[Giulietta] Opony całoroczne

epsonix

Quadrifoglio Verde
Rejestracja
Paź 8, 2011
Postów
11,092
Auto
Ghibli'20 GS, Giulia'18 Q4, Tonale'23 MHEV, Spider'99 V6
Interesuje mnie czy ktoś jeździł Julką na oponach całorocznych, szczególnie chodzi mi o 225/45R17 i odczucia szczególnie na terenach gdzie trochę śniegu czasem jest (Bielsko). Po lekturze różnych testów spodziewam się że nie są tak super jak dedykowane, ale pytam bo ze zmianami opon ciężko utrafić idealnie. Omija się takie sytuacje jak choćby miałem w ostatnim sezonie +20C i pełne słońce w marcu a ja na zimówkach jade ponad 1000km w Alpy, albo jak pod koniec kwietnia spadł mega śnieg (przynajmniej w Bielsku), a ja już miałem letnie opony. Z resztą w październiku 2012 też złapała zima na jeden dzień, był lód i żeby dojechać z miasta do domu zakładałem łańcuchy na letnie opony! Oczywiście biorę pod uwagę tylko te całoroczne z najwyższej półki (np. Goodyear), bo inne to nawet w testach oblewają. To dla żonki, więc styl jazdy raczej w miarę spokojny, autko 1.4 benzynka 120KM, jazda po mieście (głównie drogi odśnieżane), choć dojazd do domu (ostatnie 200m) jest raczej nieodśnieżany i pod górkę. Jak myślicie, zdadzą egzamin całoroczne czy jednak decydować się na 2 komplety i celowanie ze zmianą opon?
 
W tym aucie lepiej odpuść sobie całoroczne
 
Witam!Próbowałem opon wielosezonowych na fordzie sprowadzonym z USA.Powiem krotko:bieżnik wyglądał na zdecydowanie letni a po pierwszym opadzie śniegu poleciałem do sklepu i kupiłem zimowki.Zdecydowanie odradzam na zimę opony multisezon.Pozdrawiam
 
Opony całoroczne mają chyba jedynie sens w autach z napędem 4x4. Nawet wtedy nie będzie to zimówka ale taki komplet od biedy może wystarczyć. W Julkach jednak Q4 nie ma więc proponuję jednak atakować zimę na zimówkach.
 
Niby jaką cechę całorocznych miałoby 4/4 zlikwidować? Słabe hamowanie?
 
Też ostatnio zastanawiałem się nad tym tematem, ale w sumie moje opony jeszcze z dwa sezony zrobią, więc tak bardziej z ciekawości. Miałem kiedyś auto z niby wielosezonowymi oponami, ale tam był typowo letni bieżnik i ślizgało się to jak diabli, bodaj były to Michelin Energy Saver, ale głowy nie dam. Teraz jednak jak patrzyłem na te co poniżej, to wydaje się, że powinny dawać radę:

http://www2.oponeo.pl/dane-opony/pirelli-p7-cinturato-all-season-225-45-r17-94-v-ao#44157392
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/vredestein-quatrac-3-225-45-r17-94-v-xl#45081640
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/goodyear-eagle-vector-ev-2--225-45-r17-91-w#45090252
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/nokian-all-weather---225-45-r17-91-w/44968903

Ewidentnie część bieżnika ma lamelki śniegowe. Jeśli tylko mieszanka jest odpowiednia to powinno dać się jeździć. Są drogie, mogą się szybciej zużywać, ale to i tak wyszłoby taniej (i wygodniej) niż wymiana i przechowywanie. Tylko pozostaje pytanie o bezpieczeństwo i przyczepność. Na tamtym serwisie są jakieś opinie, ale funta kłaków niewarte.
 
Też ostatnio zastanawiałem się nad tym tematem, ale w sumie moje opony jeszcze z dwa sezony zrobią, więc tak bardziej z ciekawości. Miałem kiedyś auto z niby wielosezonowymi oponami, ale tam był typowo letni bieżnik i ślizgało się to jak diabli, bodaj były to Michelin Energy Saver, ale głowy nie dam. Teraz jednak jak patrzyłem na te co poniżej, to wydaje się, że powinny dawać radę:

http://www2.oponeo.pl/dane-opony/pirelli-p7-cinturato-all-season-225-45-r17-94-v-ao#44157392
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/vredestein-quatrac-3-225-45-r17-94-v-xl#45081640
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/goodyear-eagle-vector-ev-2--225-45-r17-91-w#45090252
http://www2.oponeo.pl/dane-opony/nokian-all-weather---225-45-r17-91-w/44968903

Ewidentnie część bieżnika ma lamelki śniegowe. Jeśli tylko mieszanka jest odpowiednia to powinno dać się jeździć. Są drogie, mogą się szybciej zużywać, ale to i tak wyszłoby taniej (i wygodniej) niż wymiana i przechowywanie. Tylko pozostaje pytanie o bezpieczeństwo i przyczepność. Na tamtym serwisie są jakieś opinie, ale funta kłaków niewarte.
Mało jest testów takich opon, ale jeśli już jakiś jest to ta wychodzi najlepiej:http://www2.oponeo.pl/dane-opony/goodyear-vector-4seasons-225-45-r17-94-v-xl#44693862. Ocena w takich testach jest średnia, ale konkurencja już słaba. Zastanawiam się czy ktoś z forumowiczów jeździł na tych oponach.
 
Ten GoodYear ma klasę przyczepności na mokrym E, dwie inne, które podałem mają C. Nie wiem na ile to jest miarodajne jednak... Jak na drugie auto, które nie będzie eksploatowane w ekstremalnie zimowych warunkach, to moim zdaniem takie opony powinny dać radę. Ale trochę gdybam. Może się wypowie ktoś kto na tym jeździł.
 
Prawda, tylko E przy tym rozmiarze. Większość testów była przy znacznie węższych rozmiarach, a tam te opony mają C. W tych unijnych etykietkach to powinni podawać jeszcze drogę hamowania na suchym, przyczepność na śniegu, lodzie i coś odnośnie przyczepności poprzecznej/na zakrętach. Zużycie paliwa czy hałas to akurat dla mnie najmniej istotna informacja, szczególnie do auta które będzie jeździło po mieście.
 
Słabego hamowania nie zlikwidują ale napędzanie jest znośne. Miałem okazję kilka lat temu pojeździć trochę Crosswagonem z oponami całorocznymi. Działało to lepiej niż oczekiwałem chociaż do pełnej zimówki oczywiście brakowało.
 
Jeździłem na Dębicy Nawigatorach (Astrą i Favoritką) i powiem Wam, że na miasto zdecydowanie polecam opony całoroczne!Namówiłem znajomego na Goodyear'y Vector 4s, które wsadził do Superba i...dalej jest moim znajomym:) Ogólnie panujące zdanie, że opony całoroczne są be, jest jak wiadomo - ogólnie panującym zdaniem...Do jazdy po mieście zdecydowanie polecam, Dębice w Astrze lepiej się sprawowały od zimówek Michelina(nie pamiętam jakich), które na mokrej nawierzchni miały zerową przyczepność. Na śniegu Nawigatory dawały radę(kopny i ubity śnieg).Jak zajadę letnie i zimówki to na pewno do Julki założę Goodyear'y bo większość jeżdżę po mieście a na wypad w Alpy zdejmę nogę z gazu...Byłem sceptykiem do czasu kiedy sam nie spróbowałem jazdy na całorocznych.Pozdrawiam!
 
Kalkulacja prosta.
Mam przebiegi 35000-40000 km rocznie.
Uzywalem opon letnich Michelin Energy Saver - index B i zimowych Nokian WR D3 - index C.
Na poprzednim samochodzie (zolty Stilo Racing - 205/55/16) wychodzilo mi okolo 0,4 - 0,5 litra/100km mniej niz na calorocznych Uniroyalach - index F.
Policzmy minimalnie: 350 x 0,4 x 5,5PLN/litr = 770 PLN rocznie mniej na paliwo. Gumy wytrzymaly 3 sezony (45000 zimowe 60000 letnie) czyli 770 x 3 = 2310 PLN.
A ile wydasz na drugi komplet opon?
Wiem , ze kiedys nie bylo etykiet, ale jak opona byla w sprzedazy i nadal jest, to chyba tylko dodali to czego unia wymaga.
A niespodzianki jak 20 C w lutym czy snieg w pazdzierniku zalatwia DNA.
Sprawdzilem - w nowej Giulietce 23 stycznia 2013 zaraz po odbiorze, zanim kupilem zimowki - jechalem calkiem znosnie na "A" na letnich przez 450 km w sniegu i mrozie.
 
Dla innych prosta kalkulacjamoże wyglądać inaczej: np żona za 12 tygodni przejechała Julką zaledwie 1250km,zatem rozważanie zużycia paliwa nie ma sensu.całoroczne to potencjalna wygoda-jeden komplet,brak przekładania.potencjalnie idealna kandydatka na całoroczne.my jednak kupiliśmy porzadne zimówki stawiając na bezpieczeństwo.

Wysłane z mojego XT890 przy użyciu Tapatalka
 
Zgoda - przy malym przebiegu wydaja sie caloroczne optymalne. Ale od pewnych rzeczy nie uciekniesz - majac 1 komplet i tak trzeba regularnie wywazac kola. Przynajmniej raz na rok a lepiej 2x.
A co do bezpieczenistwa - zimowki + letnie sa nie do pobicia.
 
z tym wyważeniem 2x w roku to trochę przesadziłeś szczególnie jak ktoś jeździ mało,np 5tys km rocznie. Caloroczne wydaja sie kuszaca propozycja,chocby tez dlatego ze nie trzeba utrafiac ze zmiana w zmiany por roku,a wiadomo ze w przejsciowy okresie i tak warunki beda bardzo zmienne-tu całoroczna może mieć przewagę.jest jednak ale.po lekturze roznhch opini z tego forum i innych, nabrałem przekonania, ze jak już jest ślisko czy snieznie to nic nie pobije dobrych zimowek. Założyliśmy zimowe continentale ts850 i muszę powiedzieć ze te opony wręcz się kleją do drogi w każdych warunkach-inna liga niż wszelkie dotychczasowe zimówki,choćby nokiany wr a3 które cały czas mi się ślizgają w 159 zarówno na mokrej nawierzchnię jako i typowo zimowej. Może kiedyś stworzą bardZiej udane opony całoroczne,wtedy ci co mniej jeżdżą będą mieli optymalne i bezpieczne rozwiązanie.

Wysłane z mojego XT890 przy użyciu Tapatalka
 
Opony całoroczne mają chyba jedynie sens w autach z napędem 4x4.

Oj Navarrą nie mogliśmy ruszyć pod małe wzniesienie pod wyciągiem na całorocznych, gdzie każdy inny samochód śmigał na przeciętnych zimówkach bez żadnych problemów, ja po takiej akcji gdzie musiał nas wyciągać ratrak dziękuję bardzo dobra zimówka to dobra zimówka.
 
Jak jeden z kolegów zauważył, elektronika i sterowanie często ratują tyłek na śliskim. Całoroczna wymaga od kierowcy więcej na śliskim i jeśli DNA da radę to jest dobrze. Druga sprawa to komfort, taka opona chyba (?) hałasuje więcej niż letnia, a tu zaczyna się pytanie czy nam to przeszkadza. Jedno jest pewne dwa komplety kół to najdroższa opcja eksploatacyjna, ale porządny facet na swoje auto wyda więcej niż jego żona na kosmetyki:cool:
 
Pewne podsumowanie po ostatnich 27 tys. km.
Mam poza Julcia Fiata Stilo Racing z oponami w tym samym rozmiarze 205/55/16 V.
Poniewaz w Stilo opony sie juz zuzyly, a w Julci byly prawie nowe letnie i nowo kupione zimowe, zrobilem maly myk.
Felgi od Stilo (4 x 98) nie pasowaly do AR, a mialem ich 2 komplety, to stanelo na czym innym - Julcia dostala nowe kapcie wielosezonowe GoodYear Vector G2 94V, a Stilo w spadku po mlodszej siostrze letnie i zimowe. Indeks nosnosci Vectorow jest ciut wiekszy - 94, ale to lepiej, bo sa bardziej odporne i mniejsze ryzyko, ze beda bic.
GoodYeary sprawuja sie rewelacyjne, tak na mokrym, jak i na suchym. Tak w zimie , jak i w upale. Sa ciche - 68dB, ekonomiczne - indeks C, oraz dobre na kaluze - indeks B. Zuzywaja sie dosc wolno - maja jeszcze 6 mm bieznika. W zimie sie sprawuja nie gorzej niz Nokiany WR D3, a w wielu testach wygrywaja kategorie. Micheliny Cross Climate tez niezle, ale im nie dorownuja.
Koledzy pisali 2 lata temu, ze jak na razie nie ma alternatywy dla wymiany opon sezonowych. Teraz juz to nie jest prawda - sa takie caloroczne.
 
moje doświadczenia z GY 4 seassions- jak jeździsz wokół komina i mieszkasz w dolinach to mogą być- dla mnie jak coś jest do wszystkiego jest do niczego. W rodzinie jest 500 L terkking - po 6 tkm poszły opony do ludzi na rzecz normalnych letnich.
Jakoś szybkiej autostradowej jazdy Giuliettą na wielosezonówkach sobie nie wyobrażam - no ale - no risk no fun.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra