[Giulietta] pojechała na lawecie do ASO.

  • Autor wątku Autor wątku Conveyor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Conveyor

Guest
Opiszę sytuację, bo koledzy jeżdżący Julkami pewnie będą zainteresowani. Wczoraj po uruchomieniu na zimno silnik zaczął trząść się, hałasować i przerywać. Zdziwiony, wyłączyłem go i uruchomiłem jeszcze raz. To samo, ewidentnie brak jednego cylindra, w dodatku zaczęło śmierdzieć benzyną z rury wydechowej. Wyłączyłem, sprawdziłem poziom i wygląd oleju (jedno i drugie dobre), bo dzien wczesniej bylem na wymianie oleju w ASO. Co ciekawe komputer nie sygnalizował błędu. Nie pozostało mi nic innego jak wezwać lawetę z assistance, i zawieźć Julkę do ASO. Po paru godzinach otrzymałem telefon z serwisu: za problemy odpowiedzialne było niskie napięcie na akumulatorze. W/g serwisu spadek napięcia w chwili włączenia rozrusznika spowodował że komputer otworzył na oścież wtryskiwacze i zalał silnik paliwem. Wniosek z tego taki że producent niestety poskąpił na akumulatorze, i ten fabryczny nie wytrzymuje pracy z systemem S&S. Zdaje się że donosił już o tym Maciek-156, a ja niestety muszę potwierdzić.
 
- zobaczymy czy sprawdzi się ta pierwsza ekspertyza ASO, trochę to naciągane.
- ecu Nexus ma blokadę czasu otarcia wtryskiwaczy.
 
Ostatnia edycja:
Tak twierdzi ASO, mowia ze napiecie na akumulatorze dzisiaj wynosilo 11 z kawałkiem V.
 
Tak się może zdażyc jeśli ECU nie dokończy testowania, czyli zbyt szybko uruchomimy silnik - radzę czekać z uruchomieniem, po przekręceniu stacyjki, aż zamacha wskazówkami obrotomierza i prędkosciomierza
 
Tego zeby za wczesnie nie uruchamiac, bezwzglednie pilnuje juz od dawna. Ale jesli chodzi o kiepski stan akumulatora, to pewne sygnaly byly juz wczesniej. A to migajacy wskaznik przebiegu, a to swiecacy check engine ktory po odczytaniu w ASO okazal sie byc zwiazany z niskim napieciem akumulatora. Z jednej strony czuje pewna ulge bo spodziewalem sie jakiejs powaznej awarii mechanicznej, z drugiej strony czuje ze to dopiero poczatek problemow z akumulatorem.
 
To go najzwyczjniej wymień, bo możesz w konsekwencji uszkodzić coś poważniej
 
Tak się może zdażyc jeśli ECU nie dokończy testowania, czyli zbyt szybko uruchomimy silnik - radzę czekać z uruchomieniem, po przekręceniu stacyjki, aż zamacha wskazówkami obrotomierza i prędkosciomierza

Robilem tak samo w punto 2 z 2002 roku, ale myslalem ze fiat juz poszedl troche do przodu z technika :mad:
 
Elektroniki będzie raczej przybywać, niż ubywać. Przynajmniej świec żarowych nie trzeba rozgrzewać :).
 
- a za to trzeba ładować akumulator podczas jazdy, S&S działa od 13.7 do 14.2 V.
- dane z eLearn.
 
Problem z uruchamianiem silnika Giulietty 1,4 TB 120 KM

Witam pięknie wszystkich Forumowiczów. Jestem nowym członkiem Alfaholików. Do grona użytkowników tych pięknych samochodów z duszą dołączyłem 3 miesiące temu kupując nową Giuliettę. Niestety mam z tym samochodem problem podobny jak opisany powyżej przez Conveyora.

W szczegółach wygląda to tak: gdy samochód postoi 8 - 20 h bardzo często (nie zawsze ale często) ma poważne problemy przy uruchamianiu silnika. W łagodniejszej odmianie problemu tuż po uruchomieniu silnika falują obroty, silnik pracuje nierównomiernie przez około 20 - 30 sekund, czasem zapala się kontrolka Check Engine po czym silnik stabilizuje się, kontrolka gaśnie i wszystko jest ok, auto jedzie już bez żadnych problemów.

Jednak czasem sytuacja wygląda znacznie gorzej. Samochód zapala ale natychmiast (1 sekundę) po zapaleniu gaśnie. Tak dzieje się kilka razy (za każdym razem czekam zawsze aż wskazówki wykonają pełny obieg). W końcu po 4 - 6 razach silnik nie gaśnie ale pracuje ewidentnie na 3 jeśli nie na 2 cylindrach. Rzuca nim, obroty wahają się od 500 - 1500, nie reaguje w tym czasie na pedał gazu w ogóle (jak by nie był połączony z silnikiem) - naciskam gaz i zupełnie nic. Słychać również jakby silnik się dławił, parskał itp. W takich warunkach pracuje przez około 1 minutę i nagle wszystko wraca do normy, silnik wchodzi na bieg jałowy, pracuje równo, Check Engine gaśnie i do następnego uruchomienia nie ma najmniejszych problemów. Bylem w ASO Bielsko-Biała 2 razy z tym problemem (2 tygodnie temu i 4 dni temu), tam skasowali błędy (podobno układ zapłonowy i wtryskowy), sprawdzili świece zapłonowe i wiązkę wtryskiwaczy i twierdzą, że wszystko jest ok. Tym czasem dzisiaj rano znowu problem wystąpił i myślałem że autem nie odjadę. Jakoś się udało ale przeraża mnie to. Auto ma 5400 km przebiegu i 3 miesiące a ja boję się czy przyjadę z pracy do domu i odwrotnie.

Start & Stop działa prawidłowo w czasie jazdy więc to raczej nie problem z akumulatorem, zwłaszcza, że takiego błędu w ASO nie stwierdzono. Pozatym jeżdżę dziennie po 90 km więc raczej się doładowuje. Pierwszy raz problem wystąpił 12 kwietnia przy temperaturze około +15 stopni (wcześniej nigdy się to nie zdarzało nawet na -20 stopniowym mrozie). Dzisiaj było +20 stopni a silnik miał najgorszy rozruch jaki pamiętam. Słyszałem również, że podobne problemy mogą występować gdy w paliwie jest woda. Dodałem więc do benzyny środek wiążący wodę 2 dni temu jednak jak widać nic to nie dało.

Czy mogę prosić szanownych Forumowiczów o pomoc w tym temacie? Może ktoś się z czymś takim spotkał np w Mito/Bravo z tym silnikiem?
 
szkoda że nie podali ci numerów błędu .... pobieżna nawet diagnoza interfejsem ELM 327 oraz oprogramowaniem MES (Muli Ecu Scan) może wskazać kierunek poszukiwań.... jak dla mnie to problem rozrządu, pasków na nim, stąd te problemy przy + 20 stopni Celsjusza a brak przy mrozie...
 
jak dla mnie to problem rozrządu, pasków na nim, stąd te problemy przy + 20 stopni Celsjusza a brak przy mrozie...
co to ma wspólnego??

a czujnik temperatury silnika lub powietrza zasysanego ??
 
To zawieszanie się centralki wtrysku,może byc spowodowane przerwą elektryczną na połaczeniu jakiejś wtyczki
 
Sprawdzcie alternator a tak w ogóle to zostawcie to aso.
 
- wiesz z ASO możesz zrezygnowac jak masz auto po gwarancji, jest już wiele serwisów dość dobrze znających sie na G.
- jak powiedział mechanik, "Panie rozrzad to tak jak w FIATie."
 
Dziękuję za podpowiedzi. Muszę w najbliższym czasie sprawdzić wszystkie wtyczki czy nie są obluzowane.
W między czasie spróbowałem wyeliminować podejrzenie wody w paliwie. Wyjeździłem zbiornik do zera i nalałem 30 L V-Powera Racinga po czym odłączyłem klemę z akumulatora na 24 h żeby mieć pewność, że mapa ECU powróci do ustawień fabrycznych i nie będzie miała zapisanych korekcji związanych ze złym jakościowo paliwem. Również w tym czasie doładowałem akumulator, choć przed ładowaniem wskazywał 12,7 V.

Pierwsze odpalenie dziś o 7:00 rano bez problemów, przejechałem 40 km do pracy, super. Po 8 h odpalam samochód, pierwsze 5 sekund normalnie po czym znów zaczynają falować obroty i po chwili praca na 3 cylindrach i migający Check Engine oraz informacja że start&stop niedostępny. Wyłączyłem silnik, odczekałem 30 sekund, uruchomiłem silnik i tym razem po krótkim zafalowaniu poszedł już ok, bez dalszych problemów. Dzwoniłem do ASO w Bielsku-Białej (najbliżej) ale tam jak zwykle wszystkie bliskie terminy pozajmowane, najbliższy to wtorek za tydzień.

Szczerze mówiąc nie ufam ASO Fiata w Bielsku za grosz. Podejście jakie mieli do tego samochodu poprzednimi 2-ma razami było pożałowania godne...

Zastanawiam się nad tym prostym diagnozerem o którym pisał 9none.

Czy taki również da radę połączyć się z moją Julką?

http://allegro.pl/najnowszy-2012-interfejs-elm-327-usb-obd2-id3-cd-i3205577244.html

Pozdrawiam
 
- interfejs jak to interfejs, tylko do niego potrzebny jest jeszcze kabel tzw. Y. oraz oprogramowanie MES lub AlfaOBD.
- z samym interfejsem ELM 327 ver 1.4b połaczysz się tylko z silnikiem, airbagiem i sterowaniem kierownicy.
- do reszty modułów potrzebny kabel Y, on występuje w komplecie trzech kabli.
 
- interfejs jak to interfejs, tylko do niego potrzebny jest jeszcze kabel tzw. Y. oraz oprogramowanie MES lub AlfaOBD.
- z samym interfejsem ELM 327 ver 1.4b połaczysz się tylko z silnikiem, airbagiem i sterowaniem kierownicy.
- do reszty modułów potrzebny kabel Y, on występuje w komplecie trzech kabli.

Dzięki za informacje, zamówię sobie ten zestaw, bo na pewno się przyda na przyszłość.

Odnośnie mojej Giulietty, niestety po wtorkowym bardzo ciężkim uruchomieniu silnika zdecydowałem się nie czekać już na nic tylko oddać ją do ASO w Bielsku prosząc o porządne przyłożenie się do naprawy. Dzisiaj (piątek) dzwoniłem tam z zapytaniem co z autem i okazało się, że o ile wielu mechaników nad nim myślało nikt w ciągu tych 3 dni nie potrafił jej naprawić ani nawet zdiagnozować przyczyny...

Nie pozostało mi, więc nic innego jak nadal czekać wytrwale na diagnozę i naprawę, na pewno napiszę jak się sprawy potoczyły.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra