Co do wykresów, to musiałbym poszukać ale wystarczy wejść na stronę
http://vtech.pl/katalog/lista/marka/Alfa Romeo.html?page=2, tam się rozejrzeć i wszystko będziesz wiedział. Co do trwałości, to dlatego oferuję tylko rozwiązania V-tech, ponieważ nigdy nie zawiodły same w sobie, jak też nie było żadnych skutków ubocznych w pracy silników. A widziałem już u mnie w pracy auta po modyfikacjach "za grosze". Nigdy nie zrozumiem właściciela auta za kilkadziesiąt tys. zł (i więcej), który zwiększa moc przy pomocy rozwiązań, których twórcy są anonimowi ale niedrodzy. Tylko w zakupie. Do wszystkich silników JTD i JTDm zakłąda się tego samego boxa, czasem tylko trzeba inaczej ustawić taki potencjometr wewnątrz. W moim Doblo miałem ustawiony na program najmocniejszy i było wszystko jak należy, a w AR 166 2,4 JTD powyżej programu 7. wyskakiwał błąd sterownika. Do tego poziomu wzrost mocy i momentu był taki, że aż nie chciało się z auta wysiadać. Jeśli chodzi o wytrzymałość układu napędowego, to na tę ilość zmodyfikowanych za moim pośrednictwem samochodów, miałem problem tylko trzy razy: raz jeden właściciel AR 156 szybko po założeniu boxa wymieniał sprzęgło, ale nie chciał słyszeć, że jego 18-letni syn jak nie ruszy z piskiem opon, to zatrzymuje się i poprawia "start". Drugi raz to było moje Doblo 1,9 JTD, którym przeciągałem koledze taką przyczepę (holenderski dom na kółkach) i trochę przypaliłem sprzęgło. Po kilku dniach chyba ta przypalona tarcza "doszła do siebie", bo wszystko chodziło jak należy ale jednej konkretnej sytuacji: jazda na 5. biegu, prędkość ok. 120 km/h, droga pod górkę, gwałtowne naciśnięcie pedału gazu i efekt - poślizg sprzęgła trwający dosłownie moment, ale był. Tyle problemów z układami napędowymi samochodów z manualnymi skrzyniami. Niestety, problem się może zrobić w aucie z automatem - znam to z autopsji - moja pierwsza AR 166 2,4 JTD 20 V, zakupiona zprzebiegiem 150 tys., przebieg na pewno oryginalny bo zakupiona w polskim salonie, z dokładną historią. Założyłem boxa zaraz po zakupie, przejechałem 50 tys. i padła skrzynia. Nie wiem na pewno, czy był to efekt użo większego momentu obrotowego, połączonego z raczej dynamiczną jazdą ale takie zdanie usłyszałem z ust fachowców od automatów. Gwoli sprawiedliwości muszę dodać, że w mojej obecnej AR 166, identycznej jak poprzednia, skrzynia padła całkowicie po przebiegu 130 tys. Bez chipowania. Naprawa polegała na wymianie wszystkich części wewnętrznych i obudowy. Reasumując, silniki Fiata i Alfy z rodziny JTD i JTDm są bardzo podatne na zmiany elektroniki sterującej, bardzo ładnie się zachowują, palą mniej (niewielka różnica ale jest), niestety, nie zdecydowałbym się na zmiany w aucie z automatem ani też nie namawiałbym klienta. Nie wiem, czy jakiegoś aspektu tu nie pominąłem ale piszę ten tekst drugi raz, bo za pierwszym podejściem, kilka dni temu, po skończeniu zostałem wylogowany i całość mi uciekła. Pozdrawiam Prezes-tk