[GTV] Powrót do korzeni, czyli GTV ph3 2.0jts

Jednak GTV-ka z tym przodem nie oddaje jakoś. Starsza lepiej wygląda.
 
A ja specjalnie szukałem ph3 bo z tym przodem i z tym wnętrzem wygląda świeżej niż ph2 a już tym bardziej niż ph1
 
Zrobiłem już GTVką 1000 km i mam parę spostrzeżeń na temat jazdy. Powoli też mogę zacząć robić listę plusów i minusów tego samochodu. Na plus wypada dynamika i zwinność auta w mieście, oraz zachowanie auta w trasach poza miastem. Auto jest dynamiczne, zwarte, pewnie się prowadzące i bardzo, ale to bardzo dobrze trzymające się drogi. Jazda nim nie męczy, chyba że trzeba jechać długo autostradą, to zaczyna robić się nużąco, bo 4 tys obrotów nie jest relaksujące jak dieselowe 2200. Bardzo na plus zaskoczyły mnie ceny części do tego auta. Są sporo tańsze niż te z Saaba (prosty przykład termostat Behr 180 zł OEM, a Saaba OEM 370 zł). Co do minusów, to auto jest dość małe i mało praktyczne. Człowiek nie zdaje sobie sprawy ile rzeczy lubi mieć na zaś w bagażniku, i jak często mu się zdarza wozić 4 osoby lub więcej w aucie, dopóki nie musi wziąć 5 i się zaczyna selekcja kogo nie wiezie :) Mam też problem ze wszystkimi osobami w golfach, e36, volvach v40 z gazem, i innymi zardzewiałymi starociami, którzy strasznie, ale to strasznie chcą mi udowodnić że są szybsi. No i te drzwi. Jedyne miejsca parkingowe dla mnie to albo równoległe do drogi, albo gdzie jedne drzwi wychodzą na parking.

Ale w sumie, póki co nie zamieniłbym na nic innego :)

20180115_170437 (1).jpg
 
ile masz na liczniku przy 4000tys obrotów?
Gtv jest twoim podstawowym autem?
 
Ostatnia edycja:
A skrzynia tam jest 5 czy 6 biegowa?
Też zamierzam kupić Gtv jako daily tylko 3.0 :D
 
Ostatnia edycja:
5 biegowa i właśnie tego 6 biegu brakuje na trasach. Mnie na 3.0 nie stać ;p

Dzisiaj w Łodzi miałem okazję jechać w pierwszych opadach śniegu autem. Wszystko super, ale żałuję że nie można podnieść wycieraczek by nie przymarzły. No i przy dużym śniegu auto z tyłu nie ma świateł :D

20180116_130900.jpg
 
Z mojego doświadczenia z autami, wszystkie auta które kupiłem, w przeciągu pierwszego miesiąca kończyły na lawecie ze względu na przygody. Daihatsu troszkę rozbiłem, z Alfy wypadł amortyzator, w Saabie pękł przewód doprowadzający powietrze do turbo, który rozpadając się zatarł alternator (piękne bum spod maski). Więc bardzo cieszyłem się że w Alfie nic takiego nie miało miejsca.

20180118_102657_HDR.jpg

Jechałem sobie na siłownie, dojeżdżałem do świateł, i wyjąłem auto z 5 biegu.. i już nie włożyłem żadnego. Niestety nie miał mnie kto zaciągnąć do mechanika, auto pojechało na lawecie. Okazało się że skrzynia była nieruszana od nowości. Auto miało oryginalne sprzęgło. Uważam że 14 lat i 162 tysiące to całkiem dobry wynik. Tak czy siak auto dostało nowe sprzęgło, docisk, wysprzęglik i na wszelki wypadek nowe cięgna, bo obecne wyglądały średnio, a skoro skrzynia wyjęta to można je wymienić.

Oby to był koniec przygód
 
A ja specjalnie szukałem ph3 bo z tym przodem i z tym wnętrzem wygląda świeżej niż ph2 a już tym bardziej niż ph1

Fajna jest, zawsze mi się Gtv podobało. I zgadzam się, że ph3 wygląda lepiej na drodze. Ph 1 i 2 są wg mnie bardziej fotogeniczne, ale na drodze ph3 wygląda o niebo lepiej, bardziej agresywnie i alfowsko. Przód ph3 lepiej komponuje się z tyłem i całość ma sylwetkę pasującą do 166 i 156.

Co do sypania się to w starym wozie zawsze coś tam będzie w proszku mniej lub bardziej, zwłaszcza jak to daily. Trochę Ci zazdroszczę, mimo że w swojej 166 zakochuję się na nowo zawsze jak ją widzę (i jest czysta :D).
 
Nie no sypnąć może się zawsze, niestety zaskoczyło mnie to w miejscu takim, że nie mogłem go zawieść do specjalisty do Łodzi bo laweta by mnie wyszła 400 zł, więc pojechałem do mojego lokalnego mechanika. Gość jest bardzo dobry, ale zawsze ma dużo roboty, i woli jak mu się części przywiezie, i tak jestem bez auta prawie 2 tygodnie bo miał tak poumawianych klientów. Dlatego na swoim OC zawsze biorę lawetę z 150km holowania za darmo :)
 
Niestety auto musiałem sprzedać. Po dwóch miesiącach u mnie wróciło do swojego poprzedniego właściciela. Na tą chwilę znowu z przyczyn niezależnych ode mnie muszę skończyć przygodę z Alfą :( nowe auto opisze w wolnej chwili w przedsionku Alfisty
 
Ojjj smutno :<
 
Wtopa nie, ale nie czułem się w tym aucie komfortowo. Ja bardzo lubię jeździć i to auto jeździło niesamowicie, nie miałem tak dobrze prowadzącego się auta, jednak lubię gdy auto jest tak pewne że na upartego jak zachce mi się zjeść świeżych owoców morza, to wsiadam w auto i za 15h jestem na południu Włoch i je jem. A tu żeby to auto doprowadzić do takiego stanu wymagało trochę wkładu, w zasadzie na już, a że zmieniła się sytuacja w domu i przejmuje taty auto na firmę, to decyzja mogła być tylko taka. Odkupił poprzedni właściciel i niech korzysta. Ja w roku robię ok 15 000 km, on ok 1500. Mi to auto mogłoby się posypać poważnie za rok, jemu za 10 lat.
 
Tak tak. Pojeździł nią 2 miesiące, dodał wgniotkę, sprzedał zendery, dołożył 2 tys km, nic nie naprawił i wystawia
 
Amortyzatory
Powrót
Góra