[155] Problem po wymianie termostatu

Endriu

Nowy
Rejestracja
Kwi 17, 2006
Postów
109
Wiek
42
Lokalizacja
Gródek
Auto
Fiat Bravo
Witajcie. Dziś wymieniłem termostat. Po wymianie dolałem płynu do zbiorniczka wyrównawczego i odpaliłem auto żeby odpowietrzyć układ - korek wlewu oczywiście odkręcony. Samochód pracował tak kilka minut, w międzyczasie obserwowałem wskaźnik temperatury na liczniku. Gdy już wskaźnik dochodził do 100 stopni czekałem kiedy załączy się. Niestety nie załączył się. Żeby nie przegrzewać silnika wyłączyłem zapłon. Podłączenie wentylatora chłodnicy na krótko nic nie dało. Czyli co - silniczek spalony? Druga sprawa to taka że przewody dochodzące do chłodnicy są gorące a sama chłodnica jest tylko letnia!!! Czyżby nowy termostat okazał się już wadliwy? Czy może nie zdążył jeszcze otworzyć się bo temperatura cieczy była jeszcze z niska??? Nie chcę przegrzewać silnika sprawdzając to jeszcze raz. Już nie wiem co mam robić. W ogóle ma ktoś opis wszystkich bezpieczników, który za co odpowiada. Byłbym wdzięczny za pomoc i propozycje rozwiązania tych problemów
 
Myślę że Twój nowy termostat jest niewart przysłowiowego funta kłaków.Pomiar temperatury płynu jest w większości silników (rodziny fiata)przed termostatem.Jeśli pomiar jest prawidłowy i pokazuje jak piszesz 100stopni(co możesz sprawdzić dotykając przewodów przed termostatem).Termostat się nie otwiera bo gdyby się otwierał to węże i chłodnica były by tak samo gorące.Załączenie wentylatora jest z czyjnika za chłodnicą, lecz jak chłodnica i wylot są letnie to wentylator nie ma powodu by się załączyć.Przewód przed chłodnicą jest gorący pewnie dla tego że jest minimalny przepływ przez termostat.Ale taką małą ilość płunu to prawie każdy termostat przepuszcza.
Inna sprawa z wentylatorem-podłączony na krótko powinien kręcić.
Wiem że jest to znowu sporo dłubania. Ale wymontuj ten Twój nowy termostat i przelej go świeżo zagotowaną wodą z czajnika-musi się otworzyć bo to przecież prawie 100 stopni.Jeśli się nie otworzy to to znaczy ze kicha i trzeba znów nowy(chyba że wymiana).

Napisz jaki będzie finał Twych kłopotów.
 
No to ja powiem tak :)

Niektóre Benzyny a raczej Termostaty mają otwarcie około przy 102 stopniach (chodzi o całkowitych ) .
Kwestia kolejna czujniki temperatury które pokazują Ci temp. na liczniku mają nawet do 20% tolerancję więc możesz mieć 80 stopni a ten pokaże Ci ze masz 100 .
Jak dla mnie to powinieneś zrobić pomiar temp. w zbiorniku wyrównawczym ( jakąś sondą , termometrem aby móc zobaczyć naprawdę faktyczne warunki ) .
Żeby włączył się wentylator , musi być chłodnica nagrzana . temperatura silnika (czyli to co widzisz na liczniku jest temperaturą silnika a nie temperaturą cieczy chłodzącej ) .
czujnik za chłodnicą wykaże temperaturę większą to załącza się wentylator . ( masz dwa czujniki temp. )
 
Ostatnia edycja:
Wygląda na to że termostat nowy jest do bani. Na chłodnicy w górnej części jest koreczek odpowietrzający przy zalewaniu płynem koreczek powinien być otwarty do momentu pojawienia się płynu
 
Posłuchałem waszych rad i oto do czego na razie doszedłem:
1. Prawdopodobnie czujnik na chłodnicy nie działa. Po jego zwarciu wentylator powinien zakręcić.
2. Wentylator chłodnicy całe szczęście nie jest spalony. Działa po podłączeniu na krótko.
3. Zdemontowałem nowy termostat, wrzuciłem go do wody i zagotowałem ją. Termostat otwiera się. Czyli jakby był sprawny. Zrobiłem to samo ze starym termostatem. Otwiera się również, tyle że z tego co zauważyłem otwieranie zaczął od nieco niższej temperatury niż ten nowy - mam dwa sprawne termostaty... Po wyjęciu tego nowego termostatu uszczelka wygląda na nieuszkodzoną. Dla świętego spokoju warto jeszcze posmarować to miejsce silikonem żeby mieć pewność, że nie będzie żadnych wycieków płynu chłodniczego?

Skoro termostat otwiera duży obieg, auto ma nowy rozrząd z nową pompą wody, to dlaczego chłodnica jest tylko letnia, a silnik bardzo gorący? Na wskaźniku jest w okolicach 100 stopni, czujnik na chłodnicy nawet gdyby był sprawny to i tak nie załączyłby wentylatora bo "nie widzi" takiej potrzeby. Wydaje mi się, że jest duża różnica między górą a dołem chłodnicy, a w miejscu zamontowania tego czujnika w moim wypadku nigdy nie dojdzie do takiej temperatury żeby wentylator włączył się.
Jak wspominałem, góra chłodnicy jest cieplejsza niż dół, ale to pewnie normalne.Nie mam też takiego termometru, żeby sprawdzić czy te 100 stopni z licznika pokrywa się z prawdą w rzeczywistości. Wydaje mi się, że ostatnią rzeczą do zrobienia jest/może być sprawdzenie czy chłodnica jest w ogóle drożna. Jakie są sposoby udrożnienia jej? Zwykłą wodą czy jakimś środkiem? Pod ciśnieniem czy nie? Zewnętrznie chłodnica nie wygląda źle, nie jest zabłocona, nie widać żadnych wycieków płynu. A i jeszcze zauważyłem, że na tym nowym termostacie samochód szybciej łapie temperaturę.

Pomijając sprawę tego czujnika, który jest do wymiany, być może mi się tylko tak wydaje, że coś jest nie tak, a tak naprawdę wszystko jest w porządku? Tylko mam przeczucie że jednak coś nie jest tak

I żeby nie zakładać nowego tematu. Chłodnice te z allegro w okolicach 300zł nadają sie do czegoś? Oczywiście najpierw musiałbym wymierzyć i sprawdzić czy podpasuje, ale czy warto w nie inwestować?
I druga sprawa to układ wydechowy. Mam przedmuchy w kilku miejscach a mechanik powiedział, że nie ma tam już za bardzo czego spawać. Warto inwestować w coś takiego?http://moto.allegro.pl/item708939468_zestaw_tlumik_uklad_alfa_romeo_155_1_7_2_0_2_5v6.html
 
U mnie był podobny problem.Okazało się że czujnik w chłodnicy padł.Kupiłem nową chłodnicę(od TSa) i ten czujnik.Wszystko pięknie działa.
Teraz tak:znając życie sprawdziłbym chłodnice czy jest drożna(ciśnienie pchaj w drugą stronę niż normalnie leci płyn),bo naprawiając jedno psuje się drugie.
Tłumik mam właśnie taki jak przedstawiłeś w linku.Zakładaj go i tyle.
 
Chłodnicę muszę wyciągać czy może być zamontowana? Płyn pchać rozumiem przez dolny otwór w chłodnicy? Jaki płyn, zwykłą wodę?:)
 
Jak umiesz manewrować z chłodnicą na samochodzie to spoko.Przez dolny otwór pchasz ciśnienie.Kurde nie pamiętam jaki to roztwór jest ale coś mi się kojarzy że było to z octem związane i nie pamiętam również proporcji.

edit:

Chłodnicę można przepłukać roztworem octu 10:1 czyli 10l wody litr octu albo sodą kaustyczną ale tutaj to mnie zabij nie znam proporcji.
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego jest ważne żeby przez dół wlewać ten roztwór a nie przez górę? Czy mogę zrobic tak: ściągam górny i dolny wąż, dolny otwór zatykam. Następnie wlewam górą ten roztwór w takim stężeniu jak podałeś i zostawiam tak na jakiś czas. Tylko na jak długo? Później spuszczam ten syf, płuczę chłodnicę wodą kilkakrotnie i podłączam przewody. Mogę tak zrobić?
 
Puszczanie strumienia cieczy w przeciwnym kierunku powoduje odczepianie się syfu.Woda płynąc w jedną stronę powoduje że syf się kładzie a puszczając ciśnienie w drugą stronę ten się odrywa.Wiadomo że nie wyczyścisz tego mega super na błysk ale zawsze coś.Powiem szczerze że nie wiem na jak długo.Zostaw na godzinę.Powinno być dobrze.Ocet nie zaszkodzi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra