Porównanie 164 i 166

fiergloo

Redaktor naczelny
Rejestracja
Wrz 22, 2006
Postów
2,619
Wiek
39
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo 166 2.5 V6 24v FL/ Alfa Romeo 159 TBi
W porównaniu 166 ze 156 powoli robi się OT. No i zarzuty były, że to różne klasy itd- tu będą zarzuty że różne roczniki, ale znam parę osób co się zastanawiają czy ze 164 nie przesiąśc się do 166, a jest też kilku których 164 intryguje.

Ja po zajęciu miejsca za sterem 166 i zrobieniu paru km nieco się zawiodłem. Mimo, że 164 jest starsze to jeździ się nim poprostu lepiej- przede wszystkim sztywnośc. Nie chodzi mi tu o samo zawieszenie, ale o sztywnośc skrętną nadwozia- odbija się to na luksusie, ale panowie sami zakładacie 17ki i 18ki na nasze poligony więc akurat to nie jest najważniejsze. Wersje Super 164 wychodziły na 16 calowych felgach, moja jest na 15kach i w zasadzie w ten sposób oszczędzam swoje nerki. Nie mówię o wersjach 164, gdzie było elektroniczne regulowanie zawieszenie-opcja Sport to obijacz nerek.

Po za tym 166 jest mniej zwinna od 164. A jak to było wspomniane w poście 156 vs 166- wyminięcie autobusu lub rowerzysty w 164 problemem również nie jest. Starszy brat 166 jest poprostu węższy, przy czym i tak prowadzi się moim zdaniem lepiej- ale to może byc subiektywne odczucie. Ja 166 się bałem przycisnac w łuku czego już się nie boje w 164.

Z zewnątrz. Zależy- jak ktoś woli obłe linie to powie 166, jak ktoś woli kanciaste kliny to 164. Oba samochody są zgrabne. Tył w 164 moim zdaniem bezdyskusyjnie wygrywa nad tyłem 166. W 166 to zrestylizowane 156(wzorzec dobry, tylko ciągle się ma wrażenie, że gdzieś to było), w 164 mamy blendę na całą szerokośc auta, która potem została zastosowana w 33 Serii III.


Po za tym wnętrze- 164 wewnątrz jak i na zewnątrz jest od linijki ale wszystkie przyciski i klawisze obsługuje się intuicyjnie, jakbym coś miał zarzucic ergonomii w 164 to głównie przyciski od szyb- w wersji Super od przednich szyb są na drzwiach, a od tylnych obok ręcznego, nie jest to zbyt dobre posunięcie- do 93 roku przyciski były na środku i biorąc pod uwagę, że kierownicę trzymam zawsze lewą ręką to było dla mnie poręczniejsze. I jak chciałem otworzyc naraz przednią lewą i tylną prawą to nie było z tym problemów. W wersji Super jest to bardziej absorbujące.

W 166 wnętrze jest pozbawione kanciastości. Konsola środkowa jest w miarę przejrzysta- chociaż te przyciski za dźwignią zmiany biegów mają się analogicznie jak radio w 155.

Jak ktoś fajkuje w aucie to bardziej odpowiadac będzie mu 164- popielara jest pod radiem razem z zapalarą- chowana. A w 166 jest koło ręcznego zaraz pod podłokietnikiem, znowuż zapalniczka w konsoli środkowej. 166 jest bardziej antynikotynowa- ale to znak czasów, kiedyś niszczeniem płuc i tapicerki nikt się nie przejmował.

O wygodzie, a dokładniej fotelach wypowiadac się nie trzeba, ja w domu nie mam tak wygodnego fotela jak w 164. Podobne zdania słyszę o tylnej kanapie. W zasadzie wnętrze jest bardzo duże i może służyc jako pokój- najlepiej jeszcze zamontowac 12calowy tv lcd na 12volt i w ogóle nie wychodzic z auta(jak kierowcy zawodowi). Między tylną kanapą a przednimi fotelami nie przeciskam się tylko przechodzę- chociaż to zależne od budowy ciała- ja jestem szczupły. W 166 też fotele są niczego sobie. Świetnie się w nich siedzi, trzymanie boczne bez zarzutu.

No i dla mnie koronnym argumentem jest to, że 164 można było nabyc z napędem na 2 osie z 6cio biegową skrzynią Getrag i napędami Steyr-Puch. W 166 niestety takiej możliwości nie było. Po za tym 166 stało się bardziej tapczanowate od 164. Jeśli ktoś lubi komfort niż satysfakcję z jazdy to niech bierze 166. Jak ktoś lubi poświrowac- niech bierze 164. Takowa o to moja konkluzja. A jak u was?
 
U mnie w domu na półce leżą dwa klucze jeden od brata 164 drugi od mojej 166 obje Piękne mają swoje wady i zalety lubie jeździc objema :D nie jestem fanatykiem szybkiej sportowej jazdy z resztą nasze polskie drogi się do tego nie nadają wiec na ten temat sie nie wypowiadam ale jeśli chodzi o łykanie km to 164 bylismy z bratem na wakacjach zrobiła duzo km nie zawiodła ani razu, po kilku godzinach jazdy na tylnej kanapie nie byłem zmęczony ale wypoczęty :) w 166 tylne kanapy są praktycznie identyczne więc pewnie podrózowanie będzie tak samo wygodne :) ale jak w jednym tak i w drugim modelu zdecydowanie wygodniej jeździ się w 4 osoby.
Następną rzeczą jest koszt utrzymania i tu zdecydowanie wygrywa 164 części są duzo tańsze, lepiej dostępne.
Kwestia gustu i pieniędzy mając 166 musisz miec ich poprostu więcek jak na zakup tak i na utrzymanie. Jedno wiem :D nie sprzedam

fiergloo napisał:
Ja 166 się bałem przycisnac w łuku czego już się nie boje w 164.
Diabeł tkwi w szczegółach, jeśli jechałeś 166 ze 100% sprawnym zawieszeniem (mało takich jest) nie musiał byś sie niczego bac :twisted:

Kształty wew. i zew. to chyba norma wyprodukowali coś nowego chcieli troszke odmienic wiec pozbawili kantów i prostych lini, przykładając uwage do ułozenia przycisków to powiem tyle ż mimo ze mam alfe od maja to bardzo szybko weszło mi do łba ich ulozenie i też potrafie wszystko zrobic na ślepo bez żadnego problemu, na panelu w dzwiach są szyby lusterka i je gicior :D
 
Czas na tematy z porownaniem 155 z 164 oraz 155 z 156 ;)
To by bylo bardzo interesujace :D
 
QBA napisał:
Następną rzeczą jest koszt utrzymania i tu zdecydowanie wygrywa 164 części są duzo tańsze, lepiej dostępne.

hehe... z tą "dostępnością" przesadziłeś troszke ;) ..

w 164 jak już się coś dostanie "na miejscu" to się człowiek cieszy.. żadko tak jest z częściami strikte do silnika bo tu już nic nie podejdzie z cromy albo saba i trzeba z Turynu sprowadzać (ostatnio przerabiałem temat z wężem do wysprzęglika i uszczelkami na góre silnika)..


i 166 i 164 jęździ mi się dobrze, choć w moim 2.0 TS mocy troszke brakuje ..
 
Kompletnie nie rozumiem wypowiedzi że 166 jest kiczowata bo ma tył podobny do 156... przecież tak to już jest - popatrz na passata i jette, na wszelakie peugeoty, na fiata grandepunto i bravo... Przecież o to chodzi że marka narzuca sobie na daną generację samochodów jakiś konkretny kierunek stylistyczny i tego się trzyma.

Po drugie nie widzę sensu porównania - jak kogoś stac na 166 nie kupi 164, ja mam 156 i nie próbuje się dowartościować że jest lepsza od 159 - a takie same minusy mogl bym znalesc jak ten ktoś z porównania (drozszy serwis, drozszy zakup, mniej czesci uzywanych, lepiej wywalić wiecej kasy w 156 niz w 159 bo i tak wyjdzie taniej bla bla bla)

Jak już takie porówanie robić to należało by zadać sobie pytanie czego ma ono dotyczyc - ekonomiki (kosztów utrzymania)? komfortu? trakcji? designu? bo niestety porównując tak różne samochody z różnych epok nie da się tego uogólnić. A argumenty że lepsza bo taniej wychodzi utrzymanie - to w takim razie zwycięzcą jest 126p :)

to tak bardziej odnosnie autora tego artykułu z linka który pojawił się gdzieś wyżej:)
 
Ostatnia edycja:
Kompletnie nie rozumiem wypowiedzi że 166 jest kiczowata bo ma tył podobny do 156... przecież tak to już jest - popatrz na passata i jette, na wszelakie peugeoty, na fiata grandepunto i bravo... Przecież o to chodzi że marka narzuca sobie na daną generację samochodów jakiś konkretny kierunek stylistyczny i tego się trzyma.

Nikt nie powiedział w temacie, że kiczowata. Zostało tylko powiedziane, że jest to podobne, a nie, że kiczowate.

Po drugie nie widzę sensu porównania - jak kogoś stac na 166 nie kupi 164

Ja kupie 164. Dowartościowac? Skoro dla Ciebie wszystko jest dowartościowaniem i wszelka inna polemika to czemu smarujesz wyżej Passata i Jette? Żeby sie dowartościowac? Obaj wiemy, że nie więc nie wkładaj komuś w usta tego co nie powiedizał bo plotki zaczynasz tworzyc.

Jak już takie porówanie robić to należało by zadać sobie pytanie czego ma ono dotyczyc - ekonomiki (kosztów utrzymania)? komfortu? trakcji? designu? bo niestety porównując tak różne samochody z różnych epok nie da się tego uogólnić. A argumenty że lepsza bo taniej wychodzi utrzymanie - to w takim razie zwycięzcą jest 126p

Jest to porównanie aby ukazac różnice, tudzież co się polepszyło w następcy/poprzedniku w czynnej praktycznej eksploatacji a nie na świstku papieru. Podobnie się porównuje częśto Passaty B6 z B5,5 czy B5,5 z B5. Nie widzę w tym nic zdrożnego. A jak porównanie Cię zabolało to ze złej interpretacji.

Co do taniości- i tak AXa 1.4d nic nie przebije. :D
 
dla mnie oba auta sa fajne mialem 4 lata 164 auto bezproblemowe bardziej trwalsze zawieszenie od 166 ale 166 lepiej mi sie jezdzi po miescie gdy porownam do 164 i gdy zmienisz amortyzatory na trwalsze to auto smiga jak nalezy i moim zdaniem silnik 24v daje wiecej frajdy z jazdy od 12v a jesli chodzi o awaryjnosc 166 to narazie moge powiedziec ze sie nic nie dzieje ale zaznaczam jezdze po rownych drogach
 
witam nie wiem czemu ma służyć to porównanie, alfy 164 z 166 oba samochody są fajne i oba są ładne. jak się nie mylę to alfa 164 była zaprojektowana w 1987roku, i do 1998 nie zmieniła się z wyglądu, przeszła lifting i parę innych rzeczy. 166 auto zaprojektowane 1998, wiadomo że jest inne, zamysł konstruktorów był taki że oba samochody miał być z wyższego segmentu i są. ja miałem 164 i zamieniłem na 166 i nigdy do głowy by mi nie przyszło żeby porównywać te dwa auta. 164 fajnie i miło wspominam tą alfę i tak samo jest z 166 tak samo mi się jezdzi fajnie, lubię to auto. a że 164 ma popielniczkę z zapalniczką chowane a w 166 zapalniczka jest na wierzchu, a przyciski są w innym miejscu to dla mnie nie ma znaczenia. oba samochody są świetne, i oba się fajnie prowadzi. proponuje zamknąć ten głupi temat. pozdrawiam.:suicide:
 
Porównanie oczywiście nie ma sugerowac, co kto ma kupowac, przecież nawet ceny sa z goła inne - starczy spojrzec na allegro. Jest to subiektywna ocena poprzednika z następcą z pewnymi wskazaniami i tym co uległo poprawie, a co mogłoby byc zrobione i wykonane lepiej.
 
Fiergloo, bardzo fajne porównanie.
164 i 166 mają ze sobą troche wspólnego.... kto majstrował przy tych autach to wie jak wiele elementów zostało przeniesionych z 164 do 166. Ale nc dziwnego - 166 to następczyni 164. Porównanie, jak najbardziej, fajne i trafne.

fr33 i QBA - macie obydwa modele, tak jak i ja mam u siebie ten sam zestaw. Odczucia - te same :P :)
 
Po co sie sprzeczać to tylko porównanie :)
Mój brat ma 164 ja mam 166 i każdym jeździ mi sie fajnie.
164 to konstrukcja kilka lat starsza, a 166 to kontynuacja flagowego modelu i tyle.
166 jak na owe czasy jest według mnie troszke bardziej jak by to ująć reprezentatywna od 164. W 166 jest więcej miejsca.
Z moich obserwacji wykminiłem że na ulicy raczej wiecej ludzi ogląda sie za 166, ale pamiętam jak 11 lat w tył sam byłem podekscytowany widokiem 164, wtedy na naszych drogach ten model był rarytasem.
 
Witam!
Myślę, że porównanie jest dopuszczalne.
Podejrzewam, że jeśli ktoś zna trochę historię marki, przekrojówkę modeli, stylistyki i wersji silnikowych zawsze będzie z sentymentem spoglądał w stronę Alfy Romeo. Wiedząc jakie osiągnięcia marka miała w przeszłości i znając oryginalność tych pojazdów będziemy z zachwytem patrzeć choćby na egzemplarze z lat 60-tych, których nigdy mieć nie będziemy, ba nawet nie zobaczymy na żywo.
Ale jest pewna generacja użytkowników, którzy swoją przygodę z Alfą zaczęli od modelu 156/147 czy później i wielu z nich jara się chwilowo Alfa Romeo i są typowymi dyletantami. Tak, są nawet na tym forum takie osoby i nie boję się tego napisać bo to prawda. Ci ludzie nigdy nie powiedzą, że np. Alfetta jest świetna bo wg nich to stary rumpel i nie ma 250KM i 550 nM.
I nie ma co gadać, to Alfa 155 czy 164, czy Montreal w pięknym jest perełką a nie 156, 166 czy GT. Nie ujmuję plusów żadnemu z tych samochodów, ale z uwagi na żadkość występowania tak jest jak napisałem.
Coraz więcej milośników marki wsiada też do starszych modeli, natomiast w nowych jest wiekszy odsetek ludzi przypadkowych, gawiedzi często zafascynowanych, ale fascynacja taka kończy się szybko po jakiejś awarii czy wręcz ze znudzenia. Cwaniak uliczny zawsze wybierze 166 bo jest na czasie a nie dziadka 164. Zaraz mi nie zarzucajcie, że nazywam Was cwaniakami bo wiem, że też nimi jeżdzą miłośnicy, ale kto jest cwaniakiem sezonowo udającym miłośnika napewno się odezwie.
No i styl Alfy Romeo, to jest to. Stare piekne, indywidualne (wg. innych zlomy), nowe jak slusznie fiergloo zauwazyl niestety unifikowane, w jakims stopniu tracace przez to na oryginalności rozwiązań technicznych ale równie piękne i gustowne. Choc muszę przyznać, że unifikacja średnio mi się podoba. Kiedyś bylo inaczej, samochod maly byl inny, sredni inny a ten flagowy jeszcze inny. Teraz są podobne, podobne reflektory, klamki, lampy tylne, cale bryły nadwozia i róznych markach (opel, vw, audi itd) i Alfie się to powoli udziela. Kicha to jest dla mnie masz superb a ktos powie octavia, czy masz A6 a ktos powie A4. Ciezko na pierwszy rzut oka czasem okreslic model. To jest zenujace. Alfa też na tym traci (patrz nieszczesliwe przeniesienie refletorow z 8C do Mito).
EEEeeee, co tu wam pisac, jak niewiele osob to zrozumie.
Pozdrawiam milośnikow marki, ale nie tych sezonowych bo zwykle ci sezonowi wszystko najlepiej wiedzą.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Porównanie według mnie dobre, można by je podsumować jednym zdaniem w zasadzie. 164 to samochód dla prawdziwych fanatyków, z przypadku się go nie kupuje natomiast 166 często trafia do ludzi nie związanych w żadnym stopniu z marką bo po prostu ładnie wygląda i jest w cenie VW Polo... Nie mówię w żadnym wypadku, że ludzie posiadający 166 mają je tylko z przypadku. Jeżdżą nimi też prawdziwi Alfiści ale to tylko ułamek samochodów :(

Mi się zawsze 164 podobała i podoba, a jak w przyszłości zajdzie taka możliwość to na pewno sobie kupie i wstawię do garażu żeby na weekend można się było takim rodzynkiem przejechać :)

Pozdrawiam i szerokiej drogi życzę ;)
 
jako że wspomniano i o mnie w tym temacie ;) to pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosiki :

wolę 164 niż 166 - ja , subiektywnie ...nie oznacza to że ktoś inny ma mieć takie samo zdanie

dlaczego wolę 164 od 166 ? sytuacja podobna jak w przypadku 156 / 159
wg mnie stylistyka 164 jest bardzo ponadczasowa , auto jest rewelacyjnie zaprojektowane (oceniam design , nie technikę) i mimo upływu lat zadbany egzemplarz wygląda bardzo atrakcyjnie , sylwetka 166 dla mnie nie jest aż tak ciekawa i w moim odczuciu jej starzenie się przebiega szybciej

w przypadku pary 156 /159 > 156 w 1997 roku było niezwykle atrakcyjnym samochodem który jeszcze dzisiaj może przyciągac wzrok , 159 - oczywiście wg mnie :) w chwili premiery nie był niczym rewolucyjnym i odbieram go jako kolejny samochód na rynku

a w podsumowaniu - jedno i drugie to AR i fajnie że obydwa modele mają swoich fanów , niech każdy dba o swoje AR i tyle (a jak przy okazji nie zrobi z AR choinki to jeszcze lepiej hehe)

pozdrawiam wszystkich piszących w temacie
 
Porównanie według mnie dobre, można by je podsumować jednym zdaniem w zasadzie. 164 to samochód dla prawdziwych fanatyków, z przypadku się go nie kupuje natomiast 166 często trafia do ludzi nie związanych w żadnym stopniu z marką bo po prostu ładnie wygląda i jest w cenie VW Polo... Nie mówię w żadnym wypadku, że ludzie posiadający 166 mają je tylko z przypadku. Jeżdżą nimi też prawdziwi Alfiści ale to tylko ułamek samochodów :(

musze się z Tobą zgodzić ;/
w mielcu jeździ gość czarną 166 2.4jtd, ale tak ją piłuje że aż serce mi ściska..
 
Przypadkiem znalazłem i wykopuję, bo tekst mi się podoba. Sam stoję po drugiej stronie - 166 uważam za rozwinięcie 156 a nie tylko powiększenie, bagażnik nie jest taki sam tylko większy, a dostosowany do wizerunku auta. Podobają mi się wizualnie oba auta, choć linia 166 z racji ewolucji stylu wydała mi się bardziej "na dziś" (linią 164 pokażesz się z dobrej strony głównie wśród ludzi znających się na motoryzacji, czyli może 1% się uzbiera). Jesteś mocno stronniczy, ale... czy można kogoś winić za to, że coś na tym świecie wywołuje u kogoś emocje? Twój tekst aż nimi przesiąka i cieszy mnie to, że tak lubisz swoje auto i będziesz go bronił do upadłego :)

Przed moim autem nadal miękną mi nogi, mimo że nie jest najładniejszym egzemplarzem 166 na świecie. Mam jeden problem niestety.... Kolega z pracy ma 164 2.0 V6 Super w kolorze złotym. Gdy przejeżdża koło mnie... ta linia... ten dźwięk... och, chciałbym się z nim zamienić... Tak na jeden dzień chociaż :)

Tak, chciałbym oba. W dni parzyste jeździłbym kanciatym, w dni nieparzyste mniej kanciatym. A na dni świąteczne Quattroporte i wtedy bym był szczęśliwy :)
 
Tak czytam ten wykop i w głowie mi narasta wspomnienie, że gdzieś czytałem (albo na alfaowner albo na cuoresportivo), że 166 była gotowa przed 156, ale zarząd doszedł do wniosku, że 166 odniesie potencjalnie wiekszy sukces niż 156 i zamienili kolejność premier...

Co do samego porównania: nie jeździłem nigdy 164, ale chyba jest prawdą, że począwszy odd lat 70' każdy kolejny model alfy jest mniej "sportowo-wydziwaczony" a bardziej że się tak wyrażę "mainstreamowy". 164 q4 ma szanse zostać pożądanym klasykiem, jedyne co mnie sie w niej nie podoba to konsola środkowa przypominająca starodawną wieżę Technics.
 
Witam!
Myślę, że porównanie jest dopuszczalne.
Podejrzewam, że jeśli ktoś zna trochę historię marki, przekrojówkę modeli, stylistyki i wersji silnikowych zawsze będzie z sentymentem spoglądał w stronę Alfy Romeo. Wiedząc jakie osiągnięcia marka miała w przeszłości i znając oryginalność tych pojazdów będziemy z zachwytem patrzeć choćby na egzemplarze z lat 60-tych, których nigdy mieć nie będziemy, ba nawet nie zobaczymy na żywo.
Ale jest pewna generacja użytkowników, którzy swoją przygodę z Alfą zaczęli od modelu 156/147 czy później i wielu z nich jara się chwilowo Alfa Romeo i są typowymi dyletantami. Tak, są nawet na tym forum takie osoby i nie boję się tego napisać bo to prawda. Ci ludzie nigdy nie powiedzą, że np. Alfetta jest świetna bo wg nich to stary rumpel i nie ma 250KM i 550 nM.
I nie ma co gadać, to Alfa 155 czy 164, czy Montreal w pięknym jest perełką a nie 156, 166 czy GT. Nie ujmuję plusów żadnemu z tych samochodów, ale z uwagi na żadkość występowania tak jest jak napisałem.
Coraz więcej milośników marki wsiada też do starszych modeli, natomiast w nowych jest wiekszy odsetek ludzi przypadkowych, gawiedzi często zafascynowanych, ale fascynacja taka kończy się szybko po jakiejś awarii czy wręcz ze znudzenia. Cwaniak uliczny zawsze wybierze 166 bo jest na czasie a nie dziadka 164. Zaraz mi nie zarzucajcie, że nazywam Was cwaniakami bo wiem, że też nimi jeżdzą miłośnicy, ale kto jest cwaniakiem sezonowo udającym miłośnika napewno się odezwie.
No i styl Alfy Romeo, to jest to. Stare piekne, indywidualne (wg. innych zlomy), nowe jak slusznie fiergloo zauwazyl niestety unifikowane, w jakims stopniu tracace przez to na oryginalności rozwiązań technicznych ale równie piękne i gustowne. Choc muszę przyznać, że unifikacja średnio mi się podoba. Kiedyś bylo inaczej, samochod maly byl inny, sredni inny a ten flagowy jeszcze inny. Teraz są podobne, podobne reflektory, klamki, lampy tylne, cale bryły nadwozia i róznych markach (opel, vw, audi itd) i Alfie się to powoli udziela. Kicha to jest dla mnie masz superb a ktos powie octavia, czy masz A6 a ktos powie A4. Ciezko na pierwszy rzut oka czasem okreslic model. To jest zenujace. Alfa też na tym traci (patrz nieszczesliwe przeniesienie refletorow z 8C do Mito).
EEEeeee, co tu wam pisac, jak niewiele osob to zrozumie.
Pozdrawiam milośnikow marki, ale nie tych sezonowych bo zwykle ci sezonowi wszystko najlepiej wiedzą.

Kolega ma racje. Jak ktos jedzie w starszej alfie to na 90% jest to alfista. Ci ktorzy jeżdżą 145/146/156/147 itp to moze co dziesiaty jest fanem marki. Ale coż, z tym trzeba sie pogodzic bo żeby marka przetrwała, musi sie sprzedawac.
 
jak kogoś stac na 166 nie kupi 164,

I tu się mylisz, kupiłem 164 za ponad 15000, wsadziłem w nią już drugie tyle i nie zamienię jej na 166 bo 164 "nie ma nigdzie" a 166 jest "prawie" tyle co 156. Swoją drogą stać mnie nawet na 159. Więc jest to kwestia indywidualnego podejścia...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra