Kiedy naprawiać?
Pierwszym objawem, że coś dzieje się w wahaczem jest nadmierne pochylenie koła tzw. negatyw oczywiście w modelach 145/146/155 koła tylne są z definicji pochylone ale bez przesady.
Drugi objaw to stuki na większych dziurach należy tylko wykluczyć sparciałe poduszki belki bo przez nie też z okolic wahaczy dobiegają różne dziwne odgłosy.
Dlaczego należy naprawić?
Jazda na zbyt pochylonym kole po krótkim czasie doprowadza do zniszczenia łożyska koła co zaczyna objawiać się buczeniem i wyciem, następne w kolejności są opony, zdzierane po wewnętrznej stronie.
Potrzebne części:
- zestaw naprawczy wahacza (vema - ze smarem 80 zł, polski - brak smaru do łożysk 50 zł)
- guma sprężyny górna 60806428 (org. 5 zł)
- guma sprężyny dolna 60806429 (org. 5 zł)
- odbój krótki 60811757 (15 zł)
- odbój długi 60806431 (15 zł)

Z reguły w 155 jest ten krótszy odbój ale akurat na stanie nie było innego to wziąłem długi - nic złego nie dzieje się z tego powodu.
Dokupiłem jeszcze ściski do sprężyn - polskie za 32 zł o wiele lepsze od tych taiwańsko-chińskich.
Przedstawiam wymianę po prawej stronie z racji gorszego dostępu przez zbiornik paliwa.
Zaczynamy, schodzimy pod auto i odkręcamy nakrętki/śruby zaznaczone na czerwono:
klucz 10 - podstawa dolna odboju, można urwać bo da się złożyć nową śrubę

klucz 13 - mocowanie przewodu ham. do wahacza

klucz 13 i 15 - mocowane stabilizatora do wahacza

klucz 24 - nakrętka śruby wahacza z nią niestety można się na mordować, przydaje się płaski klucz

klucz 17 albo 19 - luzujemy śrubę amortyzatora

Zdejmujemy koło, podkładamy podnośnik pod wahacz i lawerujemy żeby jak najbardziej ścisnąć sprężynę. Do zakupionych ścisków musiałem dołożyć rurki bo były za długie

Zakładamy ściski, skręcamy i zdejmujemy sprężynę

Odkręcamy do końca śrubę amortyzatora i wybijamy ją w kierunki zewnętrznym - mamy wolny wahacz

Teraz niestety najcięższa cześć - wyjęcie zapieczonej śruby wahacza. Robiłem wahacze w dwóch 155 w jednej śrubę wyjąłem bez żadnego problemu ręką a w drugiej już nie.
Oto mój patent na zapieczoną śrubę:
Nagwintowany pręt (może być długa śruba) przyspawujemy do śruby wahacza. Następnie zakładamy rurkę tak aby oparła się na ściance belki. Z drugiej strony zakręcamy nakrętkę i kręcimy do momentu aż śruba nie wysunie się z wahacz na tyle żeby dało się ją obciąć kątówką. Obciętą śrubę wbijamy z powrotem tak żeby znalazła się w wahaczu ale nie wystawała z niego.


Po wbiciu obciętej śruby kilka strzałów młotkiem i wahacz mamy wyjęty

Wyciągamy wszystkie łożyska, tulejki i bieżnie z wahacza - bieżnie łożysk wybijamy długim śrubokrętem od tyłu (wystają po za otwór w wahaczu) po wcześniejszym wydłubaniu białej tulei ochronnej.



wbijamy jedną nową bieżnię za pomocą starej z jednej strony. Następnie przymierzamy tuleje ochronną - nie może ona wystawać za zwężenie w wahaczu, jeżeli wystaje należ spiłować ją pilnikiem

Nabijamy druga bieżnię

zakładamy łożyska i tuleje środkową, wszytko smarujemy w środku obficie smarem (z zastawie był molibdenowy ja do przegubów)

Zakładamy nowe gumy na sprężynę i montujemy nowy odbój (aby szybko go zamontować należ ponacinać 'grzybek' w czterech miejscach co 90 stopni i wcisnąć jednocześnie wkręcając, można posłużyć się podnośnikiem z kawałkiem rurki do wciskania)


Resztę skręcamy w odwrotnej kolejności.
Pierwszym objawem, że coś dzieje się w wahaczem jest nadmierne pochylenie koła tzw. negatyw oczywiście w modelach 145/146/155 koła tylne są z definicji pochylone ale bez przesady.
Drugi objaw to stuki na większych dziurach należy tylko wykluczyć sparciałe poduszki belki bo przez nie też z okolic wahaczy dobiegają różne dziwne odgłosy.
Dlaczego należy naprawić?
Jazda na zbyt pochylonym kole po krótkim czasie doprowadza do zniszczenia łożyska koła co zaczyna objawiać się buczeniem i wyciem, następne w kolejności są opony, zdzierane po wewnętrznej stronie.
Potrzebne części:
- zestaw naprawczy wahacza (vema - ze smarem 80 zł, polski - brak smaru do łożysk 50 zł)
- guma sprężyny górna 60806428 (org. 5 zł)
- guma sprężyny dolna 60806429 (org. 5 zł)
- odbój krótki 60811757 (15 zł)
- odbój długi 60806431 (15 zł)

Z reguły w 155 jest ten krótszy odbój ale akurat na stanie nie było innego to wziąłem długi - nic złego nie dzieje się z tego powodu.
Dokupiłem jeszcze ściski do sprężyn - polskie za 32 zł o wiele lepsze od tych taiwańsko-chińskich.
Przedstawiam wymianę po prawej stronie z racji gorszego dostępu przez zbiornik paliwa.
Zaczynamy, schodzimy pod auto i odkręcamy nakrętki/śruby zaznaczone na czerwono:
klucz 10 - podstawa dolna odboju, można urwać bo da się złożyć nową śrubę

klucz 13 - mocowanie przewodu ham. do wahacza

klucz 13 i 15 - mocowane stabilizatora do wahacza

klucz 24 - nakrętka śruby wahacza z nią niestety można się na mordować, przydaje się płaski klucz

klucz 17 albo 19 - luzujemy śrubę amortyzatora

Zdejmujemy koło, podkładamy podnośnik pod wahacz i lawerujemy żeby jak najbardziej ścisnąć sprężynę. Do zakupionych ścisków musiałem dołożyć rurki bo były za długie

Zakładamy ściski, skręcamy i zdejmujemy sprężynę

Odkręcamy do końca śrubę amortyzatora i wybijamy ją w kierunki zewnętrznym - mamy wolny wahacz

Teraz niestety najcięższa cześć - wyjęcie zapieczonej śruby wahacza. Robiłem wahacze w dwóch 155 w jednej śrubę wyjąłem bez żadnego problemu ręką a w drugiej już nie.
Oto mój patent na zapieczoną śrubę:
Nagwintowany pręt (może być długa śruba) przyspawujemy do śruby wahacza. Następnie zakładamy rurkę tak aby oparła się na ściance belki. Z drugiej strony zakręcamy nakrętkę i kręcimy do momentu aż śruba nie wysunie się z wahacz na tyle żeby dało się ją obciąć kątówką. Obciętą śrubę wbijamy z powrotem tak żeby znalazła się w wahaczu ale nie wystawała z niego.


Po wbiciu obciętej śruby kilka strzałów młotkiem i wahacz mamy wyjęty

Wyciągamy wszystkie łożyska, tulejki i bieżnie z wahacza - bieżnie łożysk wybijamy długim śrubokrętem od tyłu (wystają po za otwór w wahaczu) po wcześniejszym wydłubaniu białej tulei ochronnej.



wbijamy jedną nową bieżnię za pomocą starej z jednej strony. Następnie przymierzamy tuleje ochronną - nie może ona wystawać za zwężenie w wahaczu, jeżeli wystaje należ spiłować ją pilnikiem

Nabijamy druga bieżnię

zakładamy łożyska i tuleje środkową, wszytko smarujemy w środku obficie smarem (z zastawie był molibdenowy ja do przegubów)

Zakładamy nowe gumy na sprężynę i montujemy nowy odbój (aby szybko go zamontować należ ponacinać 'grzybek' w czterech miejscach co 90 stopni i wcisnąć jednocześnie wkręcając, można posłużyć się podnośnikiem z kawałkiem rurki do wciskania)


Resztę skręcamy w odwrotnej kolejności.