Nie odpala JTD.

kogut25

Nowy
Rejestracja
Mar 19, 2011
Postów
37
Auto
alfa romeo 147 1.9 jtd
Witam,

mam problem ... 2 dni temu ide sobie zadowolony do auta zapalam - odpalil a po 2 sekundach zgasl... i od tego czasu juz nie pali :)

Sprawdzilem akumulaor, swiece i rozrusznik w porzadku. Objawy takie ze przy zapalaniu wszystko kreci ladnie ale nie odpali:/ Wyglada to tak jakby nie mial paliwa ale paliwo jest i to sporo do tego przeplyw paliwa tez sprawdzony i jest ok.

Jakie moga byc przyczyny ??? zostalo chyba jedynie sprawdzic czujnik polozenia walu korbowego - wyczytalem tyle na innych postach.

Bardzo prosze o pomoc kolegow z podobnymi autami - alfa 147 1.9 JTD 2003r. 115km
 
Było juz 147 razy na forum: jakiej pomocy udzielił Ci komputer pokazująć błędy?
 
no wlasnie chcialem przeszukac forum ale niestety wyszukiwanie szwankuje - brak wynikow wyszukiwania za kazdym razem :/ Dzisiaj podepne auto pod kompa jak tylko dowiem sie jaki blad wyskakuje napisze od razu
 
Niedawno miałem podobną sytuację - autko odpalało i po 2-3s samo gasło i tak cały czas. Komputer nic nie pokazał.
Assistant przyszedł mi z pomocą, autko na lawetę i do mechanika, który stwierdził zapchany EGR. Pomoczył go w chemi i autko znowu śmiga.

Tak u mnie było ;).
 
Też to niedawno przechodziłem, jak zgasło tak już amen, musiałem pchać jak poloneza. Odstawiłem do mechanika, rozsypał się EGR, nowy około 400zł, kazałem zaślepić i śmiga jak dawniej:) Spróbuj zacząć od tego. Ewentualnie gdyby to nie był EGR to sprawdź w FES'ie ciśnienie na listwie paliwa, 2 lata temu miałem taki kaprys, okazało się, że ma za niskie ciśnienie - problem był z pompą wtryskową.
 
Ostatnia edycja:
miałem podobny problem ze 159 - tam winowajcą był czujnik położenia wału...
 
Zaprowadzilem auto do mechanika - ten sprawdzil wszystko aku, swiece, styki, rozrusznik nawet odpinal wtryski i stwierdzil ze wszystko jest w porzadku ! Zlozyl wszystko do kupy i auto zaczelo znowu palic - dziwne. Przy zapaleniu powiedzial ze jedynie zakopcilo niesamowicie i dym w calym garazu ze nic nie widac :D Mniejsza z tym dzisiaj jadac sobie spokojnie dodaje gazu a tu dupa .... auto nie przyspiesza ! Zachowywalo sie tak jakby wogole nie reagowalo na gaz ( a ten wcisniety do oporu) dopiero po 2-3 wcisnieciach do oporu dostalo paliwko i wcisnelo w fotelik... Czuje teraz ze pod gazem juz nie dziala jak trzeba jakby paliwo nie dochodzilo czy cholera wie. Zamowilem juz filtr paliwa bo od jego wymiany zaczne. Jakies inne propozycje co moze byc przyczyna ????

Pozdrawiam

- - - Updated - - -

Dodam jeszcze ze przy przyspieszaniu np na 3jce na wcisnietym gazie odczuwam w pewnym momencie jakby sekundowa przerwe mocy czy brak przeplywu paliwa i nie przyspiesza rownomiernie - na pozostalych biegach wszystko ok.
 
Przyczyną może być również przycinający się EGR, powodując przeładowanie.
 
byc moze - po awarii i podpieciu do kompa pokazalo wlasnie blad czujnika doladowania... ale od ciaglego krecenia bez skutku tez chyba moglo go wywalic
 
A może to taka dziura jak z walniętą przepływką? W całym zakresie obrotów tak masz czy tylko od - do?
 
no wlasnie nie tylko ok 2tys obrotow ... zauwazylem jakby przerywanie w doplywie mocy co slychac nawet po dzwieku dzialania turbiny ktora jakby ma pauze w dzialaniu na sekunde a potem rusza znowu kolo 2 tys obrotow ...

Myslalem ze da sie z tym jezdzic ale dzisiaj po miesiacu sytuacja sie poprawila. Jade sobie jade dodaje gazu a tu mi zaczyna szarpac autem, podobnie jak poprzednio jaby przerwa w przeplywie paliwa, przeplywie mocy ... wrzucilem na luz aby zjechac na pobocze i szarpac przestalo ale po wrzuceniu biegu i dodaniu gazu znowu szarpanko. Nie znam sie na tym dokladnie ale jak poprzednio oddalem auto do mechanika to przeczyscil okolice wtryskow itd stwierdzil ze usterki zadnej nie ma, auto skrecil i smigalo az do dzis. Na poboczu zgaslo, probowalem odpalic i lipa raz drugi trzeci az za 4tym razem odpalilo dodalem mocniej gazu, jakby go "przedarlo" i normalnie dojechalem do domu. Wnerwiajaca sytuacja bo znawca nie jestem a mechanik widac tez jakis lewy skoro nic nie znalazl... czy ktos z was mial podobny problem i moze mi pomoc ?
 
Wg mnie moze byc tak jak wyzej koledzy pisali zacinajacy sie egr. Jezeli masz jtd 115km to mozesz go bez problemow zaslepic - wystarczy narazie kawalek grubszej blaszki i zobaczysz czy wtedy bedzie lepiej.
 
Na poboczu zgaslo, probowalem odpalic i lipa raz drugi trzeci az za 4tym razem odpalilo dodalem mocniej gazu, jakby go "przedarlo" i normalnie dojechalem do domu. Wnerwiajaca sytuacja bo znawca nie jestem a mechanik widac tez jakis lewy skoro nic nie znalazl... czy ktos z was mial podobny problem i moze mi pomoc ?

Po twoim opisie może to być wszystko. Na przykład czujnik położenia wału. Przycinający się EGR. Totalnie zapchany EGR. Wykładająca się pompa paliwa. Regulator ciśnienia itd.
Logi i jeszcze raz logi. Podepnij się i pojeździj po mieście tak z 15 minut wywołując ten efekt. Bo jak czytam to jest on powtarzalny. ECU nie zarejestrował żadnego błędu czy mechanik go nie zarejestrował ;) ?

P.S. Mechanik ma jakąś fobię na punkcie rozkładania i czyszczenia ? ;)
 
Sytuacja wyglada nastepujaco :
Wyczyscilem EGR - dodatkowo zostal zaslepiony dwoma podkladkami jedna bez otworu a druga z dziurami jak w tutorialach na forum. Podczas rozkrecania okazalo sie ze kolektor dolotowy byl totalnie zapchany jakims syfem olejopodobnym :/ wygladalo to masakrycznie a przeciez powinno byc tam sucho... wszystko lekko przeczyszczone ile sie dalo (wieksze porzadki dopiero po calkowytym demontazu kolektrora ale to w nast tyg, za duzo roboty bylo) skrecone i narazie wszystko dziala. Brak przerywania na gazie i reszty problemow opisanych powyzej - jedynie co mnie zmartwilo to fakt ze odczuwam spadek mocy po zamontowaniu tych podkladek :D czy to mozliwe ze to od tego ???

Druga sprawa co moze byc przyczyna tego ze kolektor jest zapychany przez olej ??

Dodam jeszcze ze dzisiaj podpialem auto pod kompa i pokazalo jedynie blad doladowania jak poprzednio, bledy skasowane i narazie wszystko dziala - jedynie ten spadek mocy... a moze mi sie wydaje :/
 
Co do czyszczenia koletkora to moze byc problem. Trzeba demontowac pompe wysokiego cisnienia i przy okazji rozrzad ..... wiec naprawde kupa roboty.
Przeczysc jeszcze czujnik cisnienia doladowania- jest on w kolektorze ssacym mniej wiecej na srodku przykrecony sruba 10.
 
Czujnik ciśnienia doładowania ? Oczywiście. master007 ma rację, bo jak kolektor był zasyfiony, to czujnik doładowania na 100 % nie jest w lepszym stanie.
 
ok rozkrece to jeszcze raz i przeczyszcze czujnik. Ale co moze byc przyczyna takiego stanu rzeczy ? Przeciez kolektor powinien byc czysty z tego co mi wiadomo zadne takie odpadki" nie powinny sie tam pojawiac :)
 
Powinien być czysty ale kolektor, bo go wyczyściłeś. Dość często zapomina się o czujniku doładowania, który właśnie jest w dolocie. Czyściłeś go ? Pewno nie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra