• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Pomoc przy zakupie AR159 / Brera

Sprawdzenie stanu nadwozia czujnikiem grubości lakieru to wg Ciebie głupota? Śmiać mi się chce jak czytam takie komentarze jak Twój :-) Możesz sobie oczywiście pisać dowolne bzdury, aby tylko nikt sobie tego do serca nie brał. Akurat w przypadku zakupu aut używanych wybór jest spory, tak więc można powybrzydzać i wybrać coś w lepszym stanie niż inne. A nie brać pierwszy lepszy paździerz po dzwonie.

Ale kolega olo_84 ma racje. Czujnik grubości lakieru to tylko początek sprawdzania i sam w sobie nic nie mówi poza tym, czy dany element był malowany czy nie. I sam w sobie jest taką samą bzdurą jak ocenianie samochodu przez pryzmat obecności oznaczeń modelu (ich położenia) i wyblakłości znaczków z logo AR. Dopiero dalsza weryfikacja tego co, jak i dlaczego było malowane może dać nam odpowiedź na pytanie jak auto było walone. A inna sprawa jest taka, że przy zderzeniu czołowym dość łatwo wymienić cały przód na kompletny niemalowany w oryginalnym lakierze. Wtedy czujnik nic nam nie pokaże.

Oczywiście dla kogoś kto chce mieć dziewiczy lakier ma to jakąś wartość, ale aut z dziewiczym lakierem na rynku prawie nie ma.

PS widziałem jedną 159 z dziewiczym lakierem i purchlami rdzy na masce...

Z tym, że nie napewno. Trzeba wiedzieć gdzie są szramy. Nigdy w miejscu spawu nie zrobią tak, zeby nie mozna było odszukać. Spaw musza przykryć szpachlą i to idzie wykryć.
Mało widziałeś. Widziałem jedno M5 i jedno EVO9 które było tak zrobione, że nikt się nie poznał na tym jak grubo było uderzone. Jedno auto miało wartość ponad 200 tys, drugie ponad 100 i przy takich grubasach naprawia się odpowiednio dobrze.
 
Ostatnia edycja:
To dam taki przykład. Kiedyś szwagier kupował mazdę 6. Przód miała właśnie wymieniony. I właściwie nie dowiedzielibysmy się, że auto było "walone", gdyby nie szpachla na obu przednich błotnikach. Wtedy już sprzedający się przyznał. Błotników nie wymieniali tylko wyprostowali. Jakby zrobili lepiej to by nie wyszło na jaw.
Bez gruntownych oględzin nie ma pewności jak duży był dzwon i czy geometria nie została naruszona. Mówią, że czasem lepiej nie wiedzieć :-) Ale ja jestem z tych, co wolą wiedzieć
 
To drugie to jest lipa i takich filmów jest sporo. Nawalić kitu to potrafi każdy. Ale ta Skodzina... zacnie zrobiona... Ciekawe że to się opłacało...
 
Hej.
Mam nadzieję, żę nie dostanę od razu batów, gdyż pewnie to już było powiedziane - ale wiecie jak jest, dni lecą posty też i strony tematu.

Przymierzam się do zakupu 159 w 2.2 JTS i na razie moje pytanie brzmi: Czy 20-25 tys. zł to kwota wystarczająca na ładny egzemplarz, który nie będzie goły jeśli chodzi o wyposażenie?


Wystarczy jeżeli jesteś swiadom innych ficzerów które idą razem z tym silnikiem ;)
 
Hej.
Mam nadzieję, żę nie dostanę od razu batów, gdyż pewnie to już było powiedziane - ale wiecie jak jest, dni lecą posty też i strony tematu.

Przymierzam się do zakupu 159 w 2.2 JTS i na razie moje pytanie brzmi: Czy 20-25 tys. zł to kwota wystarczająca na ładny egzemplarz, który nie będzie goły jeśli chodzi o wyposażenie?
Te silniki nie mają dobrej opini i dużo palą jedyny rozsądny wybór jeśli chodzi o benzynę to 1750 TBI ale to roczniki od 2009 czyli za te pieniądze które chcesz przeznaczyć to nie osiągalne bo takie egzemplarze chodzą około 40 tyś
 
Powielanie mitów :P
W porównaniu do innych silników benzynowych wolnossących podobnej pojemności to JTS-y (poza V6 :D) nie palą nadzwyczajnie dużo ani nie są bardziej awaryjne od JTDm.
BAATT jeśli chcesz benzynkę to śmiało celuj w JTS. W przypadku egzemplarza świeżo sprowadzonego jest większe prawdopodobieństwo zajechanego rozrządu, ale na chwilę obecną to wydatek poniżej 800 zł za części zamienne FAI i wymiana nie bardziej skomplikowana jak w przypadku JTDm.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za odpowieddzi.
Czyli nie taki diabeł straszny jak go malują?
Gdzieś czytałem, że koszt rozrządu 2500 zł, ale temat był sprzed 3 lat. Rozumiem, że wtedy nie było zamienników FAI.
Jaka jest trwałość rozrządu w tym silniku?

Możliwe, że będę chciał kupić samochód na wiosne. Pewnie ciężko będzie trafić dobry egzemplarz w wyżej wymienionej kwocie, tym bardziej, że ofert z benzynami jest zaledwie ~50 w sieci.

Pozdrawiam
 
Jak by ktos z forumowiczow poszukiwal 159 1.9 jts 2008r czarny sedan na czarnych skorach, od pierwszego wlascieciela z salonu polska to zapraszam. Cena do neg 25 tys.
Dodam ogloszenie do bazaru jak mod przepusci...
 
Z tego co słyszałem odnośnie benzyn że
- 1.8 MPI 140km jest ok silnik ale za słaba mało ich jest
- 1.8 TBi 200 km droższy i wcale nie taki rewelacyjny jeśli chodzi o trwałość (opinia zasłyszana od znajomego policjanta!)
- 1.9 JTS 160 km fajnie ładnie idzie coś tam spala i czasem zbiera się jakiś nagar na zaworach (?)i czasem padnie jakiś czujnik dalej nie wiem i chyba jest ich mniej w porównaniu do reszty
- 3.2 V6 JTS 260 km - mocny fajny ale pali dużo i też nie tani

Co do gazowania nie wiem jak zwykłe instalacje gazowe się sprawują pewnie gorzej. Bo niedawno weszła nowa instalacja VI generacji która wtryskuje gaz w fazie ciekłej poprzez oryginalne wtryski samochodu i steruje nim centralka samochodu. Podobno nadaje się do każdego samochodu bo nie podnosi temperatury spalania a co za tym idzie nie niszczy głowic i podobno podnosi moc o około 10-15%. Działa to na zasadzie jak paliwo, że gaz ciekły jest w obiegu poprzez pompkę i co nie zostaje wtryśnięte wraca z powrotem. Nie ma parowników cudów wianków. Ale jak to się sprawuje w rzeczywistości to już dokładnie nie wiem bo to jest względnie nowa instalacja. Sam chciałem 1.9 JTS ale teraz już sam nie wiem i póki co szukam diesla ale kto wie.

@Endrjus nawet bym rozważył Twoją opcje ale niestety trochę po za moim budżetem. ( a czemu się wyzbywasz?)
 
Z tego co słyszałem odnośnie benzyn że
- 1.8 MPI 140km jest ok silnik ale za słaba mało ich jest
- 1.8 TBi 200 km droższy i wcale nie taki rewelacyjny jeśli chodzi o trwałość (opinia zasłyszana od znajomego policjanta!)
- 1.9 JTS 160 km fajnie ładnie idzie coś tam spala i czasem zbiera się jakiś nagar na zaworach (?)i czasem padnie jakiś czujnik dalej nie wiem i chyba jest ich mniej w porównaniu do reszty
- 3.2 V6 JTS 260 km - mocny fajny ale pali dużo i też nie tani

Co do gazowania nie wiem jak zwykłe instalacje gazowe się sprawują pewnie gorzej. Bo niedawno weszła nowa instalacja VI generacji która wtryskuje gaz w fazie ciekłej poprzez oryginalne wtryski samochodu i steruje nim centralka samochodu. Podobno nadaje się do każdego samochodu bo nie podnosi temperatury spalania a co za tym idzie nie niszczy głowic i podobno podnosi moc o około 10-15%. Działa to na zasadzie jak paliwo, że gaz ciekły jest w obiegu poprzez pompkę i co nie zostaje wtryśnięte wraca z powrotem. Nie ma parowników cudów wianków. Ale jak to się sprawuje w rzeczywistości to już dokładnie nie wiem bo to jest względnie nowa instalacja. Sam chciałem 1.9 JTS ale teraz już sam nie wiem i póki co szukam diesla ale kto wie.

@Endrjus nawet bym rozważył Twoją opcje ale niestety trochę po za moim budżetem. ( a czemu się wyzbywasz?)
Czyli opinia od ludzi którzy najbardziej te silniki zarzynają przy każdej możliwej okazji. W policyjnych Alfach dzieją się cuda, ze względu an to jak policjanci dbają o te auta i jak są doposażone.
 
Różni ludzie i tak samo różni policjanci, akurat ja słyszałem od policjantów że cenią te silniki i właśnie z nimi nie mieli żadnych problemów.
 
W TBi mamy potencjalnie dwie bardzo kosztowne sprawy. Turbosprężarka i sprzęgło. Mój mechanik już jedno turbo w 1.75 TBi wymieniał, ale to było w AR Giulietta. I była to dość kosztowna sprawa. Czy to przypadek jednostkowy? Na razie za mało jest egzemplarzy na rynku. Ze sprzęgłem na razie nie słyszałem nic złego. Ludzie mają po 200 kkm na oryginalnym, więc pewnie nie ma się czym martwić.
 
Dlatego przy tej opinii dałem wykrzyknik :). Mnie jakoś trochę te benzynówki martwią. I teraz już sam nie wiem. Pewnie spalanie większe będzie jak w dieslu. Ale odpada koszt turbiny (po za TBi), drogiej dwumasy, wtrysków lub też pompy CR WC. Ale pewnie ale pewnie jest parę innych rzeczy do robienia za to. Jakieś świece, kable, czujniki (np. położenia wału), sprężanie musi być idealne etc etc.

Różnie bywa. Póki co szukam diesla bo wydaje mi się, że lepiej sobie radzi z masą auta. Ale kto wie co to się będzie działo.


I zapomniałem oczywiście o: 2.2 JTS gdzie też zbiera się ten nagar i częstsze problemy z rozrządem (rozciągający się łańcuch i w konsekwencji urywający się jak się nic z tym nie zrobi tego silnika w ogóle nie biorę pod uwagę.)
 
Ostatnia edycja:
Czujniki są tak samo wytrzymałe jak te w dieslach, więc tego bym nie porównywał :) Sprzęgło i koło dwumasowe w JTS wytrzyma zdecydowanie dłużej. Koszty mogą generować wariatory (jednak te są znacznie bardziej trwałe niż w TS) oraz elektrozawory olejowe, ale nie wiem czy można zaliczyć to do typowych usterek tego silnika. Świece nie kosztują więcej niż do diesla - ich trwałość jest pewnie taka sama jak w przypadku innych silników benzynowych.
Jedyne z czym się trzeba liczyć to tak naprawdę nieco większe spalanie, co moim zdaniem przy niedużych przebiegach wyjdzie i tak na korzyść użytkownika silnika benzynowego :)
 
I zapomniałem oczywiście o: 2.2 JTS gdzie też zbiera się ten nagar

Mityczny nagar. Sam nie wiem co o tym myśleć. Jest sporo zdjęć, po obejrzeniu których można złapać się za głowę i powiedzieć, że nigdy więcej silnika z bezpośrednim wtryskiem (nie tylko w Alfie), ale z drugiej strony – ostatnio zafundowałem mojej Alfie czyszczenie dolotu i spece zeznali, że wcale nie było tragicznie...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra