[164] Olejożerna Alfa 164 3.0 V6

Żadne usprawiedliwienie, tylko mówię wam, że ja się tym kompletnie nie mam zamiaru przejmować. Silnik ma zdrowego but, a że bierze olej to jestem tego jak najbardziej świadomy...
 
czy to alfa czy vw czy bmw czy inne auto silnik nie ma prawa brać tyle oleju jak jest wszystko ok ... takie moje zdanie.

jak bierze olej to się go rozbiera, robi co trzeba i jeździ dalej. Na "zachodzie" ludzie z tego powodu auta złomują .... jak auto bierze litr na tysiąc to normy spalin na przeglądzie nigdy nie wyjdą... długo by polemizować :)

jest takie powiedzenie, które krąży po internecie, że silniki Alfy są "luźno spasowane" - ma to rację TYLKO przy starych R4 8V .. gdzie nawet uszczelniaczy zaworowych nie było bo liczyły się osiągi... mówienie o luźnym spasowaniu musi być podparte pomiarami więc słucham - w którym wymiarze Alfa zrobiła większy luz? :)
 
Hmm mówisz, że na zachodzie ludzie złomują auta bo za dużo oleju biorą? Ja spotkałem się w Niemczech i Holandii z takim autami, że nawet w Polsce ludzie nie chcieli by nimi jeździć. Nie ma reguły jak ktoś mało zarabia to kupuje na co go stać np. tigre, corse za 200e. która jest w stanie dobrym jedynie jak przyjedzie do Polski sprowadzona przez handlarza. Z przeglądem na zachodzie tak samo nie ma problemu jak w PL jak ktoś chce to go dostanie. Moim zdaniem jeśli auto bierze olej a innych problemów z nim nie ma to nie ma co się przejmować. Każde auto coś spala a 20 letnie auto będzie na pewno więcej niż nówka z salonu i żaden remont nie pomoże.
 
fr33 nie raz robiłem przegląd w Niemczech w takich stacjach, że nasi fachowcy mogą się pochwalić o wiele lepszym sprzętem, ale nie o tym. U nas przeglądy w dobrych stacjach niczym się nie różnią. Co do spalania oleju to dobry silnik nie powinien tego robić, ale jak auto stoi to uszczelniacze też się starzeją jak wiesz , i samochód po 20 latach wymaga ich wymiany:)
 
jakoś wszystkie remontowane silniki jakie widziałem nie biorą oleju łącznie z moim TS
jest takie powiedzenie, które krąży po internecie, że silniki Alfy są "luźno spasowane" - ma to rację TYLKO przy starych R4 8V .. gdzie nawet uszczelniaczy zaworowych nie było bo liczyły się osiągi... mówienie o luźnym spasowaniu musi być podparte pomiarami więc słucham - w którym wymiarze Alfa zrobiła większy luz?
To powiedz mi jak sa pasowane silniki 12V powinieneś wiedzieć napisz pasowania silnika....

Jak sam zmieniasz pasowania to wcale się nie dziwię że oleju nie bierze ale to wcale nie jest dobre dla takich silników
 
Ostatnia edycja:
Niech spali troche ale nie litr na tysiac bo to jest przesada duza. Luksus to jest nie dolac od wymiany do wymiany.

Pierscienie jak sa dobre (i poprawnie zalozone) to nie puszczaja tyle zeby na niebiesko dymek szedl. Mowienie koledze ze tak musi byc jest wilczą przysluga bo lepiej za wczasu zareagowac.
 
Niech spali troche ale nie litr na tysiac bo to jest przesada duza. Luksus to jest nie dolac od wymiany do wymiany.
Jak silnik jest mocno katowany to i litr oleju wezmie na 1000km żadne zaskoczenie. Przy normalnej jeżdzie tyle na pewno nie weźmie.
 
fr33 Andrew ma rację. Moja V6 przy normalnej jezdzie nie bierze, ale jak ją katuję to owszem łyknie sobie. Silniki 12V V6 jak i TS 8V jak biorą olej przy katowaniu to nic złego się nie dzieje. Nie wiem jak eksploatujesz swoją 164, ale gwarantuje ci ,że u mnie wzięła by olej:)
 
fr33 Andrew ma rację. Moja V6 przy normalnej jezdzie nie bierze, ale jak ją katuję to owszem łyknie sobie. Silniki 12V V6 jak i TS 8V jak biorą olej przy katowaniu to nic złego się nie dzieje. Nie wiem jak eksploatujesz swoją 164, ale gwarantuje ci ,że u mnie wzięła by olej
Nie ma czegos takiego że jak nie katuje to nie bierze oleju, zawsze cos tam bierze bo jak nie bierze oleju bez katowania to przy katowaniu też nie wezmie. Bierze olej bez katowania to i przy katowaniu wezmie go duzo wiecej i tu sie nie zgadzam z Tomkiem
 
Ja to pisałem juz na drugiej stronie na postawie mojej starej 3.2, przy normalnej jezdzie nawet nie było co zagladac czesciej jak raz na 5tys, ale jak przebutowałem przez cała polske po autostradach itd to przez te 1000km juz te 200-300ml trzeba było mu dac
 
Ja to pisałem juz na drugiej stronie na postawie mojej starej 3.2, przy normalnej jezdzie nawet nie było co zagladac czesciej jak raz na 5tys, ale jak przebutowałem przez cała polske po autostradach itd to przez te 1000km juz te 200-300ml trzeba było mu dac
No to jest taka konstrukcja silnika i pisanie ze nie bierze oleju to ściema lub ktoś jeżdzi autem w pełni nieświadomy
 
Mi bierze i brać będzie :) Silnik może i nie jest pierwszej świeżości, ale trzyma parametry i moc... Także nic z tym nie robię, bo 12V ma brać, jednak na pewno nie 1l/1000km przy normalniej jeździe.. Przy bucie na autostradzie, myślę że jest to do zrobienia, ale wtedy wskazówka non stop blisko czerwonego pola.
 
Tytanowy moja V6 z Monachium do Zgorzelca czyli ponad 600 kilometrów zrobiła w 5 godzin. Trzeba było dolać za granicą 6 setek oleju. Od Zgorzelca do Lublina jazda normalna i przez 530 kilometrów nie widziałem żeby coś łyknęła:)
 
Tytanowy moja V6 z Monachium do Zgorzelca czyli ponad 600 kilometrów zrobiła w 5 godzin. Trzeba było dolać za granicą 6 setek oleju.

Do momentu kiedy auto przy wysokich obrotach nie sadzi niebieskiego dymu, to wszystko jest okej :) Stawiam, że pewnie większość jechałeś trasami gdzie prędkości dochodzą ponad 150km/h, także szczerze ja tym bym się nie przejmował. Powiedz czy teraz przy takiej normalnej jeździe, coś dolewasz? Przy mojej normalnej jeździe (nie jak emeryt, ale raczej też nie jak szaleniec) i tyle ile jeżdżę rocznie (około 10.000km), to myślę że gdzieś na oko 1 litr może więcej, dolewam od wymiany do wymiany (licząc średnio jeden dalszy wypad nad morze w lato, gdzie wtedy tak naprawdę wypalam cały syf i but praktycznie przy podłodze).
 
Heh nastepny temat i sami fachowcy - na 15 modeli aut z silnikami benzynowymi v6 kazdy bierze, czy to opel czy ww , czy audi , ba nawet v8 bierze - bzdury opowiada ten co twierdzi ze nic nie bierze - w takiej sytuacji benzyna dostaje sie oleju i go rozrzedza a potem płącz ze panewki siadaja.
 
w takiej sytuacji benzyna dostaje sie oleju i go rozrzedza a potem płącz ze panewki siadaja.
Tak dostaje się do oleju po gorących sciankach i po goracym tłoku i spływa do oleju, Wszystkie silniki biorące olej zacieraja panewki:D
 
Popieram miałem kilka V6 i każde zawsze coś brało wiadomo jedne więcej inne mniej. Myślę, że jak nie ma oznak na zużytą uszczelkę lub inną awarię przez którą znika olej to nie ma się co martwić. Lać paliwo i "olej" i jeździć.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra