Poduszka amortyzatora

Mongoose

Nowy
Rejestracja
Kwi 22, 2013
Postów
1,282
Auto
156 Sportwagon 2.0 JTS
Cześć Wam,

Poprzedzając odpowiedź, tak szukałem godzinę i nie znalazłem.

Krótka piłka, czy poduszka amortyzatora (czy jak to się zwie, ta guma na sprężynie u góry) może skrzypieć jak stara szafa na nierównościach ? Jak tak, to jak ją sprawdzić ?

Z góry dziękuje za odpowiedź, ale mam ochotę otworzyć bak i wrzucić peta do środka i patrzeć jak płonie :D
 
Ostatnia edycja:
To są części. Mnie interesuje, czy to może skrzypieć. Generalnie fest mi auto skrzypiało na nierównościach, no to do wymiany wahacze, łączniki, gumy stabilizatora, WSZYSTKO. Spokój na kilka km i znowu to samo, nie wiem co jeszcze mogę wymienić. Na małych nierównościach jest cisza, ale jak jest większy uskok, to rozsadza głowę.
 
Ostatnia edycja:
Może skrzypieć. Sprawdzałeś auto na szarpakach na SKP? Najczęściej skrzypią górne wahacze. Jakiej firmy części zakładałeś?
Generalnie nie ma co wymieniać na ślepo, podstawa to dobra diagnostyka.
 
Tak, było szarpane. Górny lewy wahacz miał luz, to wymieniłem dwa na raz. Do tego gumy na stabilizatorach. Padło jeszcze na dolne wahacze, że "się kończą", no to do wymiany, przy okazji też łączniki. Samochód jest na prawdę sztywny, dobrze się prowadzi, na diagnostyce wszystko ideał. A przód skrzypi jak diabli... Więc zostały mi jeszcze te poduszki...
 
Organoleptycznie jak wyglądają? Nie są sparciałe?
 
Wyglądają dobrze.

A i zawieszenie zrobiłem na TRW. Wymienie jeszcze te gumy, jak nie pomoże to wrzucę peta do baku i pójdę butem do domu
 
Ostatnia edycja:
Górne wahacze. Wilgoć,zmiana temperatur, tandetnosc alfy . Wszystko po trochę sprawia że te wahacze skrzypia okropnie.
 
Bez przesady, że zamontowałem nowe TRW i skrzypi tak samo jak kilku letnie... Przedtem miałem 147, fakt też potrafiło sobie zaskrzypieć, ale np. na progu zwalniającym, a nie podczas jazdy jakby świnie zarzynali...
 
Takie to trw. I takie mamy auta. Moje też były ciche. Wsiadam po paru dniach i nie idzie progu zwalniającego przejechać bo kwiczą.
Kiedyś w 156 ma świeżych fastach ( tak wiem to nie trw ) skrzypialo bardziej niż na tych co wrzuciłem.
 
Najlepiej w dwie osoby sprawdzić co się dzieje i GDZIE? :D ja zakładałem Birtha ale nie wyobrażam sobie żeby cos miało skrzypieć :)
 
Zdejmij zaślepki śrub od poduszek amortyzatorów pod maską, jedna osoba niech pobuja autem na boki a Ty złap za śrube najpierw jedną potem drugą i zobacz czy masz tam wyczuwalny luz. Poduszki raczej stukają nie skrzypią, chociaż to jest raczej walenie niż stukanie i to nawet na najmniejszych nierównościach. Jak skrzypi np. na progach zwalniających to ja bym stawiał na wahacze. Możesz popsikać jakimś smarem w sworznie i tuleje jak troche ustanie to wiadomo, że wahacz.
 
Luzu nie ma, ale ewidentnie skrzypi jak stara szafa z góry samochodu, głośno przy mocowaniu amortyzatora. Jak mam ucho między oponą, a nadkolem tak samo, nie słychać tego na wprost od wahacza, tylko z góry...

W sobotę wymienię te gumy i zobaczę co się stanie.

Same wahacze przy montażu smaruje się, czy na sucho ? Moje prawdopodobnie zostały zamontowane na sucho. Cały samochód jest cichutko, tylko w lewym kole zostały piski tak samo jak przed wymianą.
 
Pierwsze słyszę żeby wahacze smarować. Jak zaklada sie poli to się smaruje
 
Z tym smarowaniem to taka prowizorka, wystarcza na przejechanie kilku kilometrów ale pozwala sie upewnić czy to na pewno wahacze skrzypią. Przynajmniej u mnie tak to zadziałało, że po przesmarowaniu na chwile była cisza i od razu wziąłem sie za wymiane górnych wahaczy i od tamtej pory jest spokój ;) Jak wahacz skrzypi to powinien chyba występować też jakiś luz więc dobrze by było zaprzeć się o coś łomem albo czymś innym i to sprawdzić.
 
Ostatnia edycja:
W każdym razie wymieniłem poduszki, przestało skrzypieć jak stara szafa, ale zostały tylko delikatnie skrzypienia przy większych nierównościach. Zrzuciłem wahacz z lewej strony, przesmarowałem i jest idealna cisza.

No jestem wręcz zniesmaczony faktem, że kupiłem TRW i po 1000km zaczeły skrzypieć... W poprzedniej alfie załadowałem fasty na tył, z przodu tylko tuleje za 20zł przebiłem i zawieszenie było idealnie cicho na 50tyś... Teraz mówię sobie, że nie ma co oszczędzać, przyinwestuję no i dupa. Mogłem kupić gumki po 20zł, a nie pakować wahacze za 500zł... Na wahaczu jest wybita data "17", wiec są z tego roku...
 
Współczuję Ci i samemu sobie też. Tak samo podszedłem do tematu (alfa 147), z tym, że założyłem też nowe poduszki amortyzatorów, ale nie ruszałem gum na stabilizatorze. Przejechałem kilka km i prawa strona skrzypi jak stary tapczan. Załamka, ale wyjechałem na tydzień do pracy innym autem, wracam, wsiadam (auto stało akurat w garażu), wyjeżdżam i cisza... Nic, nawet na największych falach na drodze. Przy powrocie pod dom na kilku progach znów skrzypienie, z tym, że ciche. Jutro rozbieram prawy przód, wydaje mi się, że to też od poduszek z góry, ale może i nowy wahacz?! :/
 
Amortyzatory
Powrót
Góra