Pomiar bicia tarcz hamulcowych

gonzo

Aktywny
Rejestracja
Wrz 19, 2007
Postów
2,006
Wiek
43
Lokalizacja
Siemianowice Śląskie
Auto
Fiat Tipo SW 1.4 T-jet
Ma ktoś namiary na warsztat, w którym zmierzą mi bicie tarcz na samochodzie?
Stary komplet mi się pokrzywił. Mam nowy i wolałbym być pewny, że po wymianie wszystko jest ok.
 
W sumie to powinni wykonać Ci to na stacji kontroli pojazdów.
 
Wiem. Byłem na stacji. Rzeczywiście coś takiego robią. Wyszło, że są krzywe tarcze, tylko się zastanawiam czy pomiar licznikiem zegarowym nie byłby pewniejszy/dokładniejszy.
 
No prawidłowo to powinni to zrobić czujnikiem zegarowym. A u Ciebie jak robili ?
 
Na Twoim miejscu od razu bym zamówił to z allegro, za pomiar zapewne też zaśpiewają koło 50 zł. Jeszcze nie słyszałem o sprawdzaniu bicia tarczy na rolkach :D
 
Lol jak ? Wjechał na rolki pohamował i normalnie dał Ci wydruk z napisem typu pomiar sprawności tarczy albo coś w ten deseń z cyferkami 0.21 i 0.37 ? Czy tylko powiedział ile wyszło ?
 
Znalazłem warsztat z odpowiednim sprzętem gdyby ktoś był w potrzebie.
Siemianowice Śląskie, Szafrański się koleś nazywa.
Właśnie jestem po rozmowie. Rzeczowe porady. Pytałem co i jak. Po świętach wymieniam tarcze i jadę na pomiar:)
 
Ma ktoś namiary na warsztat, w którym zmierzą mi bicie tarcz na samochodzie?
Stary komplet mi się pokrzywił. Mam nowy i wolałbym być pewny, że po wymianie wszystko jest ok.
Jak się wjedzie na rolki i siła hamowania pulsuje to jedynie może być spowodowane przez wadliwe tarcze. Gość zmierzył na rolkach pulsację siły hamowania, po co mu znać dokładną odchyłkę tarcz żeby stwierdzić, że jest bicie? Czemu po wymianie tarcz miało by być "nie ok"? Skoro czuć pulsowanie przy hamowaniu to znaczy że tarcze biją. Skoro po wymianie przestają, to znaczy że wszystko jest ok.

PS. Może nie być bicia, a hamulce będą pulsowały przez niejednorodność materiału tarczy. Również to można stwierdzić na rolkach i również to usuwa się przez wymianę tarcz.
 
żuwik, pewnie masz racje. Popadam w paranoje chyba:) Nic nie poradzę już taki jestem, że chce być przekonany na 100%, że po wymianie na nowe odchyłki będą mieściły się w normie.
 
mialem to samo kazdy gadal ze mam tarcze krzywe ale nie wierzylem w to, pojechalem na stacje diagnostyczna koles sprawdzal hamulce i gada ze mam krzywe tarcze. Po powrocie do domu dalej nie moglem w to uwierzyc, kilka dni wczesniej ustawiali panowie zbierznosc. Wiec wchodze pod auto i szukam czego by sie uczepic i znalazlem przegrzane koncowki drazka w ktorych byl dos duzy luz. Po wymianie koncowek problem znikl.
 
żuwik, pewnie masz racje. Popadam w paranoje chyba:) Nic nie poradzę już taki jestem, że chce być przekonany na 100%, że po wymianie na nowe odchyłki będą mieściły się w normie.

Obawiam się, że nie ma normy bicia tarcz na pojeździe. Jest ona wypadkową wszystkich innych tolerancji. Szkoda kasy, szkoda czasu. Jeśli po 1000-2000 km hamulce znów zaczną bić, skocz na toczenie tarcz, koszt z 30zł na oś, pół godziny roboty, facet zbierze malutką warstewkę tarczy i masz spokój. Takie mamy czasy, że procesy obróbki są za szybkie a hamulce samochodów bardzo mocne. Reklamacja nic nie zmieni, bo dostaniesz drugie takie same. Natomiast póki nic się z nowymi tarczami nie dzieje - jeździj, ciesz się :)

GoNiuS - z tego co zrozumiałem, gonzo miał bicie, wymienił tarcze, a teraz chce sprawdzić "na wszelki wypadek", choć nic się nie dzieje.

PS. Co do Twojego problemu, nie napisałeś jaki był objaw, ale możesz przekazać gorące pozdrowienia ode mnie panom od ustawiania zbieżności na luźnych końcówkach :)
 
Ostatnia edycja:
Obawiam się, że nie ma normy bicia tarcz na pojeździe. Jest ona wypadkową wszystkich innych tolerancji. Szkoda kasy, szkoda czasu. Jeśli po 1000-2000 km hamulce znów zaczną bić, skocz na toczenie tarcz, koszt z 30zł na oś, pół godziny roboty, facet zbierze malutką warstewkę tarczy i masz spokój. Takie mamy czasy, że procesy obróbki są za szybkie a hamulce samochodów bardzo mocne. Reklamacja nic nie zmieni, bo dostaniesz drugie takie same. Natomiast póki nic się z nowymi tarczami nie dzieje - jeździj, ciesz się :)

Dodano po 2 minutes:



Z tego co zrozumiałem, gonzo miał bicie, wymienił tarcze, a teraz chce sprawdzić "na wszelki wypadek", choć nic się nie dzieje.

PS. Co do Twojego problemu, nie napisałeś jaki był objaw, ale możesz przekazać gorące pozdrowienia ode mnie panom od ustawiania zbieżności na luźnych końcówkach :)

Z tego co uczyli mnie w szkole to są normy bicia tarczy hamulcowej.
 
Normy są. 0,05mm dla tarczy, 0,02mm dla samej piasty.
Nowego kompletu jeszcze nie założyłem, brak czasu.

żuwik tylko jaki jest sens założyć nowe tarcze i za chwile je toczyć? Przetocze i za 1000km znowu się pokrzywią... Znowu toczenie? Chodzi o to żeby wyeliminować przyczynę. Jeśli założe nowe tarcze i klocki wszystko będzie w normie, będę spał spokojnie. Jeśli bicie będzie wieksze niż normy przewidują będę szukać dalej.
 
bicie biciem, a podstawa to dokładne oczyszczenie powierzchni styku tarczy i piasty przed montazem, zawieszenie bez luzu, proste felgi,
w zależnosci w którym miejscu sie mierzy bicie tarczy nie powinno przekraczac 0,05-7mm, do pomiaru potrzebny czujnik zegarowy z podstawa magnetyczną.

pzd.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra