stopnii. Z tego co wyczytałem to wskazania temp. nie są precyzyjne i wartości pokazywane są skokowo co 10 stopnii. Trasę kontynuowałem zatrzymując się co ok. 20km sprawdzając czy płynu chłodzacego nie ubywa albo czy też sam płyn nie staje się brudny. I od pukać nic nie ubywało.

Po rozmowie z kolegą który niestety nie jest mechanikiem doszliśmy do wniosku, że skoro nic się nie leje - temperatura póki co rośnie (jechałem emeryt żeby byle dojechać) to problem może leżeć w zacinającym się termostacie lub / i w niewłączających się wentylatorach (uszkodzony czujnik?). Wg. poprzedniego właściciela rozrząd wraz z pompą wody był robiony 10kkm temu więc zakładam, że pompa raczej to nie jest. Wentylatory co ciekawe nie zauważyłem żeby się kręciły pomimo że temp. była powyżej 100 stopnii - zwykle w innych autach wentylatory kreca sie niezależnie od zapłonu (Vivaro, Fiat Stilo).

W tej chwili jestem trochę w kropce. Kontynuowanie trasy powrotnej z ryzykiem przegrzania silnika czy poważniejszej awarii to trochę słaba perspektywa. W tej chwili jestem w Poznaniu i jutro podzwonię po lokalnych mechanikach i serwisach. Może akurat ktoś będzie miał czas się tym zająć - chyba, że jesteście w stanie kogoś polecić co zna temat i silniki TBI ma w małym palcu ;)
 
Może jakiś mechanik z kompem uruchomi test wentylatora na wszystkich biegach. Przed wyjazdem nie było ubytku płynu, kiedy było sprawdzane?
 
Przy tej temperaturze to wentylatory na trasie się nie załączają jak jest wszystko sprawne.
Jak klimę włączysz to się kręcą?
Masz kilka opcji
Zrób test na obecność spalin w płynie/ to możesz zrobić sam bo tester kosztuje grosze/
Sprawdzić korek od zbiorniczka/ pompka z manometrem wystarczy ,wartość przebicia jest na korku / 0.9 bara ?/
Sprawdzić zbiorniczek czy nie jest pęknięty/ dużo cierpliwości bo to są bardzo małe pęknięcia/
Obejrzeć chłodnicę czy nie jest zawalona jakimś błotem itp.
Wymienić termostat ja powyższe jest sprawne./ powinien się otwierać przy 85 ale były też wersje 88 st/
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Wam bardzo za szybką odpowiedź. Płyn sprawdzałem 3-4 dni przed wyjazdem i był w granicach MIN na zbiorniku wyrównawczym. Stąd moje podejrzenie, że przez te 3-4 dni po prostu wyciekło go więcej i nie zauważyłem tego - mea culpa. Jeśli chodzi o sprawdzenie przez klimatyzację to mogę zrobić. Z uwagi na sytuację podzwoniłem po mechanikach i w Poznaniu póki co umówiłem się na przeglądnięcie tego w serwisie na św. Michała (Voyager Poznań). Zobaczymy co powiedzą. Po nocy płynu trochę ubyło tak na oko ze szklankę - więc to musi gdzieś uciekać.
 
U mnie na zbiorniczku pojawialy sie biale plamy i ubywalo pkyny , wymienilem zbiornik problem ustapil
 
Często powodem mikropęknięć na zbiorniczka wyrównawczym jest korek tego zbiorniczka który nie upuszcza wzrostu ciśnienia i podwyższone ciśnienie szuka słabych punktów powodując często pęknięcia zbiorniczka. Warto raz na kilka lat wymienić ten korek.
 
Dobra. Informacja dla potomnych. Problemem okazał się termostat. Auto zostało sprawdzone w ASO Voyager Poznań pod kątem nieszczelności układu chłodzenia. Wg. ich sprawdzenia wszystko jest szczelne i bez wycieków. Przekaźniki oraz czujniki temperatury są sprawne. Jedynym problemem okazał się termostat który powinien się otwierać w przy 83 stopniach a po sprawdzeniu otwiera się przy 92 stopniach. Autem wróciłem póki co na kołach do domu - nie zaobserwowałem żadnych problemów już po uzupełnieniu płynu. Podejrzewam, że problem się pojawił w momencie startu na powiedzmy półzimnym silniku kiedy popędziłem go po ekspresówce i termostat po prostu się nie otworzył na czas. Uszczelki pod głowicą nie wydmuchało - płyn jest klarowny bez oleju, oleju nie przybywa, pod korkiem nie ma żadnych oznak mieszania się płynu z olejem. Na razie zamówiłem termistat a przy okazji rozbierania bambetów od razu wymienię olej w silniku + olej w skrzyni biegów.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra