Potrzebny mechanik do remontu silnika 3.2L V6 w Alfie GT z 2004 roku

TXGR

Nowy
Rejestracja
Maj 24, 2020
Postów
20
Lokalizacja
Żary
Auto
2004 GT 3.2L V6
Dzień dobry.

Potrzebuję znaleźć mechanika, który podejmie się remontu silnika 3.2L V6 w moim samochodzie Alfa GT z 2004 roku.

Tuż po zatankowaniu paliwa pasek rozrządu uległ zerwaniu. Lokalny mechanik stwierdził, że problem jest poważniejszy niż tylko uszkodzenie paska rozrządu i nie jest w stanie podjąć się naprawy. Silnik ma przebieg około 230 000 km.

Nie wiem, jak poważne są uszkodzenia wewnątrz silnika.

Samochód znajduje się w Żarach (koło Zielonej Góry), ale jestem gotów przetransportować go w dowolne miejsce w Polsce. Mój dobry znajomy w Poznaniu, który mówi po polsku, może być osobą kontaktową. Najlepiej, gdyby warsztat znajdował się w odległości do godziny jazdy od Poznania, ale nie jest to warunek konieczny.

Będę wdzięczny za wszelkie rekomendacje dotyczące mechanika, który podejmie się tego zadania.
 
Mechanik się znajdzie choć niełatwo, ale części ?? AR nie dba o swoich kierowców i nie zapewnia, więc - i niekoniecznie . Koszty - z grubsza 20tys plus zł i niepewny w sensie trwałości efekt. A gdy będzie wał potrzeby - kaplica. Nie ma. Nie istnieją. Nie napawa się . Nie szlifuje się. Tzn niektórzy tak kombinują ale to druciarstwo. Szansa że po rzorządzie może wał będzie ok. Jak tak to szkoda ze teraz, miesiąc temu bym takowy kupił nie tanio. Ale inni na dobry wał się znajdą na pewno a wart więcej niż auto.

Tak, wymądrzam się bo trochę przebadałem temat przed puszczeniem za grosze mojego uszkodzonego "niezniszczalnego hłe hłe" 3,2 w budzie 166 (to akurat ułatwiło decyzję że to w 166 siedział ;) )

Z głowy to : Pablo Garage i Qba Częsochowa. Może Arkuszowa 2A Warszawa.

do rozważenia montaż 3.0 zamiast 3,2 - 3.0 więcej dostępnych za grosze (kilka tys i wybór) w porównaniu do reanimacji 3,2.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Tak, w zależności od uszkodzeń, mogę nie mieć innego wyjścia niż wymiana silnika.

Biorąc pod uwagę, że już wydałem ponad dwukrotność wartości samochodu na całkowitą renowację karoserii, nie jest to kwestia finansowa (ten Rubikon przekroczyłem już dawno temu), ale raczej kwestia zainteresowania i pasji.

Miałem dokładnie ten sam problem z silnikiem samolotowym, który kiedyś musiałem wymienić, a silniki lotnicze podlegają znacznie bardziej rygorystycznym przepisom.

Ktoś inny polecił mi firmę Scuderia-Italiana i powiedzieli, że są gotowi przeprowadzić ocenę stanu silnika.

Szkoda, że Alfa Romeo nie wspiera swoich projektów ani klientów.
 
Tak znam ten ból wydania grubych pieniążków na alfę z blacharka elektronika itd po czym i tak to na nic.

Jak masz kontakty w firmach od lotniczych silników to chyba nie można lepiej trafic. O ile będą części.

Scuderia nie znam. Ale ocenić stan to na pewno podstawa.

AR i wsparcie ... Szkoda mówić . Kpina z klientów już od momentu zakupu i ASO . Nic się nie zmienia na przestrzeni lat.

To charakter i cecha charakterystyczna tej marki. Zero wsparcia i mamy was w d frajerzy nabrani na AR i koniczynki ...

Albo - AR nie ma JEZDZIC . Ma ledwo doturlac sie na złot i .. wyglądać :) w tym ostatnim fakt , daje radę. Ale czasem i na złot nie dojedzie lub na holu .

Jak wał masz nie tknięty to reszta o ile wiem do zrobienia .
Kwestia wieku ile masz lat i innych projektów .

Przy okazji oringi pod tulejami cylindrow , uszczelnienia pompy oleju , wałki rozrządu itp itd.

Plus wiązka bo w tym wieku w ar wszystko się kruszy w kabekkach w tej komorze silnika robiącej za piec wysokotemperaturowy w połączeniu z kablami i kostkami italianskimi.
Przy okazji modyfikacja wydechu z wywaleniem katalizat w komorze więc i troche elektr ingerencji.

Koło pasowe dedykowane do tego silnika (tłumik drgan zapewne skruszony w tym wieku jeśli od nowości ) o ile dostępne .

To tak na szybko z pewniakow do zrobienia

Na diagnostykę to do tych pierwszych 2 które podalem serwisów bym auto wysłał. Pabla spotkałem na torze wie co wazne i istotne. Qba - nie miałem okazji ale przez wiarygodnych Alfisti polecany także .
A no i Dziak Motorsport z ukierunkowaniem na Grześka Kuśnierza konkretnie . Jak on się podejmie zrobić motor to pewniak. Jak odrzuci ...to wie co mówi. Mi zrobil silnik Forda do toriwki , znosi więcej niż alfy , osiągi ma mega. I nie bez powodu się nie podjął zrobienia tego samego z silnikiem AR.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za rekomendacje.

Najpierw zobaczę, jak przebiegnie ocena.

Już raz miałem awarię koła pasowego tłumika drgań i na szczęście udało mi się je wymienić. Ponieważ nikt już nie produkuje takich kół pasowych (jedynym dostępnym jest solidne koło produkowane w Wielkiej Brytanii), mam nadzieję, że przynajmniej to nadal będzie nadawało się do użytku.

Bycie fanem Alfy Romeo to zdecydowanie irracjonalna pasja.

Nawet amerykańskie samochody stają się jednorazowe. Jako dziecko mogłem pójść do dowolnego sklepu z częściami samochodowymi i kupić część do samochodów 30-40-letnich. Mogłem pójść do dealera Dodge/Plymouth i znaleźć wszelkiego rodzaju części karoserii lub części mechaniczne z lat 50. Oczywiście ceny były astronomiczne, ale części były dostępne.

W 2020 roku nie mogłem już nawet dostać części do mojego Dodge Challengera z 2010 roku. Byli ludzie z silnikami Hemi z 2015 roku, którzy zaledwie 3 lata później nie mogli dostać uszczelki głowicy. Sytuacja jest naprawdę zła.
 
To koło pasowe lite z UK (jeśli o tym mówisz) to nic dobrego dla silnika, Wheelers Dealers toto zakładali do Gtv ki Vki, ładnie wygląda do tv. Grzesiek to kiedyś dobrze tłumaczył, dlaczego +musi+ mieć tłumik drgań (m.in dla ochrony najcenniejszej części 3,2 - wału korbowego, no i inaczej jest wyważone do 3,0 , 3.2 i 2.5 każde inne.
 
Zgadzam się. Mam nawet zapasowy amortyzator (używany), ale wydaje mi się, że jest on przeznaczony do silnika o pojemności 3.0 litra.
 
No tylko kurcze trudno mieć drugie całe nowe nieużywane auto na części :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra