• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Pielęgnacja, lakiernik ?

Maydrax

Nowy
Rejestracja
Maj 27, 2015
Postów
87
Lokalizacja
Jastrzębie-Zdrój
Auto
AR 147 1.9 JTD 04r
Hej
Po zakupie auta, dokładny umyciu i nawoskowaniu powyskakiwały mi takie o to rzeczy których chciałbym się oczywiście pozbyć. Na lakierze mam takie białe kropki, które schodzą drapiąc je paznokciem. Próbowałem tylko jedną ( zeszła ale nie chce porysować lakieru ). Opróćz tego - pajęczynka widoczna na zdjęciu. No i dolna część drzwi. Co możecie doradzić ?
attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • 12181968_896709477087652_1000091997_n.jpg
    12181968_896709477087652_1000091997_n.jpg
    40 KB · Wyświetleń: 411
  • 12178027_896709637087636_1680110793_n.jpg
    12178027_896709637087636_1680110793_n.jpg
    132.5 KB · Wyświetleń: 424
Pajęczynka to pewnie łuszczący się klar, czyli spieprzone lakierowanie. Te kropki spokojnie usuniesz glinką.
 
Te biały kropki jeśli schodzą paznokciem to pewnie da rade usunąć spokojnie glinką a na drugim zdjęciu to widać efekt nieudolnego lakierowania i raczej niczym nie zejdzie, jedynie chyba pozostaje malowanie, ewentualnie może da rade to chwilowo lekko zamaskować jakaś pastą.
 
Te biały kropki jeśli schodzą paznokciem to pewnie da rade usunąć spokojnie glinką a na drugim zdjęciu to widać efekt nieudolnego lakierowania i raczej niczym nie zejdzie, jedynie chyba pozostaje malowanie, ewentualnie może da rade to chwilowo lekko zamaskować jakaś pastą.
Umyć, nałożyć coś? (poślizgowego?) na lakier i zacząć działać glinką czy jak ?
Nigdy tego nie stosowałem.
 
Ostatnia edycja:
Nie koniecznie wina lakiernika.
Dla mnie to wżer po ptasich odchodach
 
Jak masz gdzies blisko "salon piękności" to możesz podjechać i zapytać ale po ptasich gów**** zazwyczaj jest plama niż taka pajęczyna, co do glinkowania to w necie jest sporo poradników, filmów które pokazują dokładnie co i jak robić, warto sprawdzić :)

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
 
Zestaw startowy z glinką, środek poślizgowy, mikrofibry i quickdetailer jakieś 100zł - każdy powinien mieć coś takiego w domu, jeśli chce się potem woskować auto ;)
a z ta pajenczyną podjedź do jakiegoś lakiernika, może uda się spolerować trochę, ale to już raczej korozja lakieru niż powierzchowne uszkodzenie
 
Mam identyczną pajęczynkę również na masce chyba w dwóch miejscach. Przy zakupie auta również zastanawiałem się co to może być, ale poprzedni właściciel za krótko jeździł, żeby coś o tym opowiedzieć. Prawdopodobnie na wiosnę będę się przymierzał do polerki to podpytam co z tym można zrobić.....
 
Białe kropki jeśli jesteś w stanie usunąć paznokciem usuniesz również glinką. Oczywiście glinką zrobisz to mniej inwazyjnie dla lakieru. Ale będziesz miał po glince hologramy bo lakiery na alfie są miękkie. Wtedy lekkie polerowanie pomoże lub cleaner lekko ścierny. Zależy jak agresywnej glinki użyjesz.

O śladach na progach ciężko cos napisać bo zdjęcie mało oddaje rzeczywistej sytuacji.

Dla mnie te spękania to oksydacja po ptasim g. Pytanie jak głęboki jest wżer i czy da się go usunąć polerką?
 
Ta siateczka to kupa ptasia + lakierowany wcześniej element (lakier niefabryczny).
Można podpicować ciut, ale tak całkowicie usunąć to tylko lakiernik może.
 
Ta siateczka to kupa ptasia + lakierowany wcześniej element (lakier niefabryczny).
Można podpicować ciut, ale tak całkowicie usunąć to tylko lakiernik może.

Robiłem kiedyś ibizę z takim śladem i udało mi się papierem znacznie zmniejszyć defekt choć jak się mocno przyjrzałem pod lampą to było jeszcze widać. Akurat tam dało się te spękania mocno spłycić i zaokrąglić krawędzie.
Ale na tym Seacie (dachu) lakier był 100% oryginał. Pamiętam bo było go mało i ostrożnie działałem z papierkiem.
 
Robiłem kiedyś ibizę z takim śladem i udało mi się papierem znacznie zmniejszyć defekt choć jak się mocno przyjrzałem pod lampą to było jeszcze widać. Akurat tam dało się te spękania mocno spłycić i zaokrąglić krawędzie.
Ale na tym Seacie (dachu) lakier był 100% oryginał. Pamiętam bo było go mało i ostrożnie działałem z papierkiem.
Przeżyć przez jakiś czas to przeżyję ale ciekawi mnie czy przez zime nic złego się z tym nie stanie.
A za mną i przede mną jeszcze pare rzeczy do zrobienia.
 
Na pewno nic się nie stanie przez zimę, to klar tylko, pod tym jest farba i grunt i ocynk.
Co do fabryczności - na fabrycznym lakierze miałem g.. ptasie dłuuugo naprawdę nieraz i w gorące letnie dni i po myciu nic.
Na malowanych elementach - czasem tego samego dnia już wżer. Oczywiście można i tak pomalować na pewno że jak fabryczny będzie, ,ale to już specjaliści niech się wypowiedzą od czego to zależy - jakości bezbarwnego pewnie?
 
Dokładnie, nic się nie stanie, u mnie już druga zima będzie i nic się z tym nie dzieje. Hmmm.... u mnie maska nie malowana, a mam coś takiego.
 
ta pajęczynka to wygląda na zważoną bazę pod lakierem i raczej się tego nie usunie bez lakierowania
 
Ja nie miałem okazji nigdy mierzyć twardości. Ale wiem z doświadczenia, że lakier na Alfie jest bardziej miękki niż np BMW.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra