Cześć,
myślę że znajduję się w podobnej sytuacji co Ty. Znalazłem też Twój wcześniejszy post o wycieku płynu.
Mam pytanie do Ciebie, czy ostatecznie dokonałeś wymiany silnika oraz jeżeli to nie tajemnica, ile kosztowała Cię cała ta impreza?
Jeżeli silnik został wymieniony to na używany czy jednak na bogato nówka z ASO?
Moja Giulia też "gubiła" płyn ze zbiornika od układu wysokiej temperatury (HT). Początkowo musiałem dolewać raz na parę miesięcy i trochę to olałem. W listopadzie 2024 usterka nasiliła się, więc umówiłem się z serwisem (nie ASO) na sprawdzenie w grudniu. Ponieważ diagnoza nie była łatwa musiałem umawiać się z nimi na inny termin aby zostawić auto na dłużej. Praktycznie w przyszłym tygodniu auto miało trafić do nich ale w zeszły piątek silnik odmówił posłuszeństwa. W czwartek jeszcze normalnie nim jeździłem, w piątek wieczorem nie chciał odpalić. Wyglądało to na wyładowany akumulator, rozrusznik słabo chodził, do tego info o niskim poziomie aku. Naładowanie aku nie pomogło, podmiana też. Rozrusznik sprawiał wrażenie, że mocno się męczy, a do tego cały silnik telepał się na boki, że aż autem bujało. Udało się go odpalić 2 razy, raz go zgasiłem po chwili, drugi raz chciałem nim się przejechać ale silnik sam zgasł po kilkunastu sekundach. Nie wszedł nawet na wolne obroty i sprawiał wrażenie, że nie pali na jeden albo więcej cylindrów. Do tego dochodzi zapach benzyny, również ze zbiornika na płyn chłodniczy, więc jestem przekonany, że uszczelka głowicy puściła. Również biała maź pod korkiem wlewu. Nie wiem jeszcze jak wielkie są straty ale nastawiam się na najgorsze.
Już żałuję, że zbagatelizowałem problem wycieku płynu bo dopiero szukając po forum i google uświadomiłem sobie, że to może być poważny problem.
Ciekawi mnie też fakt tego pęknięcia bloku u Ciebie, które niby było już wcześniej ale pogorszyło się po wymianie uszczelki. Jeżeli mam pecha to u mnie naprawa zakończy się podobnie.