• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Poradźcie co wybrać

Start stop to żaden wyznacznik
Obsługa systemu start&stop to jest wyznacznik co musi wytrzymać turbo, żeby obsługiwać ten system, czyli że musi wytrzymywać jazdę miejską także na krótkich odcinkach. Wiadomo też, że nie trzeba się wtedy tak pieścić z turbiną przy gaszeniu samochodu jak w przypadku wozu który tego systemu nie posiada.

QV wytrzymuje powyżej 300 koni bez problemów to jest argument o wytrzymałości jednostki.
Sam silnik jest wytrzymały i tego nie neguję, ale osprzęt może sprawiać problemy podczas jazdy typowo miejskiej na dłuższą metę.
No i jeśli uważasz że różnice zaczynają się od 160km/h to ja nie mam pytań... ja uwazam ze m momencie nacisniecia gazu sa juz potezne różnice i 1.4 do qvki to żółw.
Pisałem,że różnice w osiągach są najbardziej odczuwalne podczas dużych prędkości. Oczywiście QV-ka lepiej ciągnie już od startu ale tak jak pisałem, podczas jazdy miejskiej różnice nie są tak duże jak można by było się spodziewać po różnicy w mocy. Jakby było inaczej to sam jeździłbym QV-ką, bo obie wersje brałem pod uwagę przed zakupem Giulietty.
Podczas zakupu samochodu używanego najważniejszy jest stan samochodu, jeśli kupujący będzie używał Julki podczas jazdy miejskiej, to do wersji silnika za mocno bym się nie przywiązywał a szukał po prostu zadbanej sztuki.
 
Co do przeglądu to nie widzę tej informacji w Carfaxie. Poproszę o kopię książki i wszystko będę wiedział.
Co do opieki nad turbo to mam to we krwi :-). Nie pierwsze auto i pewnie nie ostatnie. Mój skarb się do niego raczej nie dotknie więc ryzyko jest bardzo zmniejszone.
Co do wyboru wersji to mam tu kilka 1.4 170KM ale wszystkie w jednym kolorze. BIAŁY. Ten nie przejdzie. Już miałem białe auto w Szwecji i to rozwiązanie tutaj to porażka. Zmywanie kropek asfaltu z lakieru doprowadza mnie do pasji a wszystko widać. QV jest jedna sztuka w czerwieni więc to lepiej. Tak więc kolor to nie sprawa piękna a raczej praktyczności.
Co do trwałości turbo. Ja ten piekielny S&S i tak zawsze rozłączam.
Fajnie byłoby się najpierw przejechać obydwoma ale to raczej marzenie ściętej głowy.

Tak jak mówicie. Najpierw książka, później zobaczymy co będzie.
 
Jak na razie gość próbuje stracić ze mną kontakt. Zaraz się okaże że dał ogłoszenie żeby żonie pokazać że sprzedaje a teraz jej narzeka że nie ma zainteresowania i trzeba będzie kupić drugie auto [emoji12]
 
No i zgadza się. Tak jak przeczuwałem. Kumple mi radzą żebym zadzwonił do jego żony. Powiedział za ile go biorę i bankowo się zgodzi a gość pęknie.
Ale ja mu nie moge tego zrobić więc szukam dalej. Dzięki waszej pomocy skupiam sie na QV. Gorsze jest to że od jutra mamy już tylko jedno auto w rodzinie a że żona skonfiskowała Jeepa to zostaje mi już tylko Unibike albo autonoga.
 
Jeszcze raz dziękuję za rady. Dzisiaj stałem sie właścicielem Julki QV. 140 kilometrów za mną. Teraz zacznie się rozkminianie co tam jest w tym aucie możliwe :-)
 
Jeszcze raz dziękuję za rady. Dzisiaj stałem sie właścicielem Julki QV. 140 kilometrów za mną. Teraz zacznie się rozkminianie co tam jest w tym aucie możliwe :-)
Bezproblemowego uzytkowania zatem. Zrob od razu plukanke, wymien olej na przyzwoity i koniecznie srube z sireczkiem(+podkladki) przed turbina i filtr powietrza.
 
17.jpg


Oto i Ona
 
Każdy inny kolor tylko nie biała. Tutaj gościecw zimie jeżdżą na kolcach. Na aucie (nawet kiedy ja na nich nie jeżdżę) jest wtedy mnóstwo czarnych asfaltowych kropek. Ostatnie białe auto po zimie czyściłem 2 dni [emoji35][emoji35][emoji35]
 
Na asfalt kupujesz Prikbort i samo schodzi w 2h. Polecam - naprawde skuteczny srodek.
Auto super!!!
 
Mnie też się super podoba [emoji2]

A co do zmywania asfaltowych kropek to w Szwecji to jest masakra. W Polsce kwestia sporadyczna ale tutaj to mam auto w ciapkach od linii szyb w dół a błotniki i tylna klapa to juz żenada.
 
Na asfalt wystarczy benzyna ekstrakcyjna albo cokolwiek z naftą np. Wd40. Oba środki bezpieczne dla lakieru i ogólnodostępne.

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Ja wiem że to się zmywa. Mam odpowiedni preparat (tu sie go prawie na litry kupuje). Tyle że tego jest tyle że w zimę można zmywać to draństwo przy każdym myciu. Ale to ne ważne teraz. Jeepa mam grafitowego a Alfe pięknie czerwoną i wszyscy są zadowoleni :-)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra