[145] Pomoc w diagnostyce 1.8 TS

też miałem problem z przepływomierzem a w zasadzie z ciągłym błędem przepływomierza i ciągle świecącą marchewą
podmieniałem kilka przepływomierzy i ciągle to samo było
uspokoiło się jak wymieniłem sterownik silnika z przepustnicą
 
@greg111 Błędy przepływomierza też miałem identycznie jak Ty, ale zmieniłem ecu na nowe z mapami od 1.8 bo stary sterownik cały czas pokazywał cuda (to czujnik położenia wałka to inne cuda), mam na stanie jeszcze dwie przepustnice i nie ma żadnej różnicy. Spróbuję jeszcze wywalić tą strumienicę i kupić normalny dedykowany katalizator. U mnie błędów zero póki co, ale parametry przepływki są za niskie. Sprawdzane na trzech różnych i bez różnicy
 
Dla potomnych, włożyłem przepływomierz bosch nówka ze sklepu z hologramem, napięcie skoczyło przy odcince do 4,35V czyli całkiem nieźle. Po zabiegu spadło znacząco spalanie, ale problem z szarpaniem i dławieniem dalej pozostał. Wykonywałem pełną adaptację i nadal mam ujemne TRA. Pomysłów brak.
 
Z wykresu czasu wtrysków wynika że na wolnych obrotach te czasy są za duże. Powinne być przy rozgrzanym silnku ok. <=3. W twoim przypadku jest około 4-5 ms, przy tym sonda "widzi" dalej ubogą mieszankę podnosząc czas, co powoduję błąd i falowanie obrotów. Trzeba szukać dlaczego są takie czasy a nie inne.
 
Ostatnia edycja:
Parametry wtrysków na wykresie nie są na jałowym biegu,tzn ruszałem w tedy samochodem i operowałem pedałem gazu. Wiem, źle wykonałem wykres. Obecnie czasy oscylują około 3ms przy rozgrzanym silniku na biegu jałowym, więc dość książkowo. Niestety nie mam jak wrzucić logów, bo laptop został w domu.
 
faktycznie, coś popiarduje ostatnio przy katalizatorze :) Sprawdzę układ wydechowy przy najbliższej okazji, a co mogło by być z zapłonem nie halo? Przewody nówki ngk, świeczki też.
 
Ostatnio walczyłem z falowaniem obrotów u siebie w 1.4 t.s., zakładam że to są podobne konstrukcje. Naczytałem się dziesiątki tematów na ten temat i w sumie za falowanie odpowiedzialne były kilka przyczyn:
-nieszczelny dolot;
-nieszczelny wydech przed sondą, nawet niesłyszalne nieszczelności;
-układ zapłonowy, często strzały i szarpania;
-rura między przepływka a przepustnica;
-przepływka lub sonda;
-u mnie była adaptacja ECU i szwankujący gaz ale przy okazji znalazłem śniedź w 2 cewkach.
 
Rozumując, że walnięta sonda ma wpływ na szarpanie, to po jej odpięciu auto powinno przynajmniej nie szarpać, ale palić jak smok. Jak sprawdzić układ zapłonowy? Cewki i fajki wyjmowałem i wszystko wyczyszczone. Dolot od rezonatora po głowicę silnika praktycznie nowy (guma harmonijka, rezonator, przepustnica i kolektor wymieniony) Falowanie szczerze mi nie przeszkadza bo jest tylko przy dojeżdżaniu. Wkurza mnie tylko kangurek.. Po puszczeniu gazu robi taką hopkę aż cała buda lata, jakbym nie umiał sprzęgłem operować
 
Na pewno wszystkie poduszki całe? Przyjrzyj się im dokładnie, musi być jakiś luz
 
Górną łapę silnika mam nówkę, jest jakiś sposób żeby sprawdzić poduchy domowymi sposobami? Jak zdjąłem koło lewe do wymiany puszki filtra, to lewa poduszka była w miarę cała. Ta nad skrzynią chyba powodowała by drganie lewarka na postoju (tak miałem w nissanie). Słyszałem tylko o zaciąganiu ręcznego i ruszaniu auta, przy czym druga obserwuje czy silnik lata w komorze. Jeśli ktoś ma jakiś inny sposób to byłbym wdzięczny :)
 
Słyszałem tylko o zaciąganiu ręcznego i ruszaniu auta, przy czym druga obserwuje czy silnik lata w komorze. Jeśli ktoś ma jakiś inny sposób to byłbym wdzięczny :)
Dobry sposób ale trza energicznie ruszać sprzęgłem, żeby było szarpnięcie. Ruszać jak do przodu tak i do tyłu. Jeżeli masz 1.4 t.s. to sprawdziłbym poduszkę pod nogami kierowcy w belce zawieszenie, lubi się urywać i mocno lata i szarpie. Można spróbować breszką spróbować unieść silnik z każdej strony i sprawdzić czy poduszki są całe
 
Rozumując, że walnięta sonda ma wpływ na szarpanie, to po jej odpięciu auto powinno przynajmniej nie szarpać, ale palić jak smok. Jak sprawdzić układ zapłonowy? Cewki i fajki wyjmowałem i wszystko wyczyszczone. Dolot od rezonatora po głowicę silnika praktycznie nowy (guma harmonijka, rezonator, przepustnica i kolektor wymieniony) Falowanie szczerze mi nie przeszkadza bo jest tylko przy dojeżdżaniu. Wkurza mnie tylko kangurek.. Po puszczeniu gazu robi taką hopkę aż cała buda lata, jakbym nie umiał sprzęgłem operować

Po pierwsze daj spokój poduszkami.Sprawdzałeś sondę ? Do tego wystarczy miernik za 10zł.
 
Ostatnia edycja:
lesio, właśnie sonda jest jakaś dziwna. Na grzałce jest normalnie napięcie, dopóki nie zagrzeję silnika do 70 80 stopni to próbkuje mizernie od 0,3 do 0,7V. Dopiero po konkretnym nagrzaniu jest ładna sinusoida. Poniżej wykres po nagrzaniu, te dziwne przeciągnięcia i spadki poniżej zera są przy gazowaniu do około 5 tys. obrotów
attachment.php
 

Załączniki

  • 20150622003013381.png
    20150622003013381.png
    56.8 KB · Wyświetleń: 143
Nie dawno byłem na szkoleniu z czujników silnikowych i był poruszany temat sondy też. A więc sonda oprócz tego że ma dawać sinusoidę od 0,1 do 0.9 to ma to robić w bardzo krótkim czasie. Po rozgrzaniu max czas między podstawami musi wynosić 0.7 - 1 sec. przy 2000 obr/min. Jeżeli jest inaczej to sonda jest "zestarzała" i kwalifikuje się do wymiany.
 
lesio, właśnie sonda jest jakaś dziwna. Na grzałce jest normalnie napięcie, dopóki nie zagrzeję silnika do 70 80 stopni to próbkuje mizernie od 0,3 do 0,7V. Dopiero po konkretnym nagrzaniu jest ładna sinusoida. Poniżej wykres po nagrzaniu, te dziwne przeciągnięcia i spadki poniżej zera są przy gazowaniu do około 5 tys. obrotów
170576-pomoc__diagnostyce_1_8_ts-20150622003013381.png
przecież wyrażnie widać z wykresu że pokazuje zbyt ubogą mieszankę
 
Znaczy się, ta sonda szybko zmienia wartości od 0 do około 0,7V , na wykresie to tak wygląda ,bo alfadiag ustawił odstęp czasu zbyt mały, chyba że ja coś źle zrozumiałem.
Niżej plik z plikiem, z którego wykonałem wykres:

http://www91.zippyshare.com/v/1Gj75CrT/file.html

Co teraz? Plecionka sprawdzona, układ wydechowy od kolektora do końca bez najmniejszej dziurki. Dolot tak samo, nawet pryskałem plakiem i carb cleanerem w koło przepustnicy i kolektora ssącego, zero zmian w pracy silnika. Jest możliwe, żeby sonda padła po 3 miesiącach? Czy trafił mi się feler...
 
Znaczy się, ta sonda szybko zmienia wartości od 0 do około 0,7V , na wykresie to tak wygląda ,bo alfadiag ustawił odstęp czasu zbyt mały, chyba że ja coś źle zrozumiałem.
Niżej plik z plikiem, z którego wykonałem wykres:

http://www91.zippyshare.com/v/1Gj75CrT/file.html

Co teraz? Plecionka sprawdzona, układ wydechowy od kolektora do końca bez najmniejszej dziurki. Dolot tak samo, nawet pryskałem plakiem i carb cleanerem w koło przepustnicy i kolektora ssącego, zero zmian w pracy silnika. Jest możliwe, żeby sonda padła po 3 miesiącach? Czy trafił mi się feler...
Pytanie jaka sondę założyłeś???
Zakres prawidłowy to 0,2...0,8V.
Ta sonda nie trzyma parametrów i nie ma co rozwodzić się.
Bosch i TYLKO Bosch z numerem jaki powinien być i po sprawie.
 
Kupiłem sondę jakieś 3 miesiące temu, pudełko alfa romeo originale ricambi, na pudełku numery 46750241, a w środku była sonda 0 258 006 190 , czyli taka jaka powinna być. Z tego co mi wiadomo OE robił bosch, czyli taki jak mam założony.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra