[155] Powrót do żywych

No jak można pozbyć się 155? Jest ich tak mało, że każda sztuka mniej jest stratą dla motoryzacji. O ile reanimacja poprzedniej rzeczywiście była pozbawiona sensu (przeżarte błotniki, wytarte fotele, po za tym była to najskromniejsza wersja 1,8 TS 16V) to ta jest bardzo bogato wyposażonym egzemplarzem, więc naprawdę było warto.
Po wczorajszej jeździe do domu uważam, że 17-letnia, dobrze przygotowana 155 jeździ lepiej od 11 lat młodszej Corolli. No i jadąc Alfą człowiek czuje się zupełnie inaczej niż w Toyocie ale tego akurat nie muszę Wam tłumaczyć :)
 
Jak najbardziej pogratulować nie jeden by się poddał (zwłaszcza po dwóch takich akcjach z silnikiem) i sprzedał w pi.... rozsiewając opinię jak lipne to samochody. Wielki szacuneczek. Pozdrawiam

AAA zapomniałem tylko nie lej już Lotosa City :):)
 
A wiecie jaką radość daje jak jedziesz sobie spokojnie Alfusią i nagle mijasz drugą 155 . Kurcze banan na ryju od razu .
( Ostatnio widziałem siwą w TS ) z naprzeciwka koleś nie zwrócił uwagi , to zaraz zawróciłem i za typem , i zacząłem machać , potem się zrównałem i chyba w tedy gość skojarzył o co chodzi :) .
Ale ładną miał radochę co za kretyn macha do niego :P .
I kurcze ten uśmiech do końca dnia :) - coś wspaniałego . Naprawdę szacunek dla ludzie żę potrafią , chcą i nie szczędzą grosza aby te samochody jeździły ,wyglądały itd.
Marek powiedz mi a jak z elektryką silnika , sterowniki itd. dużo sie różnią ze 156 ? Musiałeś podmieniać wszystko czy jednak spasowało ?
 
Coś w tym jest, jest tych 155 tak mało że aż żal takim sprzętem nie jeździć, wiec nie dziwię się że Ci co potrafią docenić te samochody chcą je robić za wszelką cenę mimo że warte są tyle co dobra lodówka bez kostkarki :). W Olsztynie tylko ja i Wujek mamy 155 więc jak nie czuć się wyjątkowo hehe.
 
Marek a Ja liczę na jakąś sesje zdjęciową naszych 16V,wydaje mi się że najlepiej wypasione na forum:P:oobydwie czarne w czarnych i szarych skórach,to jest to:D
 
nie jeden by się poddał (zwłaszcza po dwóch takich akcjach z silnikiem) i sprzedał w pi.... rozsiewając opinię jak lipne to samochody.

W sumie to było tańsze niż kupno kolejnego auta (niezależnie od marki) a przynajmniej teraz wiem co mam i czego mogę się spodziewać ;)


nie lej już Lotosa City :):)

Nigdy nie lałem Lotosa City tylko Semisynthetic 10W40. Teraz leję Valvoline MaxLife'a a i to jak widać nie zapobiegło poważnej awarii silnika...



A wiecie jaką radość daje jak jedziesz sobie spokojnie Alfusią i nagle mijasz drugą 155 . Kurcze banan na ryju od razu.

Święta prawda :D


Marek powiedz mi a jak z elektryką silnika , sterowniki itd. dużo się różnią ze 156 ? Musiałeś podmieniać wszystko czy jednak spasowało ?

Cała elektronika została moja, czyli oryginał ze 155. Kupiłem goły silnik, bez osprzętu i skrzyni. Jedyne co było to sprężarka klimatyzacji (ale tą i tak Kielak zamienił na oryginał ze 155 i pompa wspomagania ale te akurat są identyczne.



Coś w tym jest, jest tych 155 tak mało że aż żal takim sprzętem nie jeździć, wiec nie dziwię się że Ci co potrafią docenić te samochody chcą je robić za wszelką cenę mimo że warte są tyle co dobra lodówka bez kostkarki :).

Fakt, chyba potroiłem wartość samochodu. albo nawet więcej, bo ile mogła być warta Alfa z padniętym silnikiem?



Marek a Ja liczę na jakąś sesje zdjęciową naszych 16V,wydaje mi się że najlepiej wypasione na forum:P:oobydwie czarne w czarnych i szarych skórach,to jest to:D

Bardzo chętnie ale z tym chyba trzeba będzie do wiosny poczekać. Ale kto wie, może jakiś zimowy plener w styczniu? Zrobimy fotki do kalendarza ;)
 
Ostatnia edycja:
Również gratuluję wyremontowanej Alfy. Ja moją nie jeździłem "tylko" przez 3 miesiące (1. październik- 30. grudzień) ale jak już ją odebrałem, to gdyby nie uszy to uśmiech miałbym dookoła głowy:) Powód postoju był taki sam jak u Ciebie. Teraz Alfa przejechała już kilkanaście tysięcy i mimo że lubi łyknąć olej (prawdopodobnie zapieczony pierścień), ma kilka usterek z racji wieku, to nie zamienię jej na żadną inną. Gdyby nie brak V6 pod maską, to powiedziałbym że ma u mnie dożywocie, ale i na to przyjdzie pora;)
Pozdrawiam i bezawaryjnej jazdy drogami z gumowymi drzewami życzę;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra