piszczenie w kole :/

Mam następujący problem, dzieje się to w 159. U mnie piszczenie w kole objawia się następująco. Za pierwszym razem: Gdy jest ciepło, podczas trasy gdzie prędkość jest około 120 po kilkudziesięciu minutach zaczęło bardzo głośno piszczeć w kole po stronie pasażera. Pisk ustępował podczas hamowania oraz na łukach gdzie lekko się skręcało. Myślałem że to przednie koło, rozebrałem sprawdziłem klocki, tarcze oraz wszystkie blachy w okół i wyglądało to dobrze, profilaktycznie ściągnąłem też tylne koło obejrzałem tarczę i zacisk tam też nic nie zauważyłem, ale już nie rozkręcałem ich ponieważ myślałem że piszczało przednie. Dzisiaj natomiast jechałem z pasażerem, sytuacja taka jak pisałem wcześniej, ciepło, trasa, ok 120 i znowu zaczyna piszczeć okazało się że to tylne koło. Pisk dodatkowo ustępował też gdy lekko się zaciągnęło hamulec ręczny. To tylne koło pasażera które piszczy znacznie mocniej było rozgrzane niż pozostałe koła, dało się to już wyczuć na samej temp. felgi. I teraz problem będzie tkwił w łożysku czy może szukać nadal w klockach/tarczy?
Jeszcze jedno gdy już zaczęło piszczeć, pisk ten występował też przy niższych prędkościach, nawet od razu po ruszeniu. Jest on głośny (że aż wstyd), przypomina tarcie metal o metal.
 
Klocki, tarcze, zaciski. Masz z pewnością wszystko zapieczone, zacisk nie odbija i trze klocek o tarczę i piszczy. Trzeba wszystko rozbierać, czyścić a co trzeba to wymieniać. Przerabiałem to samo w 147, objawy identyczne.
 
Zrób to szybko zanim łożysko jest całe. Moja luba tak jeździła, jeździła nic mi nie mówiąc i właśnie łożysko zdycha.
 
Mam następujący problem, dzieje się to w 159. U mnie piszczenie w kole objawia się następująco. Za pierwszym razem: Gdy jest ciepło, podczas trasy gdzie prędkość jest około 120 po kilkudziesięciu minutach zaczęło bardzo głośno piszczeć w kole po stronie pasażera. Pisk ustępował podczas hamowania oraz na łukach gdzie lekko się skręcało. Myślałem że to przednie koło, rozebrałem sprawdziłem klocki, tarcze oraz wszystkie blachy w okół i wyglądało to dobrze, profilaktycznie ściągnąłem też tylne koło obejrzałem tarczę i zacisk tam też nic nie zauważyłem, ale już nie rozkręcałem ich ponieważ myślałem że piszczało przednie. Dzisiaj natomiast jechałem z pasażerem, sytuacja taka jak pisałem wcześniej, ciepło, trasa, ok 120 i znowu zaczyna piszczeć okazało się że to tylne koło. Pisk dodatkowo ustępował też gdy lekko się zaciągnęło hamulec ręczny. To tylne koło pasażera które piszczy znacznie mocniej było rozgrzane niż pozostałe koła, dało się to już wyczuć na samej temp. felgi. I teraz problem będzie tkwił w łożysku czy może szukać nadal w klockach/tarczy?
Jeszcze jedno gdy już zaczęło piszczeć, pisk ten występował też przy niższych prędkościach, nawet od razu po ruszeniu. Jest on głośny (że aż wstyd), przypomina tarcie metal o metal.

Klocki wyjąć,wyczyścić miejsce styku z jarzmem.Zacisk wymontuj,wyjmij tłok, wyczyść nasmaruj smarem do cylinderków.Obejrzyj gumową osłonę tłoczka czy nie jest pęknięta. W razie potrzeby wymień osłonkę i uszczelkę tłoka oraz osłonki prowadnic.Coś takiego http://allegro.pl/zestaw-naprawczy-zacisku-tyl-alfa-romeo-159-brera-i5886737124.html plus smar sie przyda http://allegro.pl/ate-smar-pasta-do-cylinderkow-tloczkow-hamulcowych-i5088748635.html
 
Hey wszystkim.

Podobnie jak kolega powyżej mam problem z piskiem tylko że gumowym w przednim kole od strony pasażera. Myślałem ze to moje zużyte tarcze i klocki hamulcowe. Alfa odwiedziła mechanika w celu wymiany przednich dolnych i górnych wahaczy no i przy okazji założyłem nowe przednie tarcze i klocki. Okazało się, że piszczenie nie ustało.....super...tego oczekiwałem:-)
Pozwólcie ze opiszę objawy i może ktoś w was doradzi gdzie dalej szukać przyczyny.
Pisk ewidentnie NIE jest metaliczny. Pojawia się po przejechaniu około 100 metrów i ustaje dopiero po przejechaniu około 20-30 km. Przy jeździe 10km/h nie występuje. Zaczyna być słyszalny od prędkości 20 km/h i zwiększa swoją częstotliwość wraz z prędkością. Przy 80-90 km/h przestaje być słyszalny. Bardzo rzadko zdarza się że nie występuje wcale. Wrócę do auto pa 15 min, odpalę auto i on ponownie wraca. Skręcanie kierownicą, wciskanie hamulca oraz jazda przez progi zwalniające nie likwiduje pisku.
Ostatnio zauważyłem że pisk ustaje gdy podczas jazdy wrzucę auto na luz. Po ponownym włączaniu biegu pisk pojawia się ponownie.
Razem z kolegom podniosłem przód auta na dwóch hydraulicznych podnośnikach, odpaliłem auto, wrzucałem kolejne biegi jednocześnie przysłuchując się pracy koła.....zero pisku.
Macie jakieś pomysły?
 
Z opisu wychodzi że coś ze skrzynią pod obciążeniem, układem przeniesienia napędu.

Wysłane z mojego MI 5 przy użyciu Tapatalka
 
Hey,

Dodam ze jedzdze juz tak okolo 3 miesiace i to ani nie postepuje ani nie wycisza sie. Wszystkie biegi wchodza bez zarzutow a sprzeglo ma jeszcze duzy zapas. Myslalem ze to moze lozysko ale kolo sprawdzone na podnosniku nie ma luzow.
 
Witam podlacze sie pod temat nie zakladajac nowego,mam zamiar zregenerowac zaciski tylne , nie odbija tloczek czy przy sciaganiu zacisku trzeba luzowac reczny zeby go odpiac z zacisku dzieki za sugestie

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
 
Jak już odkręcisz zacisk to bez problemu odepniesz linkę od ręcznego.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra