Pozwolę sobie odświeżyć temat
Bo jeżeli jest coś czego nienawidzę bardziej niż pióro wycieraczki nie zbierające dobrze wodę/brud zimowy - to są takie w parze! :/
Jak w zeszłym roku w lato kupiłem swoja 156, wycieraczki musiałem natychmiast zmienić, i kupiłem chyba ALCO zwykłe szkieletowe,
bo na pierwszej stacji benzynowej tylko te mieli. Zbierały nie pamiętam jak, ale na szkieletach ciągłe się zbierała woda,
i chwile po przestaniu ich działania nazbierana woda na nich leciała na szybę. I leciała, i leciała..chyba z 5 minut co najmniej..ja nie wiedziałem że tam może się nazbierać tyle wody !
A lubię idealną czystą szybę, a gdy włączałem potem wycieraczki bez psikania żeby usunąć te kropelki co poleciały z szkieletu, to robiły się smugi z tych kropelek że lepiej było nie włączać w ogóle.
No więc, niedługo potem kupiłem Bosch Aerotwin 550/500, jako zalecany komplet. Bo dawno temu nauczyłem się że nie ma czegoś takiego jak tanie pióra,
bo albo zbierały fatalnie, albo zbierały przez bardzo krótki czas.
Z Aerotwin przez krótki czas (lato) było dobrze, woda nie zbierała się na nich tak i nie leciała na szybę (oprócz końców)
ale pierwsze błoto i zauważyłem że guzik zbierają na końcach, więc na górnej części szyby nie usuwa jeżeli nie napsika się baaaardzo dużo płyny (zimowy za 16zł 5l firmy K2.. a i psika na postoju dobrze, a przy wyższej prędkości wiatr zwiewa je niżej więc nawet nie moąna porządnie pstryknąć tam wyżej)
a nawet wtedy jakby tak nie do końca czyszczą i zostają jednak smugi na tych miejscach gdzie nie zbiera dobrze,
a to jest tak z dobre 20cm na końcach górnych z obie strony.
Kombinowałem z uginaniem ramion żeby zmieniać docisk na pióra, ale nic to nie dawało. Najwyżej trochę się zmieniało miejsce i kształt smug tam gdzie nie zbiera dobrze.
Znalazłem gdzieś w szafce nową szkieletowa Boscha 530, chyba pozostałości po Lancii Y którą jeździłem poprzednio,
założyłem od strony kierowcy i było lepiej(ale nadał nie idealnie, dopiero jak wygiąłem szkielet w górnej części do było w miarę ok),
ale znowu ten problem z zbierającą się woda na szkielecie, zwłaszcza gdy pstryka płynem ta lewa dziurka prosto na szkielet (gdy ustawi się je wyżej to reszta dziurek psika na dach...)
I ja nie wiem..czy w Italii nie pada deszcz nigdy, czy co ?

Że cały system wycieraczek jest tak chu..owo zrobiony ?
(gdy dodam jeszcze fakt że są duże luzy na przegubach w mechanizmie, trzeba coś z tym zrobić im prędzej..w Lancii też tak miałem, zmieniałem na nowy mechanizm który wytrzymał aż 3 lata...więc chyba tam nigdy nie pada, wiec nawet nie wiedzą że robią chu..owe wycieraczki

)
No więc, zastanawiam się gdzie dalej. Kupić jakieś inne ? (z ryzykiem że znowu wyrzucę 40-80zł w błoto..)
Kupić za 80 oryginalne OEM gdzie ta prawa jest na podwójnych szkieletach a lewa ma spojler ?
Te DIPP co chwalicie (40zł na Allegro) naprawdę dobre ?