• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Problem z klimatyzacją - zaworek?

kiedyś w warsztacie powiedzieli mi, że nie dobija się "do pełna", tylko maszyna wysysa cały czynnik z układu, a potem wpompowuje zaprogramowaną ilość. Może dlatego facet liczy za samo podłączenie?
Bzdura. Dawniej się na to mówiło: "Maszyna aż gwizda tylko operator piz..a".
Jeżeli ktoś nie ogarnia kuwety to może tak mówić. Ale ktoś kto się zna narzeczy to potrafi zrobić wszystko. Sprawdzić tylko ciśnienie albo nabić dowolną ilość czynnika. Problem polega na tym, że kiedyś było chyba więcej fachowców. A teraz żeby móc w ogóle kupić czynnik lub maszynę musisz mieć jakiś certyfikat szkoleniowy i uprawnienia. Do tego ceny czynników powędrowały kilkanaście razy w górę i rynek się zmienił nie do poznania.

- - - Updated - - -

silnik już mocno się rozgrzał. a mimo to leciało zimne, zobacze po południu i dam znać
To życzę Ci żeby się "odwiesi" :)
 
Ja to robiłem ostatnio, gdy jeszcze czynnik był względnie tani i zapłaciłem tylko za różnicę (nabite - wyssane), ale na pewno robił w ten sposób - czyli najpierw odciągał, a potem ładował ustaloną ilość. Czy można inaczej - nie wiem. Facet robił to przy mnie, więc o ściemnianiu nie ma mowy. Mówię to, co widziałem.
 
Ja rozumiem. Po prostu gość podpiął i nacisną start :) widocznie więcej inwencji twórczej (o ile miał do tego wiedzę) nie było w cenie.
 
A to nie wiem. Coś tam niby mierzył, sprawdzał lampką czy nie ma wycieków, ale nabijanie zrobił "w automacie". Jeśli inni robią podobnie, a teraz jeszcze czynnik jest drogi, to sobie mogą wołać 200zł za samo podłączenie.
 
troche pojeździłem bo i tak czekam na części i niestety - po poludniu gdy temp osiąga 30C klima nie chłodzi, przejechałem 100km i i tak się nie rozkręciła, jedynia jak dam bardzo słaby nadmuch i ustawie na klimie 16C to leci lekko chłodnawe. Co innego rano - jak jest na zew. 24C, klima chodzi idealnie - bardzo zimne powietrze. Do tego element cylindryczny srebrny ( taki po lewej stronie od pasażera przy zbiorniczku na płyn do spryskiwaczy (nie wiem jak się nazywa to ustrojstwo) jest bardzo zimny i skrapla się na nim woda, jak jest dużo cieplej - jest ciepły. Na pewno wymienią mi ten zawór a mam pytanie - osuszacz to jest ten element czarny czy zaraz przy sprężarce? blisko chłodnicy? Czy jeszcze gdzieś wewnątrz się kryje za filtrem kabinowym?
Rozumiem, że do tych napraw nie będą musieli mi rozbebeszać środka tylko od strony silnika pozdejmować osłony przy wycieraczkach?
 
Osuszacz do srebrna puszka na przewodach. Coś jak większy dezodorant :) wymiana trywialna tylko pamiętaj o nowych oringach. Zaworu nie zmieniałem.
 
Mam podobny problem, z tym że u mnie chłodzi w czasie jazdy, na postoju wali żarem jak z hutniczego pieca :) Chłopcy podpowiadają kompresor lub chłodnicę. Dzisiaj wyjeżdżam więc nie zdążę nic wymodzić, ale przyszły tydzień będzie pod znakiem walki z tym tematem.
 
Na kompresor jest łatwy test. Jak przestaje Ci na postoju chłodzić to dodaj lekko gazu i utrzymaj wyższe obroty. Zacznie lecieć chłodniejsze to klęka kompresor. Nie ma różnicy, to niewydolny układ.
 
Zrobiłem tak wczoraj, zmiany nie było, zatem cuś się przytkało :(
 
walka nadal trwa z nieszczęsną klimą. mechanik stwierdził po rozebraniu instalacji, że podwinęła się gdzieś uszczelka i przytkała układ.

wczoraj temperatury były dość duże - wydaje mi się, że klima powinna mimo wszystko lepiej chodzić. Jak u was przy takich warunkach jak obecnie (bardzo ciepło, duszno) - zachowuje się klimatyzacja przy np ustawionych 16C llub na LOW? powietrze z nawiewów leci bardzo zimne czy chłodnawe?

I mam pytanie o cześć układu, taki mały srebrny zbiorniczek zaraz przy pojemniku na płyn do spryskiwaczy, (nie osuszacz) - jak on się fachowo nazywa? Powinien być bardzo zimny? Bo tak mi się kojarzy że wcześniej był ultra zimny.
 
mechanik stwierdził po rozebraniu instalacji, że podwinęła się gdzieś uszczelka i przytkała układ.
Dziwny ten fachowiec :sarcastic: przecież gdyby się uszczelka podwinęła to by układ był nieszczelny :)

jak obecnie (bardzo ciepło, duszno) - zachowuje się klimatyzacja przy np ustawionych 16C llub na LOW?
Na LOW powinien być szron na rzęsach :) czyli zero mieszania z ciepłym. Samo maksymalnie zimne. Temperatura z kratek 3-8 stopni. Przy czym te 8 to już naciągane. Poprawnie to 5,6 stopni.
 
Mam podobną sytuację, tzn. gdy jest na dworze względnie chłodno (np. 22-25 stopni), to klima mocno chłodzi, ale "szronu na rzęsach" to u siebie nie uświadczę. Wczoraj termometr pokazywał 35-39 i gdy zatrzymałem się na przejeździe kolejowym, to momentalnie zaczęło po prostu lecieć chłodne powietrze, mimo ustawienia LOW.

Obstawiam u siebie problem ze sprężarką, ponieważ gdy jest załączona i się zatrzymuję, to po wciśnięciu sprzęgła skaczą obroty i delikatnie szarpie. Gdy klima jest na OFF lub ECON, czyli gdy sprężarka nie chodzi, to ten problem nie występuje.
 
Sprawdź sprężarkę jak pisałem wcześniej.
 
Mam podobną sytuację, tzn. gdy jest na dworze względnie chłodno (np. 22-25 stopni), to klima mocno chłodzi, ale "szronu na rzęsach" to u siebie nie uświadczę. Wczoraj termometr pokazywał 35-39 i gdy zatrzymałem się na przejeździe kolejowym, to momentalnie zaczęło po prostu lecieć chłodne powietrze, mimo ustawienia LOW.

Obstawiam u siebie problem ze sprężarką, ponieważ gdy jest załączona i się zatrzymuję, to po wciśnięciu sprzęgła skaczą obroty i delikatnie szarpie. Gdy klima jest na OFF lub ECON, czyli gdy sprężarka nie chodzi, to ten problem nie występuje.

A na postoju jak dodasz lekko gazu do 1 tyś obrotów to zaczyna lepiej chłodzić ? w 166 po włączeniu powinny zwiększyć się obroty biegu jałowego niestety nie zawsze tak jest. W moim przypadku po włączeniu sprężarki mam 550-600 wystarczy że podciągnę obroty do 1 tyś to klima znacznie ładnie chłodzić. Dodam że przy dzisiejszym upale czyli 30 stopni podczas jazdy samochodem nie jestem w stanie wysiedzieć w samochodzie na ustawieniach LOW jest za zimno.

Raz przetestowałęm czujnikiem temperatury włożyłem go w środkowy nawiew ustawienie na 16 stopni plus połowa prędkości nawiewu podczas jazdy temperatura z kraty spadła najniżej do 2.9 Stopnia na postoju z tymi moimi niskimi obrotami wynosiła 5-7.
 
Ostatnia edycja:
To przecież o tym pisałem wcześniej. Czyta w ogóle ktoś temat w całości czy tylko ostatni post? :sarcastic:
Klimatyzacja będzie bardzo dobrze działać czy to obroty się podniosą czy nie. Tak na prawdę ecu podnosi dawkę po to aby obroty utrzymać a nie wcale je podnieść. Jest to zbędne. Jeżeli klima słabo chodzi na jałowym to sprężarka jest do wymiany. No może przez internet to nie diagnoza na 100% ale tak przynajmniej na 95% :)
 
A na postoju jak dodasz lekko gazu do 1 tyś obrotów to zaczyna lepiej chłodzić ? .

Tego patentu Marka jeszcze nie próbowałem. W moim przypadku po prostu obroty "nurkują" po zatrzymaniu się i wciśnięciu sprzęgła gdy klima chodzi. W pozycji OFF/ECON zjawisko to nie występuje.
 
To może się okazać, że kompresor stawia zbyt duży opór. Powodów tu może być kilka.
 
w 166 3.2 po włączeniu klimatyzacji obroty podnoszą się widać to po obrotomierzu w 3.0 niestety nie. Dodam że w 3.0 miałem nową sprężarkę i takie samo zachowanie było.
 
Podniesienie obrotów to sprawa wtórna. Zadaniem ecu jest zwiększenie dawki bo kompresor jest znaczym obciążeniem. Podłącz odbiornik powiedzmy 100A to też Ci się podniosą obroty.
Jednym obroty mogą się podnosić. Innym nie. Ale nie mogą na pewno spadać.
 
aktualnie sprawa wygląda tak, że okazało się , że wadliwy jednak osuszacz - w układzie było pełno czarnych kuleczek (zapewne z niego) które całośc przytkały. podobno duży problem je wyciagnąć, wyjęli i le się dało mam jeszcze trochę pojeździć i przyjechać za kilka dni aż znów się nazbiera. w tej chwili chłodzi znacznie lepiej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra