Właśnie zastanawia mnie to, że w mojej starej 164 3,0 12V ciśnienie oleju było zawsze wyższe, pomimo znacznie większego przebiegu.. Może 24V tak mają.. Moja to Q4, dlatego zastanawiam się, czy takie ciśnienie to norma, czy poprzedni właściciel brutalnie traktował zimny silnik wykorzystując możliwości auta.
Jest to norma i wszystko jest dobrze, także nie sądzę aby poprzedni właściciel źle traktował zimny silnik. Te silniki, a raczej czujniki tak właśnie wskazują. Niestety obarczone jest to właśnie błędem, który one pokazują bo w rzeczywistości ciśnienie na wolnych i rozgrzanym silniku jest trochę wyższe. Jest to bardzo ciekawe, gdyż z moich doświadczeń i przerabiania tematu tego wskaźnika wynika, iż ma on pewna wadę konstrukcyjną i lubi często padać (nawet nowy po przejechaniu niewielu kilometrów). W mojej Q4 ciśnienie wygląda następująco: zimny silnik zaraz po dopaleniu 4.5, rozgrzany silnik od 1.5 do 2 i nie ma tu znaczenia czy po jakiejś dynamiczniejszej jeździe czy nie (zaraz poniżej opiszę dokładnie), a rozgrzany silnik już przy 2000 rpm 4 bary i wyżej tak aż do ok 4000 rpm ciągle 4 bary, powyżej 4000 rpm około 4.3 bara. Tak to wygląda obecnie, oczywiście to jest to co wskazuje czujnik, ale w rzeczywistości jest trochę wyższe w każdym zakresie, który tu opisałem o jakieś od 0.5 do 0.3 bara. Czujnik odpowiedzialny za przekazanie wskazań ciśnienia oleju na wskaźnik na desce ma najwyraźniej taką konstrukcję, która lubi się z czasem popsuć i taka już jej przypadłość. Kiedyś miałem identyczne wskazania właśnie jak te co opisałem powyżej i nie podobało mi się że na wolnych obrotach przy rozgrzanym silniku wskazania ciśnienia właśnie tak falują (raz 1.5, raz 2 bary), bo bardzo nie lubię jak cokolwiek jest nie tak i mnie to irytowało, więc postanowiłem wymienić ten czujnik wraz z całą bańką na zupełnie nowy. Przez zmianą dokonałem pomiaru ciśnienia specjalnym urządzeniem i w właśnie wyszło, że wskazania na desce są zaniżone ok około od 0.5 do 0.3 bara w zależności od obrotów i rozgrzania silnika. Przy tej operacji zauważyłem jeszcze jedną przypadłość owego czujnika, a mianowicie im wyższe obroty ty odchylenia czujnika od rzeczywistego ciśnienia są mniejsze, także na wolnych przy rozgrzanym było właśnie jakieś 0.5 bara a przy najwyższym ciśnieniu na obrotach 0.3 - 0.2. Ciekawe właśnie jest to, że czujnik ciśnienia potrafi się zepsuć w taki sposób, ze na wolnych obrotach wskazuje jego wahania od 1,5 do 2 barów, niezależnie od dynamiki jazdy, kiedy to przy mierzeniu ciśnienia manometrem cały czas stoi równo na 2 barach. Zaraz po wymianie czujnika na nowy wraz z bańką ciśnienie na desce nagle pokazywało identyczne jak na manometrze, czyli takie jak jest w rzeczywistości i nie było żadnych wahań tego wskaźnika na wolnych obrotach przy rozgrzanym silniku (zaznaczam, ze te wahania występowały tylko właśnie dokładnie w tej jednej sytuacji, w pozostałych stał równo). Pomyślałem sobie "ekstra, w końcu pokazuje mi realne ciśnienie takie jakie jest w rzeczywistości i nie będzie mnie już to drażnić". No i tak było, ale po jakimś czasie wskazania znowu wróciły do tego co opisałem powyżej i wcale to nie był jakiś strasznie długi okres czasu od wymiany tego czujnika. Zaczął się zachowywać dokładnie tak jak opisałem i w tej chwili tez tak jest. Pomierzyłem więc jeszcze raz ciśnienie manometrem, żeby sprawdzić i potwierdzić moje przypuszczenia co do po prostu wadliwej konstrukcji owego czujnika i okazało się że mam rację, gdyż ciśnienie znowu jest wyższe niżeli wskazuje ten czujnik i dokładnie w takich samych relacjach jak opisałem wyżej, także przestałem po prostu się przejmować wskazaniami tego czujnika i tego co on pokazuje na desce, bo jest to tylko taki poglądowy odczyt, obarczony błędem, Oczywiście nie można totalnie lekceważyć jego wskazań, bo wiadomo że pokazuje je zbliżone do realnego i jeśli totalnie by spadło na 0 to trzeba to sprawdzić jak najszybciej, ale na pewno ie panikować, gdyż znam tez takie przypadki, że czujniki się tak psują i pokazują 0 na wolnych a na obrotach od 2 do 3, a ciśnienie realne jest nadal prawidłowe i w porządku.
Podsumowując te całe moje wypociny po pierwsze nie trzeba się aż tak przejmować wskazaniami ciśnienia na desce, a ciśnienia rzędu: na zimnym wolne obroty od 4 nawet 3.5 do 5-6 barów, przy rozgrzanym na wolnych 1.5 - 2 bary a na obrotach 3-4 bary jest jak najbardziej prawidłowe i tak po prostu te czujniki wskazują, także u Ciebie i innych opisanych jest jak najbardziej ok i wszystko w normie.
Mam nadzieję, że to co napisałem rozjaśniło nieco temat ciśnienia V6 w 164 i pomogło zgłębić ten temat oraz uspokoić swoje obawy co do niego
