[Giulietta] Piszczące hamulce z przodu

Knapek

ZBANOWANY
Rejestracja
Wrz 27, 2017
Postów
369
Auto
AR Giulietta 150KM, Jeep Renegade
Już nie mam siły. Przy lekkim wciśnięciu hamulca tak piszczą, że nie da się wytrzymać, zwłaszcza na zimnym.
Były czyszczone w ASO i pomogło na tydzień. Teraz znów powróciło.
Co można zrobić, żeby to skutecznie rozwiązać? Nie będę jeździć co tydzień do ASO, chociaż są chętni robić to w ramach gwarancji.
 
Oho, zupełnie jakbym czytał posta, którego sam chciałbym napisać. Mam dokładnie identyczny problem w dokładnie tym samym wozie. Też czyścili w ASO przy okazji przeglądu i pomogło na tydzień, nawet mniej, a ostatnio piszczenie nawet się nasiliło. Obojętnie czy na zimnych czy na ciepłych hamulcach.
 
Piszczenie to głównie wina klocków.
Albo wymień na inne albo naucz się z tym żyć:)
 
Jest szansa/ryzyko, że po 5k już się zużyły? Czy po prostu wina tego, że są miernej jakości?

No dobra, przesadziłem z tymi 5k, ale mniej więcej od 10k piszczą aż miło.
 
W 10k zużyć klocki w Julce to spory sukces byłby. No i jak się klocek kończy to dość charakterystycznie piszczy.

Też głosuję za jeździć, zużywać, żyć, aż się skończą. Moje (i OE, i po wymianie) nie piszczały nigdy dłużej niż 1 dzień, ale za to tył potrafi "stęknąć" przy puszczaniu hamulca. ;)
 
U mnie też piszczały, po czyszczeniu w aso ucichły, teraz zapiszczą pd czasu do czasu, da się z tym źyć. Może faktycznie przy wymianie wybrać inną firmę - ja dobijam do 50.000 przebiegu więc powoli zbliżam się do wymiany. Z tym, że ja mam powiększone zaciski.

Ogólnie - TTTM :D
 
U mnie piszcza w zaleznosci od temperatury. Powyzej zera jest spokoj. Ewentualnie jade na myjnie samoobslugowa i "wyzywam sie" na tarczy strumieniem wody. Tez pomaga na tydzien wiec chyba taniej niz ASO.
 
Aż z ciekawości dzisiaj na myjce szczególnie potraktowałem zaciski i rzeczywiście jakby mniej piszczy - ale nie wiem na ile to kwestia tego, że coś tam poczyściłem, a na ile tego, że były jeszcze mokre. Przejadę się jak wyschnie to się przekonam. No ale i tak, trochę wiocha, jak przy każdych światłach piszczy jak ze starego forda:D
 
Hey, jeśli mówicie o zaciskach brembo to mi nic jeszcze nie piszczy, ale miałem 159 i zaciski brembo z Alfy 166 to była masakra tak piszczalo. Powodem tego były prowadnice w zacisku, i jak były stare tarcze z rantami to klocek tak nie latał w zacisku bo układał się na tarczy a na nowym zestawie to nie dało się jeździć. Może coś wam to podpowie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra