Prawidłowy montaż nadkoli przednich

matezoma

Nowy
Rejestracja
Sie 16, 2011
Postów
844
Lokalizacja
Olsztyn
Auto
166 3.2
Koledzy powiedzcie jak powinno być dobrze zamontowane przednie nadkole. Dziś padało więc z ciekawości zajrzałem i plastik nadkola (w tej części bliżej drzwi, na zdjęciu zaznaczyłem o co mi chodzi:) ) był za metalowym rantem. Tak ma być? Bo cały ten piach z błotem leci za nadkole... i zwyczajnie stała sobie tam woda.
1.jpg
 
To lipa trochę. Nie da się czegoś z tym zrobić? :P Cały syf z kół za to leci.
 
Też mnie to bardzo boli, ja w swojej nawalę jakiegoś środka w puszcze na bazie gumy i powinno być git- wie ktoś jaki się takie cudo nazywa, bo bitex to nie to
 
To lipa trochę. Nie da się czegoś z tym zrobić? :P Cały syf z kół za to leci.

Oczywiście, że się da :) Kup gumowe chlapacze i problem będziesz miał z głowy. Ja tak zrobiłem i teraz mam spokój. Dodatkowo uszczelniłem wszystkie miejsca styków chlapacza z karoserią i nadkolami silikonem.
 
A co do chlapaczy to ma bellach wyglądają strasznie i szybko można je oberwać

Kwesia gustu a o tym jak wiadomo się nie dyskutuje. Po zamontowaniu trzymają sie jak diabeł sołtysa i nic, absolutnie nic nie leje sie na błotniki za nadkolami.
 
U mnie jeden w firnie zamontował w SW chlapacze z przodu, tylko jakieś badziewne i po 3 tysiącach zgubił- miał obniżoną i ciągał je praktycznie po ziemi, dlatego mi to się nie podoba, chociaż naszedł mnie pomysł zeby założyć chlapacze tylko je przyciąć- bardzo przyciąć
 
Ogólnie montaż tych nadkoli jakiś nielogiczny jest :P Też myślałem właśnie nad przycięciem chlapaczy tak by został tylko kawałek gumy zasłaniający metal i kawałek szczeliny.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra