• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Pęnięty blok Giulia Veloce Q4

giuliawest

Użytkownik
Rejestracja
Sty 25, 2022
Postów
78
Lokalizacja
DE
Auto
Giulia Veloce Q4, GTV 2.0 TS
Jak w tytule postu.. Pękł mi blok po naprawie uszczelki pod głowica. Mechanik stwierdził, że auto chodziło tylko dlatego, że z góry na głowicy była nieszczelność. W momencie naprawy uszczelki silnik się uszczelnił i mikropęknięcie bloku, po prostu się powiększyło. Co ciekawe wzdłużne, nie w poprzek silnika, gościu od 30 lat robi Alfy ale tego jeszcze nie widział. Hmm, szkoda tylko że to mój samochód.

co robić? Kupić używany słupek z Ol xa? To może być wtopa jak nic.
Można kupić w sieci dealerskiej dolna część bloku??
 
Jak w tytule postu.. Pękł mi blok po naprawie uszczelki pod głowica. Mechanik stwierdził, że auto chodziło tylko dlatego, że z góry na głowicy była nieszczelność. W momencie naprawy uszczelki silnik się uszczelnił i mikropęknięcie bloku, po prostu się powiększyło. Co ciekawe wzdłużne, nie w poprzek silnika, gościu od 30 lat robi Alfy ale tego jeszcze nie widział. Hmm, szkoda tylko że to mój samochód.

co robić? Kupić używany słupek z Ol xa? To może być wtopa jak nic.
Można kupić w sieci dealerskiej dolna część bloku??

TANIEJ ci bedzie uzywke kupic nawet caly silnik niz nowy blok w aso.
 
Współczuję, ale potwierdza to informacje z "biuletynu" Alfy/Mopara, że w przypadku płynu chłodniczego w cylindrach nie należy podejmować napraw silnika tylko wymienić na nowy.
 
Tak z ciekawości auto miałeś nowe od nowości czy używka? Jaki przebieg auta?

Kupiłem 3 letnią, po leasingową z przebiegiem 90tkm.
Obecnie ma 115tkm.

Po Świętach powiedzą mi jaką mają dla mnie ofertę, ale dobrze wiedzieć, że silniki w których
płyn dostał się w cylindry nawet dla FAC oznacza kaplicę dla silnika.

Ale skąd wytrzasnąć używany silnik, nuejumany i żaden bloczek z oeliksa???
 
Kupiłem 3 letnią, po leasingową z przebiegiem 90tkm.
Obecnie ma 115tkm.

Po Świętach powiedzą mi jaką mają dla mnie ofertę, ale dobrze wiedzieć, że silniki w których
płyn dostał się w cylindry nawet dla FAC oznacza kaplicę dla silnika.

Ale skąd wytrzasnąć używany silnik, nuejumany i żaden bloczek z oeliksa???
kiedy ją kupiłeś? jak od dealeara jakiegokolwiek (niekoniecznie alfy romeo), to masz rękojmie? no chyba że naprawę uszczelki robiłeś nie u nich
 

Nie wiem , z czego jest odlany ten blok - z żeliwa, czy stopu Al. Jeśli pęknięcie jest widoczne można ocenić w wyspecjalizowanym warsztacie czy warto spawać - to najtańsza opcja - ale nie wszystkie bloki da się tak naprawić. Najważniejsze - czy da się ustalić pierwotną przyczynę np. przegrzanie. Z jakiegoś powodu UPG musiała być wymieniona. MOPAR nie zaleci tej metody - to zbyt oczywiste.
 
Ostatnia edycja:
kiedy ją kupiłeś? jak od dealeara jakiegokolwiek (niekoniecznie alfy romeo), to masz rękojmie? no chyba że naprawę uszczelki robiłeś nie u nich

Owszem, u autoryzowanego dilera AR w Kolonii. Po jego 'naprawie' uszczelki pod głowicą i moim przejechaniu 1000 km 99% wokół komina, z pracy i do pracy ok 13 km w jedną stronę, po 3 tygodniach stanąłem z gotującym się silnikiem (4 km od zimnego startu w domu) i zimnymi płynami chłodzenia w obu zbiorniczkach.
ich diagnoza to 'mikropęknięcie' bloku, które odezwało się po doszczelnieniu głowicy i układu od góry..
Jestem laikiem, ale taki makaron to nawet nie pasuje na moje uszy, przypuszczam, że chce mnie znowu wkręcić na mega wydatki i naprawę silnika lub jego wymianę na nowy.
Zastanawiam się czy nie włączyć w tego prawnika i rzeczoznawcy czy to faktycznie moja wina, jazdami do pracy średnio 50 kmh czy jednak jego błąd w sztuce.
 
Jasne, Toyoty muszą jeździć codziennie żeby im akumulatory nie padały, w Subaru kierowcy nie potrafią sprzęgła używać a Alfy muszą jeździć powyżej 50? Nie dajmy się zwariować, jak masz teoretyczne podstawy domagania się naprawy to się nie zastanawiaj bez sensu.
 
Zastanawiam się czy nie włączyć w tego prawnika i rzeczoznawcy

Nawet bym się nie zastanawiał, miałem w DE dwa problematyczne przypadki, w jednym wystarczyła tylko wzmianka o prawniku w drugim sam telefon i przyjazd policji dla sporządzenia protokołu, oni bardzo się boją spraw sądowych itp.
 
Pytanie do specjalistów:
GIULIA (952_) ma najwyraźniej dwa typy wersji 280KM

2.0 Q4 (952ACA45) (552 73 835) 1995ccm 280KM/206kW 2016/08-
2.0 Veloce (952ACA25) (552 73 835) 1995ccm 280KM/206kW 2016/08-

Czy silnik o kodzie 55273835 będzie pasował do mojego Veloce, Q4, 280 KM, 07/2017?
 
Ostatnia edycja:
Cześć,

Jak w tytule postu..

myślę że znajduję się w podobnej sytuacji co Ty. Znalazłem też Twój wcześniejszy post o wycieku płynu.
Mam pytanie do Ciebie, czy ostatecznie dokonałeś wymiany silnika oraz jeżeli to nie tajemnica, ile kosztowała Cię cała ta impreza?
Jeżeli silnik został wymieniony to na używany czy jednak na bogato nówka z ASO?

Moja Giulia też "gubiła" płyn ze zbiornika od układu wysokiej temperatury (HT). Początkowo musiałem dolewać raz na parę miesięcy i trochę to olałem. W listopadzie 2024 usterka nasiliła się, więc umówiłem się z serwisem (nie ASO) na sprawdzenie w grudniu. Ponieważ diagnoza nie była łatwa musiałem umawiać się z nimi na inny termin aby zostawić auto na dłużej. Praktycznie w przyszłym tygodniu auto miało trafić do nich ale w zeszły piątek silnik odmówił posłuszeństwa. W czwartek jeszcze normalnie nim jeździłem, w piątek wieczorem nie chciał odpalić. Wyglądało to na wyładowany akumulator, rozrusznik słabo chodził, do tego info o niskim poziomie aku. Naładowanie aku nie pomogło, podmiana też. Rozrusznik sprawiał wrażenie, że mocno się męczy, a do tego cały silnik telepał się na boki, że aż autem bujało. Udało się go odpalić 2 razy, raz go zgasiłem po chwili, drugi raz chciałem nim się przejechać ale silnik sam zgasł po kilkunastu sekundach. Nie wszedł nawet na wolne obroty i sprawiał wrażenie, że nie pali na jeden albo więcej cylindrów. Do tego dochodzi zapach benzyny, również ze zbiornika na płyn chłodniczy, więc jestem przekonany, że uszczelka głowicy puściła. Również biała maź pod korkiem wlewu. Nie wiem jeszcze jak wielkie są straty ale nastawiam się na najgorsze.
Już żałuję, że zbagatelizowałem problem wycieku płynu bo dopiero szukając po forum i google uświadomiłem sobie, że to może być poważny problem.

Ciekawi mnie też fakt tego pęknięcia bloku u Ciebie, które niby było już wcześniej ale pogorszyło się po wymianie uszczelki. Jeżeli mam pecha to u mnie naprawa zakończy się podobnie.
 
Ostatnia edycja:
Cześć,



myślę że znajduję się w podobnej sytuacji co Ty. Znalazłem też Twój wcześniejszy post o wycieku płynu.
Mam pytanie do Ciebie, czy ostatecznie dokonałeś wymiany silnika oraz jeżeli to nie tajemnica, ile kosztowała Cię cała ta impreza?
Jeżeli silnik został wymieniony to na używany czy jednak na bogato nówka z ASO?

Moja Giulia też "gubiła" płyn ze zbiornika od układu wysokiej temperatury (HT). Początkowo musiałem dolewać raz na parę miesięcy i trochę to olałem. W listopadzie 2024 usterka nasiliła się, więc umówiłem się z serwisem (nie ASO) na sprawdzenie w grudniu. Ponieważ diagnoza nie była łatwa musiałem umawiać się z nimi na inny termin aby zostawić auto na dłużej. Praktycznie w przyszłym tygodniu auto miało trafić do nich ale w zeszły piątek silnik odmówił posłuszeństwa. W czwartek jeszcze normalnie nim jeździłem, w piątek wieczorem nie chciał odpalić. Wyglądało to na wyładowany akumulator, rozrusznik słabo chodził, do tego info o niskim poziomie aku. Naładowanie aku nie pomogło, podmiana też. Rozrusznik sprawiał wrażenie, że mocno się męczy, a do tego cały silnik telepał się na boki, że aż autem bujało. Udało się go odpalić 2 razy, raz go zgasiłem po chwili, drugi raz chciałem nim się przejechać ale silnik sam zgasł po kilkunastu sekundach. Nie wszedł nawet na wolne obroty i sprawiał wrażenie, że nie pali na jeden albo więcej cylindrów. Do tego dochodzi zapach benzyny, również ze zbiornika na płyn chłodniczy, więc jestem przekonany, że uszczelka głowicy puściła. Również biała maź pod korkiem wlewu. Nie wiem jeszcze jak wielkie są straty ale nastawiam się na najgorsze.
Już żałuję, że zbagatelizowałem problem wycieku płynu bo dopiero szukając po forum i google uświadomiłem sobie, że to może być poważny problem.

Ciekawi mnie też fakt tego pęknięcia bloku u Ciebie, które niby było już wcześniej ale pogorszyło się po wymianie uszczelki. Jeżeli mam pecha to u mnie naprawa zakończy się podobnie.

Pewnie chłodnica w dolocie puszczała ci płyn i stąd narobiłeś sobie bałaganu.
 
Masz na myśli chłodnicę wody? Ta była wymieniana kilka miesięcy temu bo była nieszczelna, myślałem, że tędy płyn ucieka. Nie bardzo rozumiem co dokładnie masz na myśli, bo nie znam się na mechanice i diagnozę pozostawię mechanikom, Natomiast wszystkie objawy wskazują na uszczelkę głowicy, do tego auta nie da się odpalić bo możliwe, że płynu dostało się tyle, że mieszanka już się nie spala.
 
Masz na myśli chłodnicę wody? Ta była wymieniana kilka miesięcy temu bo była nieszczelna, myślałem, że tędy płyn ucieka. Nie bardzo rozumiem co dokładnie masz na myśli, bo nie znam się na mechanice i diagnozę pozostawię mechanikom, Natomiast wszystkie objawy wskazują na uszczelkę głowicy, do tego auta nie da się odpalić bo możliwe, że płynu dostało się tyle, że mieszanka już się nie spala.


W kolektorze dolotowym masz chłodnice, sporadycznie zdarza się że przecieka. Jazda z tym powoduje niestety zgon silnika, zatarcie. To pewnie stało się u ciebie. Jak poznasz diagnozę to daj znać.
 
W kolektorze dolotowym masz chłodnice, sporadycznie zdarza się że przecieka. Jazda z tym powoduje niestety zgon silnika, zatarcie. To pewnie stało się u ciebie. Jak poznasz diagnozę to daj znać.

Jasne, dam znać.
Nie sądzę jednak, że silnik jest zatarty bo odstawiając auto do garażu, silnik pracował bez jakichkolwiek problemów czy oznak, że coś się dzieje złego, żadnego dymu, smrodu, wszystko w normie. Następnego dnia nie chciał po prostu odpalić. Gdyby silnik się zatarł to chyba check engine wywaliłoby podczas jazdy, a nie przy rozruchu? Moim mało profesjonalnym zdaniem, naleciało do silnika tyle płynu, że domieszka z paliwem już się nie spala, kiedy płyn dostawał się do bloku podczas jazdy to w małych ilościach i odparowywał, uszczelka może bardziej puściła i przez noc i dzień naleciało tego do komory zbyt dużo, żeby odpalić. No ale zobaczymy co pokaże diagnoza. Ja mogę sobie tutaj pisać scenariusze bez końca :)
 
Wiadomo coś więcej?
Czy silnik uszkodzony czy dało się naprawić niskim kosztem?
 
Cześć,



myślę że znajduję się w podobnej sytuacji co Ty. Znalazłem też Twój wcześniejszy post o wycieku płynu.
Mam pytanie do Ciebie, czy ostatecznie dokonałeś wymiany silnika oraz jeżeli to nie tajemnica, ile kosztowała Cię cała ta impreza?
Jeżeli silnik został wymieniony to na używany czy jednak na bogato nówka z ASO?

Moja Giulia też "gubiła" płyn ze zbiornika od układu wysokiej temperatury (HT). Początkowo musiałem dolewać raz na parę miesięcy i trochę to olałem. W listopadzie 2024 usterka nasiliła się, więc umówiłem się z serwisem (nie ASO) na sprawdzenie w grudniu. Ponieważ diagnoza nie była łatwa musiałem umawiać się z nimi na inny termin aby zostawić auto na dłużej. Praktycznie w przyszłym tygodniu auto miało trafić do nich ale w zeszły piątek silnik odmówił posłuszeństwa. W czwartek jeszcze normalnie nim jeździłem, w piątek wieczorem nie chciał odpalić. Wyglądało to na wyładowany akumulator, rozrusznik słabo chodził, do tego info o niskim poziomie aku. Naładowanie aku nie pomogło, podmiana też. Rozrusznik sprawiał wrażenie, że mocno się męczy, a do tego cały silnik telepał się na boki, że aż autem bujało. Udało się go odpalić 2 razy, raz go zgasiłem po chwili, drugi raz chciałem nim się przejechać ale silnik sam zgasł po kilkunastu sekundach. Nie wszedł nawet na wolne obroty i sprawiał wrażenie, że nie pali na jeden albo więcej cylindrów. Do tego dochodzi zapach benzyny, również ze zbiornika na płyn chłodniczy, więc jestem przekonany, że uszczelka głowicy puściła. Również biała maź pod korkiem wlewu. Nie wiem jeszcze jak wielkie są straty ale nastawiam się na najgorsze.
Już żałuję, że zbagatelizowałem problem wycieku płynu bo dopiero szukając po forum i google uświadomiłem sobie, że to może być poważny problem.

Ciekawi mnie też fakt tego pęknięcia bloku u Ciebie, które niby było już wcześniej ale pogorszyło się po wymianie uszczelki. Jeżeli mam pecha to u mnie naprawa zakończy się podobnie.


Cała akcja zakończyła się u mnie wymiana silnika. Używka z niemieckiego ebay a silnik był od sprzedawcy spod Łodzi.
Co ciekawe dealer u którego silniki zamieniałem stwierdził, że teraz po wymianie na inn mam już pod maskę nie zagladać... Jak to dobrze, że go nie słuchałem, nowy silnik grzał sie jak ten stary, płyn wyciekał itd. I tak właściwie swój silnik naprawiłem sobie sam - kupiłem nowy korek zbiornika HT za jakieś 10 euro i odpukać, jeżdzę do dzisiaj.
Cała akcja kosztowała mnie ok. 10000 euro
 
Cała akcja zakończyła się u mnie wymiana silnika. Używka z niemieckiego ebay a silnik był od sprzedawcy spod Łodzi.
Co ciekawe dealer u którego silniki zamieniałem stwierdził, że teraz po wymianie na inn mam już pod maskę nie zagladać... Jak to dobrze, że go nie słuchałem, nowy silnik grzał sie jak ten stary, płyn wyciekał itd. I tak właściwie swój silnik naprawiłem sobie sam - kupiłem nowy korek zbiornika HT za jakieś 10 euro i odpukać, jeżdzę do dzisiaj.
Cała akcja kosztowała mnie ok. 10000 euro
Dobrze przeczytałem?
"Dziesięć tysięcy euro "
Przecież to gdzieś 1/3 ceny auta.
Czyli jeśli dobrze rozumiem w poprzednim silniku gdybyś również samy wymienił korek od tej chłodnicy to uniknął byś awarii silnika?
A objawy jakie miałeś to podwyższona wskazówka temperatury cieczy chłodzące?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra