Problem z ON w zimie

Rejestracja
Lip 10, 2009
Postów
604
Lokalizacja
Gdańsk
Auto
Alfa Romeo 156 2.0JTS; Ford Fiesta ST 3D 200KM, Fiat 500X, była Alfa Romeo Mito i Vespa125
Witam!
3 dni temu zatankowałem do pełna na Statoilu ON.
Dzisiaj przy -18 stC był problem z pompą paliwową - hałas z okolic baku, gaśnięcie samochodu przy przyspieszaniu, zapalająca się kontrolka ciśnienia oleju. Co oznacza, że zatankowany ON nie był olejem zimowym. Jak mi powiedziano na stacji LOTOSu -18 to temperatura wyodrębniania się parafiny w ON przejściowym.
W serwisie Alfy/Fiata wszyscy dziś mieli ten sam problem.
Szczęście, że nie zatarła się pompa paliwowa lub wtryskiwacze.
Dolałem dodatku do ON i jest ok, a Statoil stracił Klienta.
Mieliście też takie problemy?
 
Mieliście też takie problemy?

Nie raz. Szkoda wymieniać wszystkie przypadki których już i tak dokładnie nie pamiętam. Ale to dotyczyło pojazdów gdzie nikt nie lał dodatków do paliwa. Ale kasza w zbiorniku się zdarzała.
 
Alfę 156 2,4 jtd mam od nowości tj od 2001r. Nigdy nie miałem problemów z paliwem! Aż trudno uwierzyć ale nie raz tankowałem na stacjach Bliska, orlen czy inne przy supermarketach. Wcześniej miałem różne diesle i problemy z paliiwem występowały. Może mieliście pecha?

---------- Post dodany o godzinie 21:37 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:35 ----------

A i jeszcze jedno. Termometr alfy pokazuje tylko do -20 oC. Włosi zakładali chyba ze alfy nie będą w niższych temperaturach eksploatowane.

---------- Post dodany o godzinie 21:37 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:37 ----------

A i jeszcze jedno. Termometr alfy pokazuje tylko do -20 oC. Włosi zakładali chyba ze alfy nie będą w niższych temperaturach eksploatowane.
 
Ułaaa... nieciekawa sytuacja, gdy auto gaśnie i pali się kontrolka ciśnienia oleju, wystraszyłbym się konkretnie.

Ja tankuje tylko i wyłącznie na ORLENIE - VERVA ON. Staram się mieć zawsze przynajmniej ok. 1/2 baku, gdy wiem, że temp będzie grubo poniżej zera i zarówno w ubiegłym roku, jak i w tym problemu nie miałem. Oby tak dalej.
 
Oznacza to tylko brak zimowego oleju napędowego. Koncern lub prowadzący stację coś chyba namieszał, bo przy tak niskich temp powinien spokojnie palić, a na stacji powinno byc zimowe paliwo.
Akurat co do stacji to nie ma znaczenia gdzie tankujesz, bo często ten sam rodzaj paliwa, czyli Pb95 czy ON, czy też Pb98 pochodzą z tego samego zbiornika w bazie paliw, do której jest przywożone paliwko z Gdańska lub Płocka. Czyli np właścicielem ON w danym zbiorniku jest np BP i ORLEN. Jedynie te lepsze paliwa, czyli VERVA oraz ULTIMATE czy SUPREMA są rzeczywiście ulepszane przez dodanie specjalnych dodatków skomponowanych przez laboratorium na wniosek koncernu.
 
Najlepszym rozwiazaniem jest oryginalny filtr paliwa i co jakis czas gdy pojawi sie komunikat o wodzie w filtrze lekko ja spuszczamy i problemu ni mo.
 
Najlepszym rozwiazaniem jest oryginalny filtr paliwa i co jakis czas gdy pojawi sie komunikat o wodzie w filtrze lekko ja spuszczamy i problemu ni mo.

Filtr paliwa jest podgrzewany, a bak raczej nie. Przeważnie w baku robi się kisiel i nie da rady długo jechac. Ja odpaliłem i troche czekałem, a silnik po chwili zgasł. Okazało się, że w baku był własnie kisiel. Ale ilez trzebabyło się nagłówkowac.
Zatankowałem na Statoilu i przy -18 kaplica.
 
A jakie paliwo lałeś? Zwykłego ONa?

Mi nigdy coś takiego się nie zdarzyło, lałem zawszę Vervę ze Statoila a ostatnio często też leję DieselGolda ze Statoila. Zwykłej ON nigdy.
 
Ja mam filtr paliwa nowy, ostatnio nalałem też na statoil zwykłego diesla. I słyszałem jakieś dziwne buczenie. Ale nie byłem w stanie w te mrozy dojść co to mogło być, pomyślałem ze tak po prostu jest.
 
W tym roku coś nasi nafciarze namieszali, chyba nie było na czas zimowego ON i widać to było od razu na drogach, włóczę się służbowo dużo po Polsce i aż sam się dziwiłem że tyle aut ciężarowych stoi pozamarzanych, o nowych osobowych dieslach już nie wspominając, ba co więcej sam po trochę doświadczyłem problemu, od lat służbowego diesla tankuję na Orlenie jak reszta aut w firmie i nigdy nic nie trzeba było dodawać do ON, a w tym roku mieliśmy duże problemy z paliwem, dopiero zagrzanie zbiorników z paliwem i dodanie "ulepszaczy" do ON pozwoliło użytkować normalnie auta.

Jako że pewnie z 80% paliw na stacjach pochodzi z Orlenu stawiam że oni dali ciała i wypuścili w Polskę zamiast zimowego ON jakieś nie wiadomoco ;/
 
Filtr paliwa jest podgrzewany, a bak raczej nie. Przeważnie w baku robi się kisiel i nie da rady długo jechac. Ja odpaliłem i troche czekałem, a silnik po chwili zgasł. Okazało się, że w baku był własnie kisiel. Ale ilez trzebabyło się nagłówkowac.
Zatankowałem na Statoilu i przy -18 kaplica.

Ja tankuje na shellu i nie mialem na szczescie takich problemow.W tamtym roku padl mi akumulator przy -20 a mialem rezerwe.Po odpaleniu samochodu po 2 dniach mrozu nie mialem problemow z paliwem.Moze to widocznie zalezy od naszej ON.
 
w tamtym roku na zime tankowalem zimowa rope na Staoilu a w tym roku od poczatku jak tylko weszla leje Shell V-Power Diesel, mrozy u mnie w miescie byly nawet max - 26 i nie bylo problemu z odpaleniem i jazda
Pozdrawiam
 
od kąd kupiłam Belle zawsze tankuje na Statoilu (od 3 lat) i nigdy nie miałam żadnego problemu więc troche się zdziwiłam jak przeczytałam niektóre wypowiedzi.

ostanio przetestowałam tego DieselaGold i musze powiedzieć, że Belle strasznie muliła mi na nim;/, dla pewności zatankowałam ponownie i zaś to samo było.
Kolega również przetestował go na swojej Belli i zgadza się ze mną.
Ktoś miał podobnie?

pozdrawiam
 
ostanio przetestowałam tego DieselaGold i musze powiedzieć, że Belle strasznie muliła mi na nim;/, dla pewności zatankowałam ponownie i zaś to samo było.
Kolega również przetestował go na swojej Belli i zgadza się ze mną.
Ktoś miał podobnie?

Ja nie odczułem różnicy między normalną ropą, a na pewno nie na minus.. Wmawiam sobie że jedzie lepiej, ale co robią te kilkanaście groszy na litrze z mózgiem człowieka :P.
 
Oj Qki, nie życzę, ale jak trafisz na statoilu taką ropkę jak ja to zmienisz zdanie.
Zatankowałem na szczęście 20l i było miejsce, żeby na drugi dzień zaperdzielać na shella.
Po drodze zakup jakiegoś STP do czyszczenia układu paliwowego i wtryskowego.
A efekt taki, że po 5 km od zalania na statoilu muł i marchewa. Stres jak cholera i trzeba by błędy sczytać i pokasować, bo nie wiem o co c`mon.
 
Ja do swojej leję tylko Shell V-Power.
Wcześniej lałem zwykły ON na Lotosie lub BP. Jednak odkąd pierwszy raz poszedł V-Power Diesel, niczego innego nie zalewam. Płacę może trochę więcej ale spalanie niższe i samochód ciut żwawiej się porusza.
 
Ja tej zimy miałam taki sam problem jak A S K.Dzień przed mrozami zatankowałam verve na orlenie(zawsze tam tankuje) i lipa w nocy zamarzła, teraz nie wierzę w zimowe ropy i wole kożystac z dolewek. Mimo tego że w tamtym roku było wszysto ok
 
Amortyzatory
Powrót
Góra