Olej 15W40 zamiast 10W40.

jest to olej 15w40 ale półsyntetyczny.Leje się go do koparek i różnych innych sprzętów z turbodoładowanymi silnikami. Nwm czemu oceniacie tak ze chce oszczędzać jak castrol gtx 10w40 po promocji 4 litry okazuje 62zl a Canada ta którą posiadam przeszlo 100zl za 4litry

Jeżeli tak, zwracam honor. Faktycznie, przyznam że nie zajrzałem w link, a zasugerowałem się gęstością i (niby) wynikającym z niej typem oleju. Ja ze swojej strony wziął bym pod uwagę tylko już to, że jeżeli jest to olej z przeznaczeniem do silników sprzętu ciężkiego, to tego typu silniki nie osiągaja zbyt wysokich obrotów, przeciwnie do silników diesla w osobówce, i tu może powstać problem.
 
To nie jest żaden półsyntetyk, tylko mineralny "wykonany w technologii" syntetycznej lub półsyntetycznej. Co to oznacza? W teorii - ponoć większa odporność na niższe temperatury. Ale to dalej olej mineralny.
 
Ja jednak zaleje go i pojeżdżę z miesiąc na nim i opisze spostrzeżenia a jeżeli coś się będzie działo niepokojącego to po prostu kupie taki jak ma być i tyle ;)
 
czemu się czepiacie?
jak dla mnie może smoły wlać do silnika, jak nie chce dobrych rad słuchać...

"zapytam innych o zdanie, ale i tak zrobię po swojemu"
 
Na forum tacy experci jak w zespole Macierewicza:)
 
Na forum tacy experci jak w zespole Macierewicza:)
Dokładnie bonzaj, mechanicy im nagadają a każdy słucha bo boi się że coś się zepsuje. Ja mam 20 lat a przy alfie wszystko robię,rozrusznik naprawiłem,rozrząd wymieniłem,wspomaganie też naprawiłem i jakoś domowymi sposobami a wszystko działa dobrze i długo .
 
Dokładnie bonzaj, mechanicy im nagadają a każdy słucha bo boi się że coś się zepsuje. Ja mam 20 lat a przy alfie wszystko robię,rozrusznik naprawiłem,rozrząd wymieniłem,wspomaganie też naprawiłem i jakoś domowymi sposobami a wszystko działa dobrze i długo .
To po co pytasz kogoś o radę?
To ja Ci doradzę, to co chcesz usłyszeć: zalej, przecież rozrusznik sobie zrobiłeś i działa, rozrząd wymieniłes, wspomaganie naprawiłeś. Wow, jesteś taki zajebisty, że naprawisz wszystko i będzie działało dobrze i długo.
 
Nie chodzi o to że chce usłyszeć tylko pozytywne opinie tylko chodziło mi o to żeby ktoś mi wyjaśnił konkretami dlaczego ten olej jest zły a nie każdy pisze: "patrz w instrukcje, tam jest inaczej, jak zalejesz inny to silnik do wyrzucenia, szkoda Ci 50 czy 60zł na dobry olej ..." Tyle że ten olej który posiadam jest dużo droższy od innych olejów jak choćby castrola i to prawie drugie tyle więc chcę wiedzieć co jest w nim złego ....
 
Porównując jego parametry, do zwykłego oleju mineralnego, faktycznie jest dobry. Sam możesz to sprawdzić. Ale od wartości półsyntetyka 10w40 odbiega, w niewielkim stopniu, ale jednak. Głównie chodzi o gęstość oleju 15w40, który moim zdaniem będzie zbyt gęsty dla silnika z turbodoładowaniem. Ale to Twoje auto.
 
No i o taką odpowiedź właśnie mi chodziło! :D jednak zaleje go tym olejem ;) jeżeli coś będzie nie tak napewno napisze o tym tutaj :)
 
Tylko dodam - mój ojciec, póki pamięć ma sięga, jeździł na olejach pokroju 10w40. Ja jak przyprowadziłem Alfę - dwa lata już niemal - też miałem takie coś. Przy serwisie wlali mi 5w30, po 15 tys. dostała 5w40, a po kolejnych 10kkm 5w40 motula x-cess 8100 i przy tym już postanowiłem pozostać, ze względu na relację cena/jakość. Różnica w cenie między motulem, a półsyntetykiem jest niewielka - ja płacę 150zł za 5l. Po zrobieniu 60k km, przy przebiegu ponad 275.000 silnik, turbo i cała reszta w doskonałej kondycji. Oleju nie bierze wcale, ja nie należę do delikatnych kierowców. Ostatnio przy sprzedaży - niech służy jak najlepiej:) - klient robił badania jakości spalin - wszystko mieściło się w normach mimo zatkanego EGR.
Każdy rozgarnięty mechanik z jakim gadałem, mówił, że 10w40 to "kupa" z dwóch powodów - raz, że popularne marki są to identyczne oleje w różnych opakowaniach, dwa, co to ma być za jakość, skoro to mieszanina syntetyka z mineralnym. Weź też pod uwagę, że to silnik CR, z turbiną, wszystko pracuje o wiele bardziej obciążone, niż w konstrukcjach nawet z połowy lat 90. Turbina wymaga smarowania, a bez właściwego możesz znacznie skrócić jej żywot. Olej mineralny... nie oszukujmy się, lata jego świetności już minęły, technika wystrzeliła do przodu, a on nieszczególnie. Zalej, po miesiącu pewnie nic się nie stanie, ale krok, po kroczku... Jeżeli uważasz, że skoro koparka pracuje, a różnice konstrukcyjne i założenia eksploatacyjne są podobne albo zbliżone z tymi w JTD, to śmiało, lej. Jeżeli turbo przetrwa 40 tys - o ile teraz jest w stanie idealnym - i nie będzie pluło olejem, a z bagnetu i korka wlewowego nie wypluje Ci tego 'opłacalnego' to gratuluje.
Moje zdanie jest krótkie - syntetyk to jedyne rozsądne wyjście.
 
Ja jednak zaleje go i pojeżdżę z miesiąc na nim i opisze spostrzeżenia a jeżeli coś się będzie działo

Po miesiącu to wiesz co możesz opisać ??? Czy Ci powietrze z koła ucieka, a nie spostrzeżenie odnośnie oleju, chyba że zrobisz w tym czasie 50-70tyś km. Wtedy możesz opisywać, jak turbinka się ma, jak panewki, czy zużycie oleju wzrosło (a może zmalało) :)
 
do silników z turbo nie leje sie mineralnych ! bez względu na przebieg ostatni olej to pól syntetyk . nalej mineralny to zmienisz sobie turbo i wtedy będziesz miał taniej
 
Idź do sklepu, kup taki olej jak powinien być, weź paragon i śpij z czystym sumieniem, a nie takie liczenie na jumane. Jak za darmo to może się nic nie stanie. Jak ma być dobrze w tym kraju.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra