P
Piotr
Guest
Swoją Alfe mam już trzy lata i przez ten czas starałem się doprowadzic ją do idealnego stanu (na pierwszy ogień poszła mechanika, a dopiero stosunkowo niedawno zabrałem się za wygląd). Nie będę tutaj opisywał wszystkiego od początku gdyż zajęłoby to sporo miejsca, a nie chcę nikogo przynudzac - skupię się raczej na pobieżnym opisie samochodu. Jeśli chodzi o poprawę wizerunku to polakierowane zostały zderzaki, zaciski i będny, dodana została lotka z trzecim światłem stopu a w nadkola trafiły felgi TSW. Układ hamulcowy jest seryjny zbudowany jednak na troszkę lepszych podzespołach (tarcze EBC STD + kewlarowe czarne klocki EBC i do tego wszystkiego płyn hamulcowy Motul Dot5.1). Zawieszenie jest obniżone (na taką samą wysokośc jak wersja QV) poprzez zamontowanie sprężyn H&R w wersji czerwonej, nie wiem natomiast jakie są amortyzatory gdyż nie ma na nich logo producenta a jedynie jakieś oznaczenia cyfrowe. Silnik pracuje na zupełnie seryjnych podzespołach ale został troszkę inaczej skonfigurowany (trafiła kosa na kamień i niestety Fiat Coupe 2.0 16V musi uznac wyższośc Alfy TD
). Od dwóch tygodni auto jeździ na nowej konfiguracji która pozwoliła osiągac setke w czasie poniżej 10s. Jaką moc ma samochód nie wiem, miałem jechac na hamownie jednak zrezygnowałem z tego pomysłu - jakoś nie widzi mi się dawac 150zł po to aby dowiedziec się jaką moc ma moje auto. O walory trakcyjne dbają opony Toyo Proxes T1R, wnętrze pozostało seryjne. Samochód na chwilę obecną jeździ i prezentuje się całkiem fajnie. W takiej konfiguracji jakiej jest teraz nie planuje już nic modyfikowac.
Gdy wygram bitwę o wrzesień istnieje szansa, że pod maską alfy pracował będzie zupełnie inny silnik oraz kompletnej przebudowie ulegnie układ hamulcowy. Narazie jednak nie robię sobie nadzieii gdyż wszystko rozbija się o pieniądze (tutaj główna zasługa rodziców).
Mimo wszystko z samochodu jestem bardzo zadowolony i naprawdę mocno się do niego przywiązałem. Auto było na sprzedaż, ale jakoś zbytnio mi na tym nie zależało, koledzy wręcz stwiedzili że sprzedaję go od niechcenia. W sumie to prawda, narazie przynajmniej przez najbliży rok auto zostaje ze mną :wink:
Poniżej możecie zobaczyc fotki alfy jakie udało mi się zrobic dziś rano, zresztą był to pierwszy test mojego nowego aparatu (wszystkie fotki robione na automatycznych ustawieniach - nie poprawiane programem graficznym):
moja trakcja:
poranne mycie:
sesja zdjęciowa na parkingu:
fotka z balkonu
:
silnik:
wnętrze:
Pozdrawiam :wink:
Gdy wygram bitwę o wrzesień istnieje szansa, że pod maską alfy pracował będzie zupełnie inny silnik oraz kompletnej przebudowie ulegnie układ hamulcowy. Narazie jednak nie robię sobie nadzieii gdyż wszystko rozbija się o pieniądze (tutaj główna zasługa rodziców).
Mimo wszystko z samochodu jestem bardzo zadowolony i naprawdę mocno się do niego przywiązałem. Auto było na sprzedaż, ale jakoś zbytnio mi na tym nie zależało, koledzy wręcz stwiedzili że sprzedaję go od niechcenia. W sumie to prawda, narazie przynajmniej przez najbliży rok auto zostaje ze mną :wink:
Poniżej możecie zobaczyc fotki alfy jakie udało mi się zrobic dziś rano, zresztą był to pierwszy test mojego nowego aparatu (wszystkie fotki robione na automatycznych ustawieniach - nie poprawiane programem graficznym):
moja trakcja:
poranne mycie:
sesja zdjęciowa na parkingu:
fotka z balkonu
silnik:
wnętrze:
Pozdrawiam :wink: