• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

Pomoze ktos wycenic

przeczytane, brak wnioskow. A nawet: cytuje- jezeli koszt naprawy samochodu jest wyzszy od jego wartosci przed uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza sie do kwoty odpowiadajacej roznicy wartosci samochodu sprzed i po wypadku.

Czyli wedlug mnie napewno nie 100%. Bo auto nawet skasowane do zera jest warte cos na zlomie. Prawa z 2006roku, dosc stare. W naszych czasach prawo zmienia sie z dnia na dzien. Jutro przejze swoje papiery i wkleje ewentualnie kodeksy.
 
cebula - naprawa 100% pisałem !!!!
nie kasa 100% - kasa 100% jak wrak ci sprzedadzą jak im oddasz
nie może być tak że wrak zostawiasz sobie i jeszcze chcesz całość kwoty wartości przed szkodą

ale na przykładzie wczesniejszym
10.000 przed
1.000 po
9.000 wypłata
jasno widać że te twoje 75% to pierdoły niczym nie poparte

przeczytane, brak wnioskow. .
ten punkt w szkole o czytaniu ze zrozumieniem to jednak dobra rzecz
ale niektórzy widać sporo wagarują
 
Ostatnia edycja:
Od momentu ogledzin na wycene czeka sie do 30dni. Mozesz miec wycene po tygodniu, lub po 29dniach :) Najlepiej zadzwonic do ubezpieczalni ktora przyjedzie ci wycenic auta, po tygodniu, i zapytac na jaka kwote zostalo to wycenione.


kolejna brednia, 30 dni dotyczy terminu w jakim TU ma zlikwidować szkodę. Liczy się od momentu skompletowania wszystkich wymaganych w sprawie dokumentów. Kalkulacja jest zazwyczaj 2-3 dni po wizycie rzeczoznawcy...
 
U mnie w tej samej wersji i roczniku alfy za wymianę furtki lewej przedniej i tylnej, błotnik lewy felga tylna no i malowanie tego plus lusterko wysępiłem choć wcześniej było ryśnięte, ASO krzyknęło od ubezpieczalni 13 tyś. To teraz sobie policz ile to wyjdzie tobie mi PZU proponowało 6,5 albo 7 tyś i kombinowali przy tym żeby uznać całkowitą szkodę ale się nie zgodziłem miałem alfę pół roku i chcieli mi ją odebrać. Ps. Nie miałem żadnych uszkodzeń mechanicznych poza blach, geometria i reszta bez zarzutu.
 
No byl dzisiaj ten facet, poogladal, pomierzyl foty porobil i w poniedzialek ma byc wycena szkód. A i jeszcze mam pytanie do Was, czy jak ja sciagam z oc sprawcy to rzeczoznawca tez jedzie do sprawcy? Bo jest taka sprawa ze on ma juz 2 dni auto w warsztacie, i nie ma zadnych zdjec jak to wyglądalo itp. Nie beda robic problemu? Czy sprawca jak nie ma AC wogole ich nie interesuje?
 
Ciebie interesuja twoje szkody i straty

P.s.
Pw czytales ?
 
dzwonili do mnie z ubezpieczalni i przyznali mi 5 tys. I narazie jeszcze sie nie zgodzilem, nie wiem czy to wystarczajaco czy lepiej isc do adwokata ktory zabiera 10% tego co dostane. Co o tym myslicie?
Z nowych rzeczy to tak: musze kupic maske, zderzak kompletny, lampe przód, lusterko boczne, blotnik przod prawy, drzwi przednie prawe, felga
Do odzyskania jest tylko lewy blotnik przedni ktory wystarczy tylko oddac do lakiernika.
Nie wiem co robic teraz, czekam na porady.
W najgorszym wypadku jade do serwisu i oni niech mi to robią, ja juz kasy nie bede chcial ale przynajmniej bedzie dobrze zrobione, a serwis napewno krzyknie z 2x wiecej
 
Rób bezgotówkowo. Za 5 tyś to nawet się nie zabieraj za robotę.
 
A co znaczy przyznali ?
Masz jakies szczegoly - jak to wyliczyli i za co itp?
 
5tyś ale jakie zaproponowali rozwiązanie szkody bo wydaje mi się że kasacja? Na ile wycenili auto przed szkodą?
Do kwoty wartości auta przed szkodą wolno Ci naprawiać auto na tgz rachunek, więc to jest najistotniejsze.

Szczerze mówiąc jakbyś cos pokombinował z rynkiem wtórnym to spokojnie 2tyś może zostać w kieszeni, z tym że nie wiem jak bardzo auto jest uszkodzone.
lusterko 100zł
maska liczmy 600
błotnik 400
drzwi 200 - poszukałbym pod kolor bo spokojnie można znaleźć
zderzak 200 + na atrapy z drugie 200zł
felga 100-200
+ do tego uczciwy lakiernik max 1000zł w przypadku gdy wszystko kupisz nie pod kolor i trochę roboty
 
Tak się liczy do zanim się nie zacznie składać. A potem wyjdzie to, tamto. Ja bym robił bezgotówkowo nie oglądał się na zysk bo chytry dwa razy traci. Tylko trzeba wstawić do ogarniętego serwisu i pilnować ich żeby na starych klepanych gratach nie zrobili, a kasę wezmą za nowe części. Serwisy robią tak że twoja szkoda to dla nich zysk, więc im więcej wymienią części tym więcej zarobią. Ja jak wstawiłem auto do serwisu to przy rzeczoznawcy stał gość z serwisu i palcem mu pokazywał " panie jeszcze tu i to też trzeba będzie" . W twoim przypadku podejżewam pewnie i pod maską znajdzie się coś co uległo uszkodzeniu np. głupi zbiorniczek płynu do spryskiwacze i te 5 tyś może się w końcu okazać za mało.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra