[155] Problem z adaptacją przepustnicy?

Rownie dobrze może być temu winny przepływomierz tak samo upierdliwy jak wariator czy przekręcone panewki :D
 
Przepływomierz był sprawdzany przez elektryka - wygląda na sprawny ale nie mam skąd wziąć takiego żeby podmienić na próbę. Postaram się za to wjechać do elektryka żeby sprawdzić czujnik halla i do mechanika żeby sprawdzić regulator ciśnienia paliwa.
Jeśli sprawdzenia osprzętu nie pomogą to pewnie czeka mnie otwieranie silnika żeby dorwać się do głowicy i jeśli trzeba dołu silnika. Przy okazji mam plan wymienić rozrząd i może wałki na ostrzejsze. Żeby jednak poszaleć to chcę najpierw dopaść przyczynę szarpania.
 
Przepływomierz był sprawdzany przez elektryka - wygląda na sprawny ale nie mam skąd wziąć takiego żeby podmienić na próbę.
W moim przypadku sprawdzanie przepływomierza niewiele wyjaśniało, dopiero podmiana uwidoczniła złą pracę tego gówna. Równocześnie sprawdzenie na hamowni i porównanie wyników z podmienioną przepływką dała tego dowód
 
Ostatnia edycja:
Będę kombinował. Jeśli ktoś z Kuj-Pom ma taki przepływomierz w swoim autku albo luzem i byłby skłonny się spotkać na chwilę żeby podmienić z moim i sprawdzić jaki efekt to będę bardzo wdzięczny.
Miałem nadzieję, że można ufać pomiarom elektrycznym jednoznacznie.
 
Trochę offtopic ale od jakiegoś czasu nachodzi mnie coraz silniej refleksja, że wszystko co się psuje w moich obu włoskich samochodach to niemieckie części, głównie bosha. :) Kupię chyba jakąś używkę - przepływomierz - za niewielkie pieniądze żeby podmienić i zobaczyć samą różnicę w pracy silnika.
 
Trochę offtopic ale od jakiegoś czasu nachodzi mnie coraz silniej refleksja, że wszystko co się psuje w moich obu włoskich samochodach to niemieckie części, głównie bosha. Kupię chyba jakąś używkę - przepływomierz - za niewielkie pieniądze żeby podmienić i zobaczyć samą różnicę w pracy silnika.
Niczego odkrywczego nie napisałeś, nie ma to jak elektronika Boscha :D
 
Problem alfa

Witam koledzy miałem identyczny objaw jeździłem po mechanikach wymyślali cudowali jeden nawet powiedział że komputer do wymiany a okazało się że wąż od przepustnicy do przepływomierza nie był szczelny i wystarczyło go uszczelnić taśma izolacyjna lub wymienić wybrałem tańsza opcje :) podłączyć autko pod komputer programem fiat-ecu scan i zrobić adaptacje silnika i wszystkich ustawień. Po wykonaniu tej czynności przejechać się około 2 minuty na pierwszym biegu z prędkością max 20km/g i autko już rok czasu śmiga bez problemu do czynności tej dyszłem sam bo mechanik jak mi nawymyślać to ok 2000 zł co bym tam musiał wymienić :)
Mam nadzieje że pomoże takie i w twoim przypadku i proszę o odpowiedz jak poszło.
 
Dobra opcja do sprawdzenia - oglądałem ten przewód dokładnie ale bez wyjmowania - wydawał mi się szczelny, jakiejś syczącej nieszczelności też nie słyszałem. Będę musiał jednak to wszystko rozmontować i prześwietlić dokładnie. Mam już używkę przepływomierz na podmianę żeby zobaczyć czy będzie jakakolwiek różnica w zachowaniu. Problem w tym, że akurat mi się zbiegło to wszystko z koniecznością wymiany simmeringu na wale korbowym i remontem/wymianą skrzyni zatem działania zawiesiłem na czas jakiś bo auto stoi i czeka na mechanika. Jak się poskładam to wrócę do tematu i wówczas się odezwę z nowymi obserwacjami.
 
OK. Ogarnąłem temat skrzyni i przecieków oleju chyba. Auto jeździ, Zmieniłem ten przepływomierz na inną używkę. W sumie po adaptacji przepustnicy różnicy nie ma. Obiektywnie muszę stwierdzić, że w średnim zakresie obrotów jakby minimalnie płynniej się kręcił ale na czubku gazu nadal jest szarpanie. Dalej też jak wciskam gwałtownie pedał gazu to nie wkręca się w tym samym momencie tylko potrzebuje minimalną zwłokę żeby się obudzić a przed tym tak jakby się przyduszał.
Teraz mam plan na podmianę regulatora ciśnienia paliwa i myślę też o pompie paliwa - nie wiem co jeszcze wykombinować. W wolnej chwili zdejmę jeszcze dolot przepustnicy żeby ocenić czy szczelny. Co mogę jeszcze zrobić to sprawdzić ustawienie rozrządu i przy okazji prewencyjnie wymienić paski bo nigdy nie wiadomo kiedy je licho weźmie.
Ktoś jeszcze ma jakieś sugestie może? Będę wdzięczny za podpowiedzi.
 
Adaptacja

Kolego przed tą adaptacja sprawdź szczelność dolotu powietrza do przepustnicy między filtrem powietrza a przepustnica najlepiej go zdemontować żeby ocenić w 100% później dopiero zrobić adaptacje bo to ma bardzo duży wpływa na prace silnika :)
Pozdrawiam
 
Tak zrobię bo już któraś osoba mi to radzi. Na ogląd zewnętrzny nie widzę nieszczelności ale faktycznie to zdemontuję i sprawdzę.
 
OK. Przejrzałem dolot. W kratce przepływomierza miałem malutki kawałek jakiegoś liścia czy czegoś ale to chyba nie powodowało problemów. Ostatni odcinek dolotu tuż przed przepustnicą - ta harmonijka ma jedną albo dwie dziurki wewnątrz rowków. Dziurki są wielkości jakby po nakłuciu szpilką ale pokazują się dopiero po rozciągnięciu harmonijki - sprawdzałem na latarkę. Oprócz tego ogólnie faktycznie rowki są już delikatnie spękane i trzeba tą harmonijkę będzie wymienić.
Summa summarum prowizorycznie zakleiłem tą harmonijkę taśmą klejącą. Odmy wcześniej sprawdzone - drożne. W sumie oceniam, że nie wielka powinna być różnica.
Dodatkowo jednak zauważyłam jeszcze, że mam luźną linkę gazu w przepustnicy. Klin wystawał z gniazda na ok 10 mm. Zrobiłem też prowizorycznie dystans ze spinki elektrycznej - takiej zaciąganej "trytytki" żeby wybrać ten luz i napiąć linkę (nie wiem jak się napina linkę prawidłowo ale podejrzewam, że gdzieś przy pedale gazu).
Po tym adaptacja przepustnicy - czyli reset akumulatorem i grzanie silnika. Powiem szczerze, że nagle powróciło mi z 10 KM mocy po tych zabiegach. Co ważne też silnik przestał się tak dramatycznie szarpać. Szarpie się na czubku gazu nadal ale już minimalnie i nie jest to aż tak dokuczliwe, że muszę jeździć w usztywniaczu na kręgi szyjne. :)
W tej chwili auto stoi w warsztacie na sprawdzeniu rozrządu - chcę mieć pewność, że nic nie jest przesunięte bo nadal brakuje mi pełni odejścia, które pamiętam kiedyś pojawiało się przy ok. 4000 obr/min. Od dołu idzie dobrze po delikatnych szarpnięciach ale na wysokich obrotach trochę jakby słabł. Wariator jest cicho. Zobaczymy co się okaże z rozrządem.
Niezależnie od tego planuję dalej: wymianę tej harmonijki (jeśli ktoś ma ale naprawdę w super stanie to chętnie się dogadam), porządne naciągnięcie tej linki gazu żeby nie miała żadnego najmniejszego luzu, rozmontowanie filtra powietrza celem sprawdzenia czy coś tam od dołu przed filtrem nie blokuje przepływu powietrza, wymiana wkładu filtra (obecnie filtron) na pipercrossa gąbkowego. Myślę też, że nadszedł najwyższy czas na sprawdzenie katalizatora. Mam dziwne przeczucie, że coś dławi silnik i jeśli nie jest to brak powietrza to może brak przelotu spalin. Się okaże. :)
Co myślicie? Czy luźna linka gazu mogła powodować złe nastawy komputera i nieprawidłowości w mieszance?
 
Kolego-mam to samo... Widocznie 2.0 16v potrafi miec takie dolegliwości. Temat wtryskiwaczy skreślamy bo u mnie i w benzynie i w gazie jest to szarpanie, a gaz jest podawany do ssacego przez dysze. Ja już nie mam pojęcia co to może być... Znajdziesz przyczyne to bedzie extra.
 
źle ustawiony rozrząd ten odstawiamy na bok, bo ja zmieniałem silnik i na tym silniku są identyczne objawy co na tamtym. Wina leży w osprzęcie.
 
Ja też obstawiam ,że to nie rozrząd ,tylko wina leży w osprzęcie.Wysłałem wiadomość priv. harmonijkę mam .
 
Tak mi też powiedziano w warsztacie, że raczej małe szanse żeby rozrząd takie hece powodował, nie mniej jednak dziś dostałem info, że wałek wydechowy był przestawiony minimalnie. Może zatem nie będzie żadnej zmiany ale jak mnie poskładają to się przekonam. Tak czy inaczej brak mi pomysłu co jeszcze z osprzętu może dawać taki efekt. Wymieniłem już chyba wszystko. :(
Odnośnie harmonijki się odezwę jak tylko odbiorę auto i będę wiedział na czym stoję - obiecali mi jeszcze koledzy w warsztacie sprawdzić skład spalin żeby postawić jakąś dalszą diagnozę.
Mam niestety z warsztatu póki co nieoptymistyczną diagnozę, że jest jakiś problem ze smarowaniem głowicy bo krzywki na wałkach są powycierane. Z doświadczenia swojego mówią, że kroi mi się rozbiórka i remont silnika zanim go zajeżdżę. Tak czy inaczej miałem w dalszych planach taki remont ale liczyłem, że jeszcze nie jest tak strasznie. No cóż - auto nie jest nowe a ja nim nie jeżdżę do kościoła także pewnie i się silnik zużył.
 
Ostatnia edycja:
myślę, że nie podołacie temu problemowi, podobny występuje w BBM 1.6 16v i nawet serwisy nie radzą sobie z nim. Z tego co sie orientowałem to w bravo/a/marea całkowite usunięcie powodowało przeprogramowanie centralki, nawet fiat opracował jakieś tam nowsze oprogramowanie. Niestety i po tym zabiegu problem wracał, i jakimś wyjściem z całej sytuacji pozostało druciarskie rozwiązanie w postaci podkładki pod silnik krokowy lub trzpień ( nie pamiętam dokładnie) co powodowało lekki wzrost obrotów w idle ale jednoczesne wyjście obrotów z zakresu nieprawidłowej pracy.
 
Ostatnia edycja:
Ciekawa sprawa - może to tak musi być ale musiałbym się jakimś innym 2.0 TS 16V przejechać żeby porównać. Tylko, że jak jeździłem bez krokowego - czyli jałowy miał ok. 1500obr/min to też było szarpanie w ten sam sposób.
 
Niech ten mechanik Ci nie wciska takiego kitu. W mojej zielonej przed wyminą silnika miałem to samo. Włożyłem drugi silnik i kropka w kropkę są te same objawy. Zwróć jeszcze uwagę u siebie na popękane cewki-w obu silnikach powiem Ci szczerze że są popękane pod wyjściem na kable zapłonowe(lekkie peknięcie) Ja bardziej bym to obstawiał bądź jakiś czujnik ciśnienia czy też temperatury niż na złe smarowanie głowicy czy też przestawiony rozrząd. To jest nie możliwe żeby dwa taki same silniki miały w ten sam sposób przestawiony rozrząd(mówie o moich) czy też źle smarowaną głowice. Przypomne jeszcze że ten drugi silnik który wsadziłem do zielonej był z drugiej 155 którą wróciłem na kołach do domu z Krakowa i takich objawów nie miał na tamtym osprzęcie.

---------- Post added at 11:13 ---------- Previous post was at 11:09 ----------

JA za chwile jade pokasować błędy i napisze czy mu przeszło po wymianie przepływki, harmonijki i krokowca.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra