[145] Pomoc w diagnostyce 1.8 TS

kubakostek

Nowy
Rejestracja
Paź 21, 2013
Postów
93
Auto
.,
Witam, po robocie rozrządu (kompletnego) i wymianie większości czujników na ori bosch naszło mnie na sprawdzenie auta w kompie i kompletną adaptację. Wymieniłem także harmonijkę między przepływką a przepustnicą. Na kompie przez pół roku nie miałem żadnego błędu a ostatnio wywaliło mi P0170 wysoki sygnał oraz niski sygnał z lambdy (oryginał aso - ma może 5 tyś przejechane)
Proszę o pomoc w diagnostyce, bo do tej pory nie uporałem się z szarpaniem silnika i falowaniem, o lekkim braku mocy nie wspomnę. Po usunięciu więcej błędy się nie pokazały, zero marchewki.

Na zimnym silniku (bieg jałowy):
Przepływ 11,2 kg/h
Napięcie sondy oscyluje 300 -700mv

A po rozgrzaniu sonda waha się 50mv -850mv
Podczas jazdy praca przepływki wygląda następująco:
2000rpm - 32kg/h
2500rpm - 46kg/h
3600rpm - 155kg/h
4400rpm - 257kg/h
6360rpm - 368kg/h
7120rpm -380kg/h



Parametr samodopasow. FRA 0,953
FRA (duże ładunki) 1


Zamieszczam jeszcze czasy wtrysków (kompletnie się na nich nie znam)

attachment.php

Przepływomierz jest nadal na gwarancji, filtry itd nowiutkie. Byłbym wdzięczny za jakikolwiek trop :)
 

Załączniki

  • Przechwytywanie.PNG
    Przechwytywanie.PNG
    19.5 KB · Wyświetleń: 700
Kolego nie pamiętam dokładnych parametrów przepływki, ale na bank na forum jest post, w którym ktoś podaje ile powinno być. Sprawdź sobie i porównaj. Jeśli błędy nie wróciły to mogło to być spowodowane nagłym spadkiem napięcia itp (nie ma się raczej co przejmować o ile temat nie powraca). Falujące obrotu mogą być powodem wadliwego silniczka krokowego lub jego elektronicznego odpowiednika (nie wiem jak jest u Ciebie akurat).
 
Ja w tym silniku tez mialem problem z falowaniem obrotów, po diagnostyce komputerowej okazalo sie ze mam zepsuty czujnik walka rozrzadu, niestety po wymianie tylko troche zmniejszyly sie falowania. Falowania ustąpily kiedy poluznilem linke gazu :) Banał ale u mnie pomogł , spróbować nie zaszkodzi ;p
 
Czujnik rozrządu, położenia przepustnicy, stukowy, wału korbowego wymienione, wszystko jak na pierwszy montaż :) Falowanie nawet mi nie przeszkadza, tylko to szarpanie po puszczeniu gazu. Przepływka ma mieć niby 408/480 kg/h tylko teraz pytanie czy wyczyścić ją czy oddać na gwarancję. Faktycznie parę razy tej zimy padł mi akumulator :) także pewnie stąd błędy. Najlepiej by było podmienić na sprawną z innego autka i sprawdzić jak się będzie zachowywać. Dzięki za pomysł z linką, faktycznie chyba ją naciągałem przy przepustnicy, sprawdzę na weekendzie i dam znać czy pomogło :P
 
Przepływkę czyścisz np break cleanerem (sam odparowuje nie zostawiajac osadu). Wyciagasz wkladke, psikasz tak aby wylewało, niczego nie mozesz dotykac/przecierac itd, czekasz chwile az wszystko wyparuje i składasz do kupy.
 
Można spróbować przeczyścić ale raczej nie pomoże :/ jeśli masz ją na gwarancji to najlepiej reklamować.
 
Więc tak, robiłem dzisiaj tylne wahacze i przy okazji wyjąłem przeplywkę. Po potraktowaniu jej zmywaczem do hamulców widoczna jest poprawa. Póki co nie miałem gdzie wykonać wykresów Ale jutro podam info czy owe czyszczenie coś na prawdę daje. Wymieniłem też tuleję górnego wspornika silnika po czym drgania oraz bicie przy puszczeniu gazu znacząco zmalały. Jeśli nie będzie 408kgh to idzie na gwarancję.
Edit:

Przepływka wyczyszczona i efekt na jakieś 20 minut. Zamieniłem na drugą, boschową i dalej podobne wartości na wykresach, już nie wiem co jest grane..
 
Ostatnia edycja:
Wiesz co u mnie jeszcze było tak, że jak miałem walniętą sondę to mi samochód głupiał.
 
Kurde śmiech na sali, wymieniłem sondę jakieś 3 miesiące temu na oryginał z aso, wyczyściłem ostatnio przepustnicę i zresetowałem krokowca + nastawy, zrobiłem jakieś 70km i wywaliło mi znowu p0170 i p0130 (niski sygnał), ale usunąłem je i sonda na wykresach pracuje dość dobrze.. Już nie mam pojęcia co z tym fantem zrobić
 
Akumulator masz dobry? Klemy dobrze siedzą? Bo te błędy też wywala przy spadkach napięcia, czy wręcz nawet po odłączeniu baterii.
 
Aku wymieniłem przy robocie rozrządu, jakieś 500km temu, napięcie trzyma bardzo dobrze. Po czyszczeniu przepustnicy i adaptacji po jakichś 50 kilometrach znowu obroty zaczęły latać 800 -1500 rpm. Zwaliłem dolot i czyszczę jutro od rana odmy itd. Kurcze z tego co widzę nie ma jakiejś recepty na sprawdzenie zaworu podciśnienia w 1.8, bo coś mi się wydaje, że te klapki dolotu cały czas mam w jednej pozycji ( naprawdę trzeba użyć sporej siły, żeby ręcznie zmienić długość dolotu)
 
No dobra to jak obroty wariują to jeszcze zostaje silniczek krokowy albo jego elektroniczny odpowiednik. Wiesz to takie szukanie na zasadzie prób i błędów. A zawsze najlepiej zaczynać od rzeczy prostych i najtańszych. Poszukaj na szrocie może znajdziesz.
 
Aku wymieniłem przy robocie rozrządu, jakieś 500km temu, napięcie trzyma bardzo dobrze. Po czyszczeniu przepustnicy i adaptacji po jakichś 50 kilometrach znowu obroty zaczęły latać 800 -1500 rpm. Zwaliłem dolot i czyszczę jutro od rana odmy itd. Kurcze z tego co widzę nie ma jakiejś recepty na sprawdzenie zaworu podciśnienia w 1.8, bo coś mi się wydaje, że te klapki dolotu cały czas mam w jednej pozycji ( naprawdę trzeba użyć sporej siły, żeby ręcznie zmienić długość dolotu)

Długość dolotu nie ma wpływu na falowanie obrotów.
Z tego co opisujesz jestem pewien na 99% że masz problem z przepływomierzem.
 
Piotreek wymieniałem na tamtych wakacjach całą przepustnicę z krokowcem z jeżdżącego normalnie modelu więc raczej nie tu leży problem. Zdejmowałem cały dolot od filtra powietrza do samej głowicy, wszystko odtłuszczałem i badałem każdy gumowy element. Co do dolotu ze zmienną geometrią: dla potomnych, klapki zmieniają swoje położenie w zakresie 2800 do 5500rpm przy całkowicie otwartej przepustnicy, testy zaworka poprzez podanie 12v niczego nie da bo sam zaworek nie ma tyle siły by zmienić ich pozycję. Do tego musi być odpowiednie ciśnienie powietrza. Dziwi mnie tylko, że podmiana przepływomierza daje mi na wykresach praktycznie identyczne wartości maksymalne, może FES coś źle odczytuje?
 
Jeśli chodzi o mnie to już brak pomysłów.

Dodano po 2 minutes:

Albo jeszcze jeden........sprawdź przekaźniki w skrzynce przy aku. Mi jak jeden padał to też auto wariowało. Nie chciał przyspieszać, potem nawet czasem gasł. Najlepiej jak być podmienił na inny. Tylko nowe kosztują sporo to poszukaj na szrocie.
 
Ostatnia edycja:
Okej, przelecę je wszystkie kontakt sprayem i posprawdzam obwody. Panowie jaki macie stan sondy po nagrzaniu? Chodzi mi o wersję z jedną sondą za katalizatorem. Zauważyłem dziwne zachowanie, sonda cały czas pokazuje stany (zimna, bogata, uderzenie dolne). Co ciekawe wykresy są bardzo ładne i nie wydaje mi się, żeby sonda padła po jakichś 5 tyś przebiegu. Chyba, że za wszystkim stoi strumienica..
 
U mnie w AR146 2,0 czasami nie odpalała i falowały obroty. Wymieniłem przekaznik pompy paliwa przy aku w sklepie fiata koszt 20 zł. Przewody polutowałem bezpośrednio do przekaznika aby wykluczyć jakiekolwiek przerwy. Na razie jest ok.
 
Dzięki chłopaki za pomysły, przekaźnik pompy wymieniałem przy wymianie komputera, trzeba będzie przelecieć wszystkie przekaźniki i bezpieczniki, a nóż jakiś brak styku. Ciekawi mnie tylko jaki to może mieć wpływ na taki odczyt przepływomierza :)
 
Dzięki chłopaki za pomysły, przekaźnik pompy wymieniałem przy wymianie komputera, trzeba będzie przelecieć wszystkie przekaźniki i bezpieczniki, a nóż jakiś brak styku. Ciekawi mnie tylko jaki to może mieć wpływ na taki odczyt przepływomierza :)

Żadnego :) :)
Jeśli amator z kabelkiem widzi niedomagania przepływki to jest to na pewno szmelc.
Małego nie trzymania parametrów które czuć już w jeździe nie zobaczysz.
Czepianie się bezpieczników czy przekaźników,styków etc to ślepy trop.
Możesz jeszcze poczyścić i powymieniać żarówki a dopiero na końcu wymienić przepływomierz.
Bo na tym się skończy.
 
Ostatnia edycja:
Żadnego :) :)
Jeśli amator z kabelkiem widzi niedomagania przepływki to jest to na pewno szmelc.
Małego nie trzymania parametrów które czuć już w jeździe nie zobaczysz.
Czepianie się bezpieczników czy przekaźników,styków etc to ślepy trop.
Możesz jeszcze poczyścić i powymieniać żarówki a dopiero na końcu wymienić przepływomierz.
Bo na tym się skończy.

Napisałem przecież, że wymieniłem przepływkę i napięcie i odczyt jest praktycznie taki sam. Chyba zostanie pojechać do specjalisty i niech się z nią bawi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra