Michał666
Użytkownik
Witam,
Trochę historii i opowiadania na początek.
Od tego modelu zaczęła się moja miłość do Alfy Romeo.
W rodzinie jest od ok. 4 lat, ale ja przejąłem ją na własność dopiero niedawno.
Rodzice szukali dość taniego, oszczędnego diesla, ja wyprosiłem Alfę 156 (miała być Astra albo S40).
Mój tata nigdy nie lubił tego samochodu (dla niego jedyne właściwe auto to BMW 7), choć doceniał genialne prowadzenie i bardzo niskie spalanie. Trzeba przyznać, że Alfa psuła się dość często, dlatego nie było czasu i pieniędzy na wymianę, naprawę różnorakich drobiazgów, szczegółów. W końcu, po zakupie BMW, Alfa 156 stała się moją własnością - jest moja i tylko moja.
Pomimo dość awaryjnego zawieszenia nigdy nie stanęła ani nie odmówiła posłuszeństwa, dowiozła mnie w różne zakątki Polski.
Dostałem ją w dość kiepskim stanie wizualnym tj. uszkodzona tylna klapa i zderzak, pordzewiały prób i drzwi. Na następny dzień zostały zakupione w/w części (drzwi jeszcze nie wymienione).
Miałem w planach przywrócić ją do bardzo dobrego, oryginalnego stanu (fotele skórzane, oryginalne felgi Alfy).
Lecz niestety koszty różnorakich części są zbyt wysokie jak na moje fundusze (jestem studentem) i po wakacyjnej pracy będę miał dylemat: Co zrobić z tym samochodem?
Mam do wyboru:
- zostawić moją Alfę i wcielać mój plan w życie.
- kupno innego samochodu tj. Alfa 166 (Jako spełnienie moich marzeń, ale mi się marzy 3.0 V6 a to raczej nierealne), Alfa GTV (bardzo mi się podoba, z silnikiem 2.0 żeby mnie koszty paliwa nie zeżarły) no i propozycja która najprawdopodobniej wejdzie w życie czyli BMW 5 E34 (ok. 2x tańsze części, chciałbym spróbować tylnego napędu, no i najnormalniej w świecie bardzo podoba mi się ten samochód)
Wracając do Alfy, jest to można rzec najbardziej pospolita z Alf, nie ma się szczególnie czym chwalić, najsłabszy diesel 1,9, chyba najuboższe wyposażenie, ale jeździ
. I to dużo jeździ, ma przejechane ponad 280 tys. km. Staram się dbać o samochód, kiedy mam okazję myję, czyszczę itd. Auto sprawia naprawdę dużą frajdę w zakrętach, ale o tym tutaj chyba nie muszę pisać.
Jak już wspomniałem jestem zafascynowany marką Alfa Romeo, szczególnie modelem 166 przed face liftingiem.
Sądzę jednak, że na tym etapie mojego życia zmienię samochód na tańszy w eksploatacji, chociaż z żalem, bo mogę szczerzę powiedzieć że Alfę 156 zawszę będę miło wspominał.
Ale póki co jeszcze zostaje Alfa i czeka ją podróż do Czech, Anglii, więc musi jeszcze pojeździć.
Jeśli są organizowane jakieś spoty w Legnicy, Sławy, Wschowy lub okolicach tych miejscowości to ja jestem chętny
Zdjęcia
Główne mankamenty:




Już po wymianie zderzaka i klapy



wnętrze najzwyklejsze (zwykle jest inne, bardziej pasujące do deski, radio, ale postanowiło się zepsuć)

Trochę historii i opowiadania na początek.
Od tego modelu zaczęła się moja miłość do Alfy Romeo.
W rodzinie jest od ok. 4 lat, ale ja przejąłem ją na własność dopiero niedawno.
Rodzice szukali dość taniego, oszczędnego diesla, ja wyprosiłem Alfę 156 (miała być Astra albo S40).
Mój tata nigdy nie lubił tego samochodu (dla niego jedyne właściwe auto to BMW 7), choć doceniał genialne prowadzenie i bardzo niskie spalanie. Trzeba przyznać, że Alfa psuła się dość często, dlatego nie było czasu i pieniędzy na wymianę, naprawę różnorakich drobiazgów, szczegółów. W końcu, po zakupie BMW, Alfa 156 stała się moją własnością - jest moja i tylko moja.
Pomimo dość awaryjnego zawieszenia nigdy nie stanęła ani nie odmówiła posłuszeństwa, dowiozła mnie w różne zakątki Polski.
Dostałem ją w dość kiepskim stanie wizualnym tj. uszkodzona tylna klapa i zderzak, pordzewiały prób i drzwi. Na następny dzień zostały zakupione w/w części (drzwi jeszcze nie wymienione).
Miałem w planach przywrócić ją do bardzo dobrego, oryginalnego stanu (fotele skórzane, oryginalne felgi Alfy).
Lecz niestety koszty różnorakich części są zbyt wysokie jak na moje fundusze (jestem studentem) i po wakacyjnej pracy będę miał dylemat: Co zrobić z tym samochodem?
Mam do wyboru:
- zostawić moją Alfę i wcielać mój plan w życie.
- kupno innego samochodu tj. Alfa 166 (Jako spełnienie moich marzeń, ale mi się marzy 3.0 V6 a to raczej nierealne), Alfa GTV (bardzo mi się podoba, z silnikiem 2.0 żeby mnie koszty paliwa nie zeżarły) no i propozycja która najprawdopodobniej wejdzie w życie czyli BMW 5 E34 (ok. 2x tańsze części, chciałbym spróbować tylnego napędu, no i najnormalniej w świecie bardzo podoba mi się ten samochód)
Wracając do Alfy, jest to można rzec najbardziej pospolita z Alf, nie ma się szczególnie czym chwalić, najsłabszy diesel 1,9, chyba najuboższe wyposażenie, ale jeździ
Jak już wspomniałem jestem zafascynowany marką Alfa Romeo, szczególnie modelem 166 przed face liftingiem.
Sądzę jednak, że na tym etapie mojego życia zmienię samochód na tańszy w eksploatacji, chociaż z żalem, bo mogę szczerzę powiedzieć że Alfę 156 zawszę będę miło wspominał.
Ale póki co jeszcze zostaje Alfa i czeka ją podróż do Czech, Anglii, więc musi jeszcze pojeździć.
Jeśli są organizowane jakieś spoty w Legnicy, Sławy, Wschowy lub okolicach tych miejscowości to ja jestem chętny
Zdjęcia
Główne mankamenty:




Już po wymianie zderzaka i klapy



wnętrze najzwyklejsze (zwykle jest inne, bardziej pasujące do deski, radio, ale postanowiło się zepsuć)

