A co powiecie na temat 1.4 TS. Przy jakich obrotach zmieniacie bieg? Oczywiście żeby było w miarę dynamicznie

Ja staram się to robić przy jakiś 3500 obr/min i ze spalaniem wychodzę w mieście ok. 9,5l/100km. Czasami mam wrażenie, że im mocniej kręcę tym mniej pali
Ja 1.4 jeżdżę generalnie tak, że na zimnym silniku jest w miarę (na ile pozwala moje rozorane sprzęgło) dynamiczne ruszenie, od razu dwójka, do 3 tys, trójka, do 3 tys i tak kolejno, na piątce jadę zwykle w przedziale 2-2,5 tys po mieście. Na ciepłym zaś dwójką zwykle lecę do 3,5-4, trójką podobnie, czwórka w zależności od prędkości jaką chcę uzyskać, jak ją uzyskam, dopiero piątka. Spalanie 8-9l, do niedawna było 10, ale to przez zapieczone hamulce z tyłu. W trasie zaś, staram się jak najszybciej osiągnąć prędkość przelotową (zwykle 110), nie przekraczając 4 tys obrotów na każdym biegu - spalanie mniej niż 7 bez problemu. Aha, i pedał gazu w benzynie ma dwie pozycje - albo "ledwo dotykam", albo "podłoga" (nie stosować w dieslach, tu odwrotnie - trzeba przyspieszać płynnie, depnięcie tylko w celu zyskania overboosta). No i wyprzedzanie - redukcja, często o dwa biegi, bo z racji charakterystyki TSa często nijak inaczej nie idzie się załapać w powerband.
A możesz Sedici w paru słowach opisać co ma wpływ na zużycie koła dwumasowego? Przejrzałem kilka wątków o tym, ale opisane są przede wszystkim objawy awarii a nie jak jej "zapobiegać" bądź się do niej nie przyczynić.
- zbyt duży moment obrotowy przekazany gwałtownie na dwumas (np strzał ze sprzęgła),
- jazda "grandpa style" bo skoro czujesz wibracje od silnika, to znaczy, że tłumik drgań skrętnych czyli dwumas, także od nich obrywa,
- gwałtowna zmiana warunków pracy - strzelasz ze sprzęgła, palisz gumę, dwumas dostaje po dupie, ujmujesz gazu, odzyskujesz trakcję, dodajesz gazu, a dwumas znowu dostaje
- podejrzewam, że z niesprawnym sprzęgłem też się nie lubią
Tak mi przyszły na myśl na szybko, na pewno jest więcej. To wszystko wynika z faktu, czym jest osławione koło, czyli w uproszczeniu dwóch różnych kół zamachowych połączonych gumą. Na szczęście - takich rzeczy Alfisti chyba nie robią
